poniedziałek, 2 stycznia 2023


 
Strach przed śmiercią od zarania dziejów wywoływał silne emocje. Według dzisiejszej wiedzy empirycznej śmierć rozumiana jako koniec życia jest stanem, który każdemu z nas przyjdzie przeżywać tylko raz. Nieznajomość śmierci i tego co będzie dalej z naszymi myślami, bytem wywołuje lęk przed nieznanym. W skrajnych przypadkach może nawet doprowadzić do choroby psychicznej zwanej tanatofobią. Fenomen lęku przed końcem życia doczesnego i jego nieuchronnością bezpośrednio przekłada się na powstające wierzenia. Z jednej strony mają one na celu uspokojenie lęków, pogodzenie się z nieuchronnością odejścia z tego świata, z drugiej starają się ucywilizować postawy ludzi. Wytyczyć im reguły postępowania, które nie będą przekraczać. Skoro człowiek żyje po to żeby umrzeć, to trzeba przekonać go, że jest życie lepsze po śmierci. Tylko żeby do niego przejść trzeba przestrzegać reguł wytyczonych przez wyznawaną religię.
 

Czyściec

Przeplatające się wierzenia lokalne, prowadzą z czasem do ich krystalizacji i globalizacji. Z pewnością tak jest z chrześcijaństwem. Jezus ze stronic Biblii spisanych przez Apostołów, naucza jak ma postępować osoba wierząca żeby dostąpić życia wiecznego. Najdalej w różnych, nieraz dość kontrowersyjnych interpretacjach poszedł Kościół rzymsko - katolicki. W ponad tysiąc lat po Ukrzyżowaniu Chrystusa tłumaczy swoim wiernym, że człowiek po śmierci trafia do Czyśćca jako miejsca, gdzie jego życie doczesne będzie oceniane. Biorąc wersety Kazania na Górze z Ewangelii wg św. Mateusza wskazuje wiernym: " Zapewniam cię, pozostaniesz tam dopóki się nie rozliczysz co do grosza". Mt 5.26  
 

Grzech, Niebo, Piekło

Kazanie na Górze jest dla duchownych Kościoła katolickiego wytyczną do segregowania ludzi po ich śmierci, a w zasadzie upominanie żywych co się stanie po ich odejściu z życia doczesnego. Jedni żyjący bez grzechu trafiają do Nieba, inni którzy grzeszyli będą się smażyć w Piekle. Dodatkowo odmawia się pochówku osób którzy według jakiegoś kleryka nie zasługują na pogrzeb. To oczywiście prowadzi do czynienia z księdza katolickiego pana życia i śmierci. Ksiądz katolicki sam wyznacza co jest grzechem, jaka jest pokuta i kiedy wierzący żyje w Łasce Uświęcającej. W potocznym życiu najczęściej dotyczy to ilości pieniędzy jakie trzeba dać za pochówek i dostąpienie do Czyśćca osoby zmarłej. Trafnie podsumował to ks. dr Marcin Luter.
 

Hipokryzja w kościele

O psuciu się Kościoła katolickiego mówił w 95 tezach Luter w 1517 roku. Pragnął zmienić Kościół katolicki którego był częścią, ale został ekskomunikowany przez papieża w 1521 roku. Niestety to co w XVI wieku niepokoiło Lutra jest teraz w kościele katolickim na dużo wyższym poziomie zepsucia.  Nieograniczona władza jaką mają księża katoliccy nad parafianami powoduje demoralizację księży. Dowolnie interpretują oni Pismo Święte. Dzielą wierzących według ich stanu majątkowego. Efektem tego jest pogłębiająca się coraz bardziej hipokryzja w kościele katolickim, ale nie tylko.     
 

Miroslav Filipović

O zbrodniach Kościoła katolickiego i anglikańskiego w szkołach rezydencjalnych w Kanadzie pisaliśmy już wcześniej. Można też przypomnieć postać zbrodniarza wojennego, Chorwata, Miroslava Filipovica katolickiego duchownego, który podczas II Wojny Światowej będąc komendantem obozów koncentracyjnych osobiście zarzynał Serbów, czym się chwalił. Po osądzeniu został on powieszony w habicie franciszkanina w 1946 roku. Za to jego kolega w zbrodniach, Alojzy Stepinac miał trochę więcej szczęścia. Nie przechwalał się swoim okrucieństwem, dlatego za zbrodnie wojenne został skazany na 16 lat więzienia. Na prośbę Watykanu wyszedł z więzienia po 5 latach, a 1998 roku za "męczeństwo" został beatyfikowany przez Jana Pawła II. 
 

Rudolf Höss

O nawróconych zbrodniarzach w książce "Zapraszamy do nieba" Jacek Leociak przypomina postać Rudolfa Hössa komendanta obozu koncentracyjnego w Auschwitz-Birkenau. Zastanawia się gdzie są granice hipokryzji w takiej instytucji jak Kościół katolicki. Esesman, bestialski morderca, uczestnik zorganizowanego ludobójstwa, zbrodniarz wojenny zostaje rozgrzeszony przez jezuitę Władysława Lohna, który następnie udziela mu Komunii Świętej - Sakramentu Ołtarza. Jak to się ma do spowiadania ze swoich grzechów kilkuletnich dzieci przed Pierwszą Komunią. 
 

Przypowieść o zaginionej owcy

Przyczynkiem do Nawracania grzeszników jest Przypowieść o zaginionej owcy (ŁK 15). Według przekazu św. Łukasza pasterz bardziej cieszy się, gdy zagubiona owca powróci do stada, niż z tych co się nie zgubiły. Władysław Lohn twierdzi, że był świadkiem nawrócenia Rudolfa Hössa. Jednak udzielanie mu sakramentu komunii jest to po prostu niesmaczne. To szczyt hipokryzji, bo jednocześnie do komunii w Kościele katolickim nie są dopuszczani chociażby rozwodnicy. Dla Kościoła katolickiego jest to grzech od którego nie ma odstępstwa. No chyba, że da się trochę więcej na tacę. Co ciekawe Kościołowi katolickiemu nie przeszkadzają rozwodnicy, którzy nie mają ślubu kościelnego katolickiego. Poza tym tylko w Kościele katolickim ustalono siedem sakramentów i to dopiero w XIII wieku. Pismo Święte mówi o dwu: Sakrament Chrztu Świętego i Sakrament Ołtarza. Do tego katolicki sakrament siódmy nie mówi o ślubie, ale o małżeństwie. To kompletnie podważa rozumowanie duchownych kościoła katolickiego. 
 

Odmowa udzielania komunii świętej

Przyjmowanie Komunii Świętej jest dla katolików niezwykle ważne. Jest to nierozerwalny element każdej mszy. Warunkiem przystąpienia do niej jest bycie w stanie Łaski Uświęcającej, do której prowadzi nas spowiedź. To nie jest powszechny zwyczaj w całym katolickim świecie. W krajach Ameryki Łacińskiej często można "pozbyć się grzechów" w spowiedzi powszechnej. Jan Paweł II próbował tą praktykę przenieść do Polski, ale osłabiłoby to władzę księży, dlatego zrezygnowano z tego udogodnienia. Dzięki temu księża katoliccy sami, arbitralnie decydują komu udzielić komunię, a komu nie. 
 

Czy jest to zgodne z nauczaniem Jezusa?


Oczywiście nie! Jezus, gdy nauczał Apostołów podkreślił, że przystępowanie do Sakramentu Ołtarza, łamanie i dzielenie się chlebem i winem czynimy na Jego pamiątkę. To nie ksiądz udziela nam sakramentu ale Bóg, pod postacią Baranka Bożego. Tak samo jak to jest w liturgii odnoście składania ofiary. "Niech Pan przyjmie ofiarę z rąk twoich na cześć i chwałę Swojego Imienia, a także na pożytek nasz i całego Kościoła Świętego". Nie dajemy ofiary księdzu, ale Panu Bogu na pożytek parafii i Kościoła. O tym zawsze zapominają księża katoliccy. 
 
katolicki zwyczaj bicia Żyda na Podkarpaciu

Utrata znaczenia

Hipokryzja w Kościele katolickim zniechęca do bycia praktykującym chrześcijaninem, podważa zaufanie do Biblii, którą księża katoliccy wynaturzają. Kłamstw, pychy, pedofilii nie da się zneutralizować państwem wyznaniowym. Im bardziej pan Czarnek będzie narzucał szkołom w Polsce katolicki porządek umysłowy, tym większe zrobi szkody wierze chrześcijańskiej. Żadne tortury, takie jakie stosowano w obozach koncentracyjnych, czy katolickich szkołach rezydencjalnych nie odwrócą niechęci do Kościoła katolickiego, na którą zapracowali sami duchowni. 
Pytanie brzmijak będzie wyglądać nasza przyszłość postreligijna. 
 

Jeśli chcesz, zostaw po sobie ślad w komentarzu, będzie nam miło go przeczytać. Pamiętaj jednak , że w Internecie również obowiązują zasady savoir-vivre. Komentarze łamiące netetykietę (tj. wulgaryzmy, spamowanie, etc.) będą usuwane.

Subskrybuj posty | Subskrybuj komentarze

- Copyright © Inside Your Life | blog lifestylowy - Skyblue - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -