Archiwum dla maja 2022

III Wojna Światowa

Od dłuższego czasu straszy się nas III Wojną Światową. Najczęściej jako powód wysuwa się ruchy migracyjne związane ze zmianą klimatu. Szacuje się, że w ostatnich latach z powodu suszy musiało emigrować 70 mln. ludzi. Inną przyczyną wojny globalnej mają być migranci ekonomiczni, religijni i polityczni, uciekający przed lokalnymi wojnami i prześladowaniami. Zaczęły nawet powstawać strumienie migracyjne, a ich kierowanie stało się sposobem uprawiania wojen hybrydowych. W Europie taka sytuacja wystąpiła na granicy serbsko-węgierskiej, turecko-greckiej, chorwacko-bośniackiej, a ostatnio między Polską, a Białorusią. Jednak to co się stało 24 lutego 2022 roku przeszło nasze wyobrażenia.

Wojny wywołane przez szaleńców

Istnieje twierdzenie, że wojny światowe wywołują szaleńcy, którzy sprawują władzę autorytarną. Gdy ją tracą szukają konfliktu zbrojnego, żeby ją nadal sprawować. Jest w historii kilka takich wojen. Podręcznikowym przykładem jest wojna o Falklandy wywołana w 1982 roku przez argentyńską juntę wojskową przeciw Wielkiej Brytanii. Współczesny autorytaryzm często wykorzystuje drobne konflikty graniczne, aby w ten sposób móc ograniczyć swobody obywatelskie. Czasem taki stan wojenny, czy kryzysowy jest na rękę obu stronom konfliktu. W tym tygodniu (24 maja 2022) do takiego pomysłu posunął się najbliższy przyjaciel i mentor p. Kaczyńskiego Wiktor Orbán,  Nie są to jednak wojny światowe.


II Wojna Światowa

Przygotowując II Wojnę Światową Hitler potrzebował dwóch rzeczy. Przestawienia przemysłu niemieckiego na produkcję uzbrojenia i uruchomienia machiny propagandy. W powstaniu przemysłu zbrojeniowego Hitlerowi pomogło wysokie bezrobocie. W wielu krajach w tym okresie panował kryzys i hiperinflacja. Najprostszą metodą uzdrowienia gospodarki był tak zwany interwencjonizm państwowy. W Niemczech Hitlera polegał on na dużych zamówieniach państwowych na broń. Sprawną propagandę zapewnił Hitlerowi Goebbels. Głównym kierunkiem propagandy było wzmacnianie nienawiści do Żydów i stworzenie w narodzie niemieckim pragnienia poszerzenia przestrzeni życiowej na wschód. Zadbanie o czystość rasy.



Dlaczego Putin napadł na suwerenną Ukrainę?

Pragnienie zniszczenia Ukrainy, Europy i Świata narastało w Putinie latami. W jego umyśle państwa demokratyczne, w których władza jest wybierana w wolnych wyborach są fundamentalnym zagrożeniem dla jego interesów. Według niego rządzić mogą jedynie ludzie, których ma w kieszeni. Taki stosunek do demokracji dobrze znamy z Turcji, Węgier i Polski. Sądy, prokuratorzy, media muszą być bezwzględnie podporządkowane władcy państwa. Od wielu lat Rosjan karmi się putinowską nienawiścią do zachodu. Propaganda kremlowska zmienia fakty, fabrykuje wydarzenia, zataja niewygodne treści. Takimi ludźmi łatwo się steruje. Na Ukrainie pierwszym zagrożeniem dla Putina stał się Majdan. Było to otwarte wystąpienie narodu ukraińskiego przeciw marionetkowemu rządowi Janukowycza podporządkowanemu Putinowi. Ukraińcy uwierzyli, że mogą żyć w kraju autonomicznym, demokratycznym, a Ukraina być częścią Unii Europejskiej i NATO. To było powodem powstania konfliktu między Rosją, a Ukrainą. Gdy to samo w 2020 roku stało się na Białorusi dla Putina oznaczało to sytuację bez wyjścia. Pomógł Łukaszence sfałszować i wprowadzić reżim totalitarny i pospiesznie zaczął przygotowywać atak na Ukrainę.
 

Z błogosławieństwem cerkwi

Należy podkreślić, że dla Rosjan wojna z Ukrainą jest również wojną religijną. Walczą oni przeciw innowiercom, którzy odłączyli ukraiński Kościół prawosławny od zwierzchnictwa moskiewskiego. Dlatego rosyjscy biskupi i księża prawosławni błogosławią żołnierzy gwałcących i zabijają ukraińskie dzieci i kropią swoją wodą święconą rakiety niszczące ich miasta i wsie. W tym rakiety "Szatan" z głowicami atomowymi. Trzeba przy tym zauważyć że coraz więcej fermentu w Polsce wprowadza promoskiewska Cerkiew prawosławna. Nie uznaje ona Cerkwi ukraińskiej, a 24 maja 2022 roku w trzy miesiące od agresji Putina na Ukrainę, promoskiewski Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny usiłuje rozbić Polską Radę Ekumeniczną zrzeszającą niemal wszystkie kościoły chrześcijańskie w Polsce. Przypomina to działania Cerkwi prawosławnej przed rozbiorami Polski.  
 

Rzeź na Ukrainie

Przyjmuje się, że w czasie II Wojny Światowej wojna totalna rozpoczęła się po przegranej bitwie pod Stalingradem. Nie odnosząc sukcesów na froncie Hitler zaczął mordować ludność na podbitych terenach. W przypadku Rosji atak na Ukrainę od początku oznacza rzeź. Wojska Putina otwarcie zmierzają do eksterminacji narodu ukraińskiego. Totalnie niszczy się infrastrukturę miast. Burzone są budynki mieszkalne, szpitale, szkoły, centra handlowe, siedziby administracji lokalnej i rządowej. Z upodobaniem zbrodniarze rosyjscy ślą rakiety w zatłoczone dworce kolejowe, w konwoje pomocy humanitarnej, w markety i autobusy z ewakuowanymi dziećmi. 
 
"Modelową zabawą" Rosjan jest rozjeżdżanie czołgami samochodów, w których są uciekające przed wojną rodziny. Ta eskalacja rosyjskiego bandytyzmu z pewnością odebrała Ukraińcom jakąkolwiek chęć do negocjacji. Europa i cały Świat zobaczył, że Rosjanie nie są ludźmi tylko zwierzętami, zdolnymi gwałcić dzieci na oczach rodziców. Nawet kilkumiesięczne. Zobaczył to cały świat, oprócz popleczników Putina takich jak Tramp, czy Orbán, którzy wypierają ten obraz. Poplecznikiem stał stał się również papież Franciszek, który za operację zbrojną wini Ukraińców i "szczekanie NATO" u granic Rosji. Tego Ukraińcy nigdy mu nie wybaczą. Zwłaszcza prowokacji ze wspólnym niesieniem krzyża w Koloseum przez Rosjan i Ukraińców. Co prawda teraz papież Franciszek chce odbudować swój wizerunek wyrażając swoją gotowość na wizytę w Kijowie, ale nie ukrywa, że najpierw chciałby pojechać do Moskwy. 


 


W oczekiwaniu na III Wojnę Światową

Eskalacja rzezi z jaką mamy do czynienia na Ukrainie dowodzi, że konflikt jest coraz trudniejszy do opanowania. Już pierwsze rakiety spadały poza terytorium wojny. Przeleciały nad Mołdawią, Rumunią, Węgrami i eksplodowały w pobliżu Zagrzebia w Chorwacji. Dlaczego nie zestrzelił ich Orbán? A może dobrze wiedział, gdzie lecą? Co się stanie jak rosyjskie rakiety "przypadkowo" zaczną spadać na inne państwa? Czy też nie będzie żadnej reakcji? Analitycy wojskowi są przekonani, że Ukraina wygra wojnę konwencjonalną z Rosją. Co wówczas zrobi Putin? Czy skorzysta z pocisków jądrowych? Jak na to odpowie NATO i Stany Zjednoczone? Co jeżeli Putin wygra wojnę, a jego wojska dojdą do granicy z Polską? Czy Ukraińcy będą robić zbrojne wypady na Rosjan z terytorium naszego kraju?

Koalicja putinowska

Chiny  
Uważa, się, że w wojnie bandyckiej Rosji z Ukrainą pierwsze skrzypce grają Chiny. Od nich zależy czy będzie to początek III Wojny Światowej. Wydaje się, że Chinom nie powinno zależeć na konflikcie zbrojnym z całym światem. Przecież dzięki pokojowi ciągle bogacą się na eksporcie swoich wyrobów, korzystając z zaawansowanej zachodniej technologii. Wiele firm z całego Świata ma w Chinach swoje fabryki z uwagi na tanią siłę roboczą. Niestety Chiny mają również swoje plany wielkomocarstwowe. Kwestia Tajwanu, sporne obszary na Morzu Południowochińskim i Wschodniochińskim. To może być przyczyną do konfliktu zbrojnego. Wspólne manewry wojskowe Rosji i Chin jakie odbyły się w ostatnim tygodniu maja 2022 roku są tego dowodem. Putin zaprasza Chiny do III Wojny Światowej.
 
 
Indie, Iran, kraje arabskie, Ameryka Łacińska, Afryka 
Do zaprzyjaźnionych z Rosją można zaliczyć Indie. To drugie pod względem liczby ludności państwo na Ziemi. Ten rok był niezwykle trudny dla Indii z uwagi na zmiany klimatyczne. Niespotykane dotąd 50 stopniowe upały i to już od marca, powodują że nasilają się tam ruchy migracyjne. O ile oficjalnie ani Chiny, ani Indie nie określiły się czy będą zbrojnie wspierać Rosję w III wojnie Światowej, to z pewnością robi to już teraz Iran dostarczając Rosji uzbrojenie, przez Morze Kaspijskie. Na Świecie dużo jest państw przychylnych Putinowi. Przez lata Rosja pozyskiwała je dzięki ochronie militarnej interesów ich dyktatorów. Dotyczy to zwłaszcza krajów w Ameryce Łacińskiej, Afryce i w krajach arabskich. Do tego odcięcie Świata od  ukraińskiej pszenicy przyczyni się do masowego głodu. Tym kryzysem będzie zarządzać Rosja. Yo dowodzi, że przy otwartym konflikcie globalnym Świat będzie podzielony na pół. 
 
 
Pytaniem brzmi jak będzie wyglądała Ziemia po III Wojnie Światowej i czy będzie jeszcze na niej jakiekolwiek życie?
 


 
Turcja i Węgry
Putin chce wojny z NATO. Nigdy tego nie ukrywał. Teraz wzywa swoich "koalicjantów" żeby wzięli w tym udział. Jednak kraje przychylne Rosji jak Węgry i Turcja są już w NATO. Orbán i Erdoğan wykorzystują wojnę w Ukrainie do realizacji swoich celów politycznych, podobnie jak w Polsce PiS. Orbán wprowadził stan wyjątkowy, żeby niszczyć praworządność i łatwiej eliminować resztki opozycji na Węgrzech. Oficjalnie Erdoğana oszukał Putin nie dotrzymując umów rozejmowych z Ukrainą, w których Turcja była gwarantem. Mimo to Erdoğan nadal prowadzi politykę Putina służącą rozbijaniu NATO. Turcja oficjalnie chce zablokować wejście do NATO Szwecji i Finlandii. Ceną przetargową ma być wznowienie produkcji samolotów amerykańskich na jej terenie oraz ekstradycja opozycjonistów Erdoğana ze Szwecji. 
 
 
Co z Polską?
 Niezrozumiała jest również polityka władz polskich. Z jednej strony premier atakuje Unię Europejską za rozpętanie wojny jądrowej w Polsce, miesza z błotem władze Norwegii, Francji, Niemiec. Z drugiej ciągle robi świetne interesy z Rosją. Wprawdzie są pokazówki typu odcięcie dostaw gazu z Rosji, ale jednocześnie znacznie zwiększają się obroty handlowe z państwem Putina. Do tego niezrozumiała jest sprzedaż za symboliczną złotówkę Lotosu spółkom zależnym od Rosjan. W efekcie dojdzie do dalszego zwiększenie importu gotowych paliw z Rosji, co przekłada się na jeszcze większe finansowania armii Putina przez Polskę. Sabotaż interesów Polski przez Morawieckiego i PiS najlepiej widać na przykładzie stosunków z Norwegią. Do końca roku Polska miała stać się krajem uniezależnionym od Rosji w zakresie importu gazu. Gazociąg Baltic Pipe miał zaopatrywać Polskę w norweski gaz. Były już zakończone negocjacje. Teraz przez brutalny atak Morawieckiego naszego PiS-owskiego oligarchy na władze Norwegii przekreśliły dotychczasowe negocjacje. Sabotaż interesów Polski przez PiS może spowodować, że gazociąg Galtic Pipe może bezużyteczny, a Polska na kolanach wróci do Putina. Tak samo jest z blokadą środków unijnych przez niszczenie przez partię Kaczyńskiego sądownictwa w Polsce, nieprzestrzeganie konstytucji, prawa krajowego i unijnego.

 

Wojna w Mołdawii

Najbardziej niepokoją nas (w czerwcu 2022 roku) zażyłe układy Putina z Orbánem. Od 2017 roku Orbán prowadzi aktywną politykę antyukraińską. Mniejszość węgierska na Ukrainie wynosi 156,6 tys. osób. Większość z nich mieszka na Zakarpaciu, gdzie stanowią 12% ludności. Putinowi na rękę byłoby otworzenie nowego frontu w Mołdawii. Mają już zaplecze wojskowe w samozwańczym prorosyjskim obwodzie Naddniestrza. Do tego cała Mołdawia jest w zasięgu rakiet z na rosyjskich okrętach wojennych znajdujących się na Morzu Czarnym. Putinowi w wojnie o Mołdawię przydałby się sojusznik, taki jak Orbán, który zająłby Zakarpacie ułatwiając inwazję na Mołdawię. Czy nie dlatego szampanem oblewali sojusz węgiersko-rosyjski w przeddzień ataku na Ukrainę? 

 

Plany Żyrinowskiego

Plan rozbioru Ukrainy zdradził w 2014 roku Władimir Żyrinowski. Cechą tego skandalizującego polityka było to, że od dawna mówił na głos to co teraz realizuje Putin. Już w 2014 roku Żyrinowski zapraszał Polskę, Węgry i Rumunię do rozbioru Ukrainy. Zgodnie z jego propozycją Polska miałaby zająć Łuck, Lwów, Tarnopol, Iwano-Frankowsk i Równe, a Węgry i Rumunia Zakarpacie. Dodatkowo Rumunia miałaby przyłączyć do siebie część Mołdawii w której 2,7 mln ludności posługuje się dialektem języka rumuńskiego. Wschód Ukrainy wraz z Krymem miałby być zajęty przez Rosję. W ten sposób według Żyrinowskiego centralna Ukraina stałaby się państwem-bankrutem, którym "zaopiekowałaby" się Rosja.     
 
 

Wariant optymistyczny

Można też przyjąć wariant optymistyczny, w którym nie dojdzie do wybuchu III Wojny Światowej, zwłaszcza do konfliktu nuklearnego. Nie spełnią się również chore plany przedstawione przez Żyrinowskiego, a Świat złapie oddech wolności po mniej lub bardziej zgniłym kompromisie miedzy Rosja na Ukrainą. Jak w 2014 roku strony okopią się na swoich pozycjach udając zawieszenie broni. 
Czy będzie wówczas możliwy powrót do normalnych stosunków z Rosją?
 
Sukcesem dla Niemiec po II Wojnie Światowej było to, że Hitler popełnił samobójstwo i doszło do bezwarunkowej kapitulacji. Pojawiło się pojęcie "Niemiec hitlerowskich", które było buforem umożliwiającym dalsze funkcjonowanie tego narodu w obliczu strasznych zbrodni, których dokonali naziści. Drugim korzystnym rozwiązaniem dla Niemiec było podzielenie ich na NRD i RFN. Nadzorowane przez dwa przeciwstawne sobie sojusze wojskowe NATO i Układ Warszawski oba państwa niemieckie stały się polem rywalizacji ekonomicznej. Starano się zapomnieć o faszyzmie. Reparacje wojenne przestały dominować w roszczeniach ofiar wojny, a Niemcy rosły w siłę i potęgę ekonomiczną wspierane przez Zachód i RWPG. Trudno wyobrazić sobie inny scenariusz w przypadku Rosji. W przeciwnym razie nie będzie oczyszczenia i zostaną oni wykluczeni z rodziny państw europejskich i cywilizowanego świata.
 
Źródło: https://twitter.com/nexta_tv

Czy Rosjan są zdolni do oczyszczenia?

Należy zadać pytanie czy Rosjanie są zdolni do oczyszczenia? W przypadku Białorusi, która wspiera aktywnie Rosję w wojnie z Ukrainą mamy wyraźny podział między Łukaszenką, a narodem białoruskim. Masowe protesty po sfałszowanych wyborach prezydenckich w 2020 roku udowodniły, że w Białorusi jest niewielki poparcie dla reżimu dyktatora, podobnie jak dla władzy w Polsce. W przypadku Rosji z każdym zburzonym miastem, zgwałconym dzieckiem, poległym żołnierzem rosyjskim poparcie dla Putina rośnie. Zdumiewające jest błogosławieństwo żony dla męża dokonującego gwałtów na ludności ukraińskiej. Taka to swołocz. Ci ludzie nie są zdolni do zrozumienia swoich win i chęci ich naprawy.
 
 

Pogarda do życia i Świata

Pogarda do życia własnego i innych to cecha Rosjan od wieków. W carskiej Rosji, w ZSRR, czy obecnej Rosji często takie podejście do życia jest demonstrowane. Podobny jest stosunek do wartości uniwersalnych, czy religijnych. Nie ma szacunku do czyjejś własności. Gorbaczow chciał to zmienić. Na tym budował swoją "pierestrojkę". Niestety przejęcie władzy przez byłych agentów KGB skanalizowało zmiany. W pokomunistycznej resocjalizacji nie pomaga też cerkiew moskiewska. W przeciwieństwie do kościoła katolickiego nie prowadzi ona działalności autonomicznej skierowanej często przeciw władzy państwowej. Przeciwnie. Prawosławni duchowni ściśle wypełniają politykę wskazaną im przez władców Rosji, bez względu czy był to car, I sekretarz, czy Putin. W takim kraju ciężko o samodzielne myślenie i miejsce na opozycję, która i tak jest wszelkimi metodami niszczona.
 
 
Kamiła Walijewa. Źródło zdjęcia: Eurosport.pl
 

Życie Rosjanina to wojna

O żołnierzach rosyjskich nie mówi się inaczej jak o bandytach. Na taką opinię zasłużyli od wieków. Nawet w Polsce "wyzwolonej" przez Armię Czerwoną podkreśla się, że nie przyniosła nam wolność, ale gwałty, stalinowskie opresje i zależne od Moskwy państwo. Oczywiście większość rekrutów armii rosyjskiej pochodzi z dalekiej Syberii, czy tak jak obecnie - z Czeczenii. Jednak również "europejscy" Rosjanie mają wojnę we krwi. Przykładem mogą być rosyjscy sportowcy. Powszechnie stosowany jest doping, oszustwa i faule. Rywalizacja fair play dla Rosjanina jest czymś obcym, tak samo jak przestrzeganie umów międzypaństwowych, gospodarczych, praw człowieka, czy konwencji wojennych. Przykładów jest wiele i raczej trudno znaleźć przykłady pozytywne. 
Coraz częściej Rosjanin oznacza mentalność. 
Mentalność oprawcy gotowego Cię zabić.

 
Czy będziemy potrafili żyć obok Rosjan po wojnie?

#III Wojna Światowa #Putin #wojna w Ukrainie #zbrodnie wojenne #inwazja rosyjska #Żełeński

- Copyright © Inside Your Life | blog lifestylowy - Skyblue - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -