Archiwum dla lutego 2021

Chrześcijanin, mąż, ojciec, ksiądz


 
Czy osoby, które nie mają własnej rodziny potrafią być wartościowymi pracownikami, czy szefami?
Rozejrzyjcie się dookoła. Co cechuje osoby, które są w stałych związkach, które dbają o rodzinę i własne potomstwo? Czym różnią się od zadufanych w sobie singli? Tych, którzy z punktu widzenia samolubnego egoisty poniżają i terroryzują innych. Czy osoba, która nie ma normalnie funkcjonującego domu jest osobą pełnowartościową? Współmałżonek, konkubent, partner, domyka sens naszego funkcjonowania w strukturze społeczeństwa. Pojawia się ciepło domowe motywujące do życia w poszanowaniu wartości. 
 

Św. Paweł

W Dziejach Apostolskich mamy opisane różne postawy Ewangelistów. Na dużą uwagę zasługuje Św. Paweł. Urodził się w Tarasie 5-10 lat po narodzeniu Chrystusa. Z prześladowania chrześcijan znany był jako faryzeusz Szaweł. Był niemym świadkiem kamienowania Św. Szczepana. Dzięki listom polecającym Sanhedrynu udał się do Damaszku w celu zwalczania odszczepieńców, jakimi w jego ówczesnym rozumieniu byli chrześcijanie. U bram miasta poczuł powołanie, przemówił do niego Jezus, a on stał się gorliwym wyznawcą Chrystusa. W Damaszku, rok po ukrzyżowaniu Jezusa przyjął chrzest. Na  soborze apostolskim, który rozpoczął się w 49 ne. Św. Paweł uregulował sprawy głoszenia wiary wśród nieżydowskich chrześcijan i stał się apostołem w Grecji, Macedonii, Azji Mniejszej, Hiszpanii i Italii. Wykonał szaloną pracę ewangeliczną. Nawracając pogan przemierzył 10 000 km. Pewnie dlatego nie miał czasu ponownie się ożenić, bo według niektórych podań historyków był wdowcem (informacja za abp Rysiem). W Pismach Św. Pawła często spotykamy namowy do życia w bezżeństwie w stosunku do prezbiterów, pomocników biskupów. Czytamy o tym w Pierwszym Liście do Koryntian. Równolegle czytamy, że jeśli ktoś chce zawrzeć małżeństwo, to jest to dobry wybór i nie robi niczego złego. Nieco inne podejście ma już do samych biskupów i diakonów. Cały trzeci rozdział pierwszego listu Św. Pawła do Tymoteusza stanowi informację o przełożonych Kościoła, którzy powinni mieć żony i dzieci jako warunek pełnienia przez nich służby Panu Bogu. Jest to warunek niezbędny do uzyskania stanowiska!
Czytamy w nim:   
Na soborze apostolskim w roku ok. 49-50

Źródło: https://zyciorysy.info/sw-pawel/ | Zyciorysy.info
Na soborze apostolskim w roku ok. 49-50

Źródło: https://zyciorysy.info/sw-pawel/ | Zyciorysy.info
1. Prawdziwa to mowa: Kto o biskupstwo się ubiega, pięknej pracy pragnie.
2. Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany, przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel.
3. Nie oddający się pijaństwu, nie zadzierżysty lecz łagodny, nie swarliwy, nie chciwy na grosz.
4. Który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w posłuszeństwie i wszelakiej uczciwości.
5. Bo jeżeli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie mógł mieć na pieczy Kościół Boży?
12. Diakoni niech będą mężami jednej żony, mężami którzy potrafią dobrze kierować dziećmi i domami swoimi.
 13. Bo ci, którzy dobrze służbę pełnili, zyskują sobie wysokie stanowisko i prawo występowania w sprawie wiary, która jest w Chrystusie Jezusie.
 

Celibat w Kościele katolickim

Początkowo w kościele katolickim celibat duchownych był przyjmowany w sposób spontaniczny. Z czasem stawał się jednak obowiązkiem duchownym, co nie przeszkadzało żyć księżom w związkach nieformalnych. Pod koniec średniowiecza w konkubinacie żyło ponad 25% księży. Obecnie Kościół katolicki jest na etapie rewizji tych postanowień i wymagań od kleryków. Brak powołań wśród wiernych w wielu krajach przyczynił się do rozważań Watykanu w tym zakresie. Przedmiotem tych dywagacji był poświęcony synod w Amazonii, zwany przez polski kler dziwnym. Mówiono tam zarówno o odstąpieniu od celibatu, jak i dopuszczeniu do posługi diakonskiej kobiet. Abp Ryś rok temu powiedział: "najstarsza tradycja w Kościele po­kazuje, że celibat nie należy do natury kapłań­stwa. I to jest niesłychanie ważne". Zgodnie z tokiem rozumowania arcybiskupa celibat, bezżenność, ma sens, gdy jest wyrazem czystości. Powołanie do miłości może być realizowane drogą małżeństwa, rodziny, ale można rozumieć wolność w miłości jako ślubowanie czystości. To najłatwiej prześledzić w ślubach składanych przez zakonników. Celibat jest sprzeczny z naturą człowieka. Naturą jego jest biologia i związane z nią potrzeby jak jedzenie, picie czy spanie. Taką potrzebą według arcybiskupa nie jest życie erotyczne, w przeciwieństwie do potrzeby miłości. Według abp to miłość, a nie życie erotyczne jest wpisana w naturę człowieka. Nie jest dobrze, gdy człowiek jest sam. Wtedy on nie wie dla kogo istnieje. Nauczanie Kościoła katolickiego ma na celu walkę z banalizacją seksu. Życie erotyczne nie może być redukowane do potrzeby fizycznej. Czystość, życia erotycznego w tym kontekście oznacza wolność. W Starym Testamencie nie mamy przykładów życia w celibacie. W Nowym Testamencie spotykamy się celibatem jako znak dla Ludu Wybranego - Jeremiasz, czy zwyczajem Esseńczyków - Jan Chrzciciel. Jednak zauważmy, że żona w czasach Jezusa była czymś normalnym i oczywistym. Pismo Święte pomija informacje o żonach. O tym, że Św. Piotr, założyciel Kościoła był żonaty dowiadujemy się przypadkiem, gdy Pan Jezus uleczył jego teściową. Z innych przekazów wiemy, że miał córkę. 
 

Celibat ro­zumiany jako norma życia kapłańskiego

Jest jasne, że celibat jako norma życia kapłańskiego nie wynika z Pisma Świętego. W Kościele katolickim wie­le jego instytucji, sformułowań doktrynalnych, przepisów liturgicznych zostało uformowanych w pewnym procesie historycznym przez synody i papieży. Obecne zmiany zasygnalizowane w 2019 roku podczas synodu w Amazonii dotyczyły możliwości wyświecania kobiet i osób żonatych. Zgodnie z nauczaniem Św. Pawła tak zwani viri probati, czyli męż­czyzn (viri), którzy są sprawdzeni (probati). Tacy, którzy są mężami jednej żony, pro­wadzą dom w sposób sensowny, są godnymi mężami, ojcami i kimś w Kościele rozpoznawal­nym. Natomiast nie może żenić się kapłan. Tak jak to jest w kościele prawosławnym, czy grekokatolickim. 


Małżeństwo w kościele protestanckim

Zupełnie inny charakter ma małżeństwo w kościele protestanckim. W przeciwieństwie do Kk ewangelików w ogóle nie interesuje życie erotyczne małżonków. Jedyna informacja dotyczy zakazu otwartości erotycznej małżonków na innych partnerów. Najlepiej zobrazuje to odpowiedź Pawlaka w filmie "Kochaj albo rzuć" :
Gdy stroiciel fortepianów tłumaczy wypowiedź bratanicy Pawlaka: "Ona mówi, że seks to wolność."    
Pawlak odpowiada: "Oj, takie, za przeproszeniem, wolność, to u nas każdy w swojej chałupie ma."
 
W większości Kościołów protestanckich małżeństwo traktuje się jako święte przymierze zawierane na mocy Pana Boga między kobietą, a mężczyzną. W kościołach konserwatywnych jest to wręcz trójprzymierze zawierane między małżonkami i Panem Bogiem. Przymierze ma chronić małżonków przed niemoralnością, umacniać wzajemne wsparcie i rozwój. Tak zawarte małżeństwo wyraża porządek stworzenia, a nie odkupienia. W ten sposób nawiązuje się do Starotestamentowej Świadomości. Z tego powodu trwałe zespolenie małżonków ma charakter uniwersalny, uświęcony przez Boga, ale i nie jest sakramentem. Mały i duży katechizm zawiera zawiera cytaty biblijne skierowane do mężów i żon. Szóste przykazanie wzywa małżonków do wzajemnej miłości i szacunku. 
Co do celibatu to jest on obcy ewangelikom. Nie po to Bóg powołał mężczyznę i kobietę by żyli w bezżenności i bezdzietności. Oczywiście z ekumeniczną życzliwością szanują oni inne wyznania.
 

Małżeństwo ewangelickiego duchownego

Jeszcze 100 lat temu podobnie jak w Kościele prawosławnym, czy grekokatolickim zwyczajem było branie ślubu przez przyszłych księży protestanckich jeszcze przed przyjęciem ordynacji diakonackiej. Obecnie nie jest to koniecznością, pod warunkiem uzyskania zgody na ślub od biskupa. Najczęściej przyszłe małżeństwa poznają się podczas studiów teologicznych. Często mąż zostaje księdzem, a żona diakonką. W ten sposób mogą uzupełniać się w prowadzeniu parafii i nabożeństw. Niestety w Polsce najwyższą ordynacją przewidzianą dla pań jest ciągle posada diakonki. W wielu przypadkach żonami duchownych są panie z wykształceniem muzycznym. Dzięki temu piastują one rolę organisty kościelnego i są dyrygentkami parafialnych chórów, czy zespołów muzycznych. Dla społeczności protestanckiej muzyka, śpiew, a nawet (u baptystów) taniec podczas modlitw i nabożeństw są niezwykle ważnym elementami. Widać w tym wpływy Św. Augusta na Lutra i Kalwina. W zborach protestanckich ambicją jest, aby każda parafia posiadała własny chór, czy zespół muzyczny. 
 

Pastorowa, żona księdza, Matuszka, żona popa

Ciekawe jest, że do żony duchownego ewangelickiego mówi się "pani pastorowa", a do jej męża "ksiądz". Jest to wynik przedwojennej zmiany nazewnictwa pastorów ewangelickich. Zostali oni w okresie międzywojennym oficjalnie nazwani księżmi. Ciężko jest do tego rzeczownika dobrać rodzaj żeński. Dlatego pozostał tytuł pastorowej. Tak samo żona popa nazywana jest matuszka. Należy też zauważyć, że w trzeciej osobie żony duchownych starają się mówić o swych małżonkach "ksiądz", lub "pop" by zachować szacunek to jego funkcji.
 

Rodzinny "interes"

W małżeństwach duchownych wszystko jest podporządkowane parafii i kościołowi. Jak to żartuje jedna z pastorowych, gdyby ksiądz nie miał żony musiałby zatrudnić przynajmniej jednego wikariusza. Gdy w jednej z parafii mariawickiej zmarł piekarz ksiądz-wdowiec zaraz zaczął rozglądać się za żoną, która mogłaby go zastąpić. Żony księży są organizatorkami i animatorkami życia zboru. Często mówi się, że Matuszka to nie żona, to instytucja. To ona buduje relacje między ludźmi a duchownym, jest szarą eminencją parafii Oprócz grania podczas nabożeństw i ceremonii pogrzebowych, żony duchownych prowadzą lub śpiewają w chórze parafialnym, są nauczycielkami szkółki niedzielnej i lekcji religii, organizują i prowadzą kronikę parafii. Oprócz tego organizują godziny biblijne, zarządzają i przygotowują jedzenie na herbatkach parafialnych, czy spotkaniach cyklicznych. Jednym z takich spotkań u ewangelików są coroczne wieczerze sederowe, czy Adwentówka. Do tego żony duchownych często muszą wyręczać mężów podczas ich nieobecności w parafii, zwłaszcza, gdy pełnią oni wiele funkcji w diecezji i muszą uczestniczyć w różnego rodzaju spotkaniach. 
Dlaczego temu dają radę?
 

Ewangelicki etos pracy

Od najmłodszych lat ewangelicy są uczeni, żeby być sumiennym, odpowiedzialnym, pracowitym. To jest po prostu ewangelicki etos pracy. Pewnie dlatego, już od najmłodszych lat dzieci księdza stopniowo przejmują obowiązki od swoich mam. Jedną z cech domu parafialnego jest ciągły przepływ ludzi. Zwłaszcza w niedzielę drzwi się nie zamykają. Nie wszystko można załatwić telefonem, czy mailem, a przecież po nabożeństwie wypadałoby z każdym pogadać. Pochylić się nad jego problemami, czasem omówić bieżące problemy z życia parafii. To samo dotyczy tych co nie byli na nabożeństwie. Może są chorzy, może coś się stało. Dla wielu kobiet szokiem jest, że w ich domach jest prowadzona poradnia AA. Do poradni często przychodzą ludzie z marginesu społecznego, którym też trzeba pomóc.  Praktycznie praca żony duchownego jest 24 godziny przez 7 dni w tygodniu. Jak na stacji benzynowej. 
Wytchnieniem są jedynie wspólne wakacje. Niestety wówczas najczęściej są organizowane Tygodnie Ewangelizacyjne, które nie wypada opuścić.
 

Bycie żoną księdza to powołanie

Na Śląsku Cieszyńskim, skąd pochodzi większość księży ewangelickich i ich żon, panuje opinia, że mąż, który jest księdzem to najgorsze co może przytrafić się w życiu kobiety. Mówi się, że o byciu księdzem decyduje powołanie od Pana Boga. Czy to samo nie dotyczy pastorowych? Większość małżeństw duchownych podkreśla, że połączyła ich chemia! Chemia… z miłości do Boga. Oczywiście na początku wydaje się, że bycie pastorową to zaszczyt. Jednak gdy ciężko jest wpaść w wir pracy, w służbie Panu Bogu i parafii, pojawiają się zwątpienia. Najgorsze są przeprowadzki. Służąc w jednej parafii nie ma się pewności, czy się w niej pozostanie. Można pracować w niej 3 miesiące, rok czy dwa lata. Są małżeństwa duchownych, które przez siedem lat przeprowadzały się 3 razy. Dopiero funkcja proboszcza stabilizuje życie rodzinne. Jednak i wówczas parafię obejmuje się za aprobatą rady parafialnej na 10 lat. Potem ta rada może proboszcza odwołać. Dzieci muszą zmieniać szkoły, a żony pracę, zwłaszcza te, które dodatkowo pracują w swoich zawodach. Do tego nowe mieszkania, meble. Aklimatyzacja w nowym otoczeniu. Świat się wywraca.  Do tego pastorowa, czy Matuszka w Kościele prawosławnym ciągle jest "na świeczniku". Ciągle obserwują ją parafianie. Kościół ewangelicki jest niezwykle ascetyczny. Nie wskazany jest makijaż, czy zbyt kolorowe ubranie. Ciężko spotkać w Kościele protestanckim panie na wysokim obcasie, co dopiero pastorowe. To samo dotyczy pracy pastorowej w służbie Panu Bogu i parafii. Oficjalnie żony duchownych nie mają żadnych wyznaczonych obowiązków. Jest jedynie presja i milczące oczekiwanie parafian. Czasem oczekiwania są większe od pastorowej, niż od księdza. Teoretycznie społeczność zboru luterańskiego sama wyznacza sobie obowiązki w służbie Bogu, ale zawsze w pierwszym rzędzie patrzy się na żonę księdza.  
 
 


Dzieci duchownego

Wydaje się, że dzieci duchownych od razu rodzą się w aureoli aniołków. Stoją grzecznie. Nie krzyczą, nie płaczą. To wymaga od małżonków wiele pedagogicznej pracy. Przede wszystkim muszą nauczyć dzieci, że ze swoim tatą będą dzielić się z innymi. Nie podbiegną do niego, gdy odprawia nabożeństwo lub rozmawia z innymi. A ludzie ciągle coś chcą od księdza.Współczucia, wsparcia, porady. Dzieci też mają swoje problemy nie cierpiące zwłoki. Może pojawić się konflikt i zazdrość. Prawidłowe wychowanie dzieci to ogromne wyzwanie wychowawcze dla rodziców sprawujących posługę duszpasterską. W praktyce oznacza to kolejne wymagania od żony duchownego.
 

Konflikty w małżeństwach duchownych

 Wiele osób ciekawi się czy bywają konflikty w małżeństwach duchownych. Pastorowe odpowiadają: "może nie tyle konflikty, co ciche dni. Zawsze należy dużo ze sobą rozmawiać, a z czasem jest tak jak w kościele podczas nabożeństwa. Wystarczy, że na mnie ksiądz spojrzy, a ja już wiem, że pieśń którą on zaplanował nie bardzo pasuje parafianom i lepiej zagrać inną, żywszą". 
Co ciekawe ciężko odnaleźć przypadki małżeństw duchownych, które się rozpadły. 
 
#chrześcijanin #ksiądz #pastorowa #żona duchownego #celibat #Św. Paweł #dzieci duchownego #ewangelicy #protestanci #Matuszka #powołanie

- Copyright © Inside Your Life | blog lifestylowy - Skyblue - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -