środa, 6 maja 2020


W ubiegłym roku Łańcut świętował swoje 650 lecie. To podkarpackie miasto jest położone malowniczo na granicy Podgórza Dynowskiego i Pradoliny Podkarpackiej będącej częścią wielkiej Kotliny Sandomierskiej ukształtowanej w erze lodowcowej. Południowa część miasta znajduje się w terenie  pagórkowatym, za to północ to równina rzeźbiona meandrami starego i nowego Wisłoka. 

Nic dziwnego, że w średniowieczu miejsce to spodobało się osadnikom niemieckim. Według historyków pochodzili oni z Bawarii z Landshut lub ze Śląska z Landeshut. Można wiec domniemywać, że nazwa pochodziła od niemieckiej nazwy kapelusza wiejskiego, ale prof. Miodek tłumaczy to jako "osada przygraniczna", strażnica kraju. W momencie nadania praw miejskich przez Kazimierza Wielkiego w 1349 roku istniały już w Łańcucie umocnienia obronne w postaci drewnianej fortecy - zamku i fosy wzmocnionej palisadą. Również w archiwach watykańskich można znaleźć dokument z 1378 roku potwierdzający istnienie parafii łańcuckiej. Jednak historia osady jest jeszcze starsza. Potwierdziły to prace archeologiczne podczas, których odkryto umocnienia i budowle z początków istnienia Państwa Polskiego.


Trzeba też podkreślić, że obszar ten był bogaty w zwierzynę zamieszkującą Puszczę Sandomierską. Były też kopalnie rud żelaza i iłu do wyrobu ceramiki. To wzmacniało atrakcyjność osiedla się tu przybyłej ludności.

Zamek w Łańcucie

W centrum Łańcuta znajduje się okazały Zamek. Został on wybudowany przez Stanisława Lubomirskiego w latach 1629-1642. Zamek wraz z umocnieniami obronnymi miał znaczenie strategiczne dla Polski. Trzykrotne najazdy Tatarów jakie miały miejsce na początku XVII wieku zakończyły się kompletnym spaleniem miasta w 1624 roku.

Tylko nowoczesny zamek obronny typu "palazzo in fortezza" mógł powstrzymać najazdy wroga. Te nowoczesne zamki były budowane na wzór zamków włoskich. Wyróżniały się wieżyczkami obronnymi umieszczonymi na rogach budynku mieszkalnego. Dodatkowo całość była otoczona silnymi fortyfikacjami obronnymi. Gdy ustały najazdy tatarów pod koniec XVIII wieku Izabela Czartoryska przekształciła fortecę w zespół pałacowo - parkowy.

Nasadzono tu wówczas wiele egzotycznych roślin, powstał ogród włoski, zwierzyniec. Stworzono niepowtarzalna aleję spacerową, a Łańcut stał się jedną z najwspanialszych rezydencji arystokracji w Polsce. To przyciągnęło artystów i oficjeli z całej Europy, a zamek w Łańcucie stał się atelier sztuki. Kwitło tu życie muzyczne, teatralne, towarzyskie. Częstymi gośćmi zamku w Łańcucie był Hugo Kołataj, Tadeusz Kościuszko, Jan Śniadecki, Cesarz Franciszek Józef, Arcyksiążę Ferdynand.


XIX i XX wiek to dalszy rozkwit zamku. Dzięki temu Łańcut stał się stolicą kulturalną regionu. Organizowano tu koncerty i festiwale muzyczne, polowania, turnieje tenisowe i zawody w polo. Od początku XX wieku Łańcut stał się naturalną rezydencją dyplomatów, polityków i głów państw. Gościła w Łańcucie między innymi brytyjska Królowa Maria, Franklin D. Roosevelt, Papież Pius X, Ferdynand I Król Rumunii, czy Jerzy książę Kentu. Podczas II Wojny Światowej na zamku mieszkał minister propagandy III Rzeszy Joachim Ribbentrop.
Zabytkowy i dyplomatyczny charakter zamku uchronił Łańcut przed zniszczeniami podczas obu wojen światowych.

Źródło : greenvelo.pl

Zamek w Łańcucie dziś

Przed wkroczeniem armii radzieckiej, korzystając z niemieckiego specjalnego pociągu, w asyście oddziału Wermachtu, Alfred Potocki, ostatni właściciel zamku w Łańcucie "ewakuował się" do Szwajcarii, wraz 600 skrzyniami obrazów, dzieł sztuki i kosztownościami. Zamek w Łańcucie przejął Skarb Państwa, a Potocki zmarł bezpotomnie w Szwajcarii trwoniąc do resztki całą fortunę. Na szczęście Potocki nie wszystko wywiózł z Łańcuta, a nie wszystko co zostało rozszabrowali Rosjanie. Sporo wystroju zamku udało się uratować. Po wojnie władze komunistyczne starały się  utrzymać mecenat sztuki w Łańcucie. Od 1961 roku na zamku w Łańcucie odbywają się imprezy kulturalne. Najważniejsza to Dni Muzyki Kameralnej. Potem nazwa tej imprezy ulegała zmianom. Najpierw był to Festiwal Muzyki Łańcut, a później Muzyczny Festiwal w Łańcucie. Jest to do dziś najsłynniejszy festiwal w Polsce. Przez 28 lat kierował nim Bogusław Kaczyński, autor książki "Łańcut, moja miłość". W 2003 r. Bogusław Kaczyński został Honorowym Obywatelem Miasta Łańcuta.

Co warto zwiedzić w mieście?

Zwiedzanie Łańcuta powinniśmy rozpocząć od zamku. Zamkowe wnętrza należą do najpiękniejszych w Polsce. W zamkowym muzeum zobaczyć bogate i różnorodne kolekcje malarstwa, grafiki, mebli, instrumentów muzycznych, sreber, porcelany, szkła, lalek, tkanin i wspaniały księgozbiór. 

We wnętrzach  zamku szczególnie urzeka Sala Balowa. Na terenie zamku znajduje się kompleks hippiczny z bogato wyposażoną parowozownią i wystawa poświęcona sztuce cerkiewnej. Zgromadzono tu zabytki z bieszczadzkich cerkwi, które pozostałych po ludności łemkowskiej przesiedlonej w ramach akcji Wisła. Na uwagę zasługuje 36 hektarowy park wokół zamku, ogród różany i storczykarnia, w której stworzono trzy różne strefy klimatyczne by mogły rosnąć ich różne gatunki. W bibliotece zamkowej znajdziemy dzieła pamiętające jeszcze jej założycielkę, Izabelę Czartoryską. Tuż obok zamku, na placu Jana Sobieskiego 16, znajduje się udostępniona do zwiedzania synagoga. Została ona zbudowana w 1761 roku. W czasie II Wojny Światowej Niemcy usiłowali spalić synagogę, ale za wstawiennictwem Alfreda Potockiego udało się ją uratować.



Muzeum gorzelnictwa

W pochodzącym  z 1833 roku dworku, naprzeciwko dworca kolejowego, mieści się jedyne w Polsce Muzeum Gorzelnictwa. W muzeum eksponowane są zbiory, związane z historią gorzelnictwa w Łańcucie i poza nim. Wśród eksponatów znajdują się historyczne butelki, maszyny produkcyjne i rozlewnicze, dokumenty, zdjęcia oraz aranżacje wnętrz produkcyjnych i biur. Wystawa ukazuje dawne metody produkcji wódek oparte o eksponaty i rekonstrukcję urządzeń z dawnej Fabryki Likierów, Rosolisów i Rumu Hrabiego Alfreda Potockiego. Dworek znajduje się na terenie obecnej fabryki Polmos Łańcut, którą w 2013 roku ratował przed upadłością aktor Bruce Willis. Widać to często w jego filmach, gdy lokuje produkowane tu wyroby. Jako jedyny w Polsce łańcucki Polmos ma do dziś patent na wytwarzanie likierów z serii Rosolis. To rodzaj likieru aromatyzowanego naturalnymi płatkami róży według receptury opracowanej w czasach Alfreda I hr. Potockiego produkowany w Łańcucie od 1764 roku. Z pewnością przez setki lat wyszukane alkohole produkowane w fabryce Potockiego były dodatkową atrakcją dla osób goszczących na zamku w Łańcucie.

Gdzie na rower?

Po zwiedzeniu najważniejszych atrakcji Łańcuta zapraszamy na wycieczki rowerowe po okolicy.  Od razu zaznaczmy, że trasy nizinne są na północ od miasta w pobliżu Wisłoka, a na południu będą to trasy urozmaicone wzniesieniami. Wycieczki rowerem można robić w formie pętli, zaczynając i kończąc w Łańcucie, lub w jednym kierunku do stacji kolejowej, gdzie jest łatwe połączenie z Łańcutem. W internecie można naliczyć opisy ponad 140 różnych tras rowerowych przechodzących lub rozpoczynających się w  Łańcucie. Najdłuższa liczy ponad 326 km i prowadzi do Tarnowa, przez Beskid Niski. Poza tym do Łańcuta zagląda najdłuższy polski szlak rowerowy Green Velo. Szlak ten liczy 2095 km i prowadzi wzdłuż granicy przez północno - wschodnią część Polski z Elbląga do Końskich w województwie świętokrzyskim.



Green Velo

Szlak Green Velo (szlak zielony) liczy w województwie podkarpackim 459 km. Prowadzi wzdłuż granicy z Ukrainą. Odwiedza Horyniec Zdrój, Przemyśl, aby dalej podążać na północny zachód pogórzem Dynowskim, przez  Babice i Dynów do Rzeszowa. Za stolicą województwa zawraca na wschód, wzdłuż linii kolejowej do Łańcuta. W Łańcucie podąża ulicą Polną i Kolejową obok Muzeum Gorzelnictwa Polskiego i pola namiotowego przy ulicy Składowej. Przejeżdżając przez tory kolejowe, opuszcza Łańcut ulicą Jana Kochanowskiego, kierując się w stronę Białobrzegów i Wisłoka. Po drugiej stronie rzeki przecina nowo wybudowaną autostradę A4, i omijając z lewej strony malowniczy kompleks leśny ze stawami rybnymi Potok w Korniaktowie prowadzi nas do Leżańska. Ciekawostką obok stawów hodowlanych w Korniaktowie jest 200 metrowa droga krzyżowa w lesie. Ufundował ją w 1982 roku anonimowy lekarz ginekolog, pokutujący za popełnione grzechy. Napis przy pierwszej stacji Drogi Krzyżowej wyjaśnia, że jest to wotum za zabijane nienarodzonych dzieci. Kapliczki drogi krzyżowej były uroczyście poświęcone na Jasnej Górze w Częstochowie. W centrum Łańcuta, przy ulicy Kardynała Stanisława Wyszyńskiego jest odnoga szlaku Green Velo umożliwiająca rowerzystom zwiedzanie szlakiem miasta i zamku w Łańcucie. Szlak ten kończy się w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji. Tuż przy Hali Sportowej jest wejście do Parku Zamkowego. Po zwiedzeniu zamku wyjeżdżamy wejściem głównym obok synagogi. Powrót do głównego szlaku prowadzi obok zabytkowego kościoła - Fara.

Rzeszów - Łańcut

O ile mieszkańcy Łańcuta najczęściej jeżdżą do Rzeszowa na zakupy samochodem, to dla mieszkańców Rzeszowa wyjazd na rowerze do Łańcuta może być nie lada atrakcją turystyczną. Główną drogą to zaledwie 17 km, ale mimo, że powstała równoległa autostrada nadal na drodze 94 jest znaczny ruch samochodów, więc poruszanie się tam rowerem jest raczej niebezpieczne. Dlatego na tej trasie polecamy szlak Green Velo wzdłuż linii kolejowej lub drogi boczne prowadzące przez ul Słocińską, Pańskie, Kraczkową, Albigową - Czekaj do trasy nr 877 i dalej prosto do Łańcuta. Tak jak już wcześniej pisaliśmy, ta druga trasa ma po drodze kilka górek i ładne widoki. Obie trasy liczą łącznie niespełna 50 km.



Na ryby? Białobrzegi, Rezerwat Zmysłówka, Rajszula

Amatorom ciszy, odkrywania przyrody i wędkowania polecamy trasę do lasu przy Rezerwacie Zmysłówka, i las z Lisią Górą niedaleko Rakszawy. Są to trasy łatwe o charakterze nizinnym. Najwyższy punkt na trasie mamy na początku trasy w Łańcucie. Na wysokości 255 m npm jest położony Las Miejski Bażantarnia. Początkowo trasa do Zmysłówki prowadzi Szlakiem Green Velo.
Tuż za autostradą A4 opuszczamy ten szlak kierując się w prawo na Budy Łańcuckie. We wsi Korniaktów skręcamy w lewo jadąc w kierunku lasu nad stawami hodowlanymi Leśna Woda. 

W stawach można łowić karpie, amury, liny, wzdręgi, płocie, karasie. Konieczna jest wcześniejsza rezerwacja stanowiska wędkarskiego, bo są jedynie 4. Koszt łowienia to 30 zł za dzień. Po minięciu stawów hodowlanych wjeżdżamy w las. Dojeżdżamy do wzniesień morenowych zwanych Wałami Chrobrego. Po drodze natrafiamy na niebieski szlak rowerowy. To 28 km szlak prowadzący wokół lasu i rezerwatu Zmysłówka. Są to starodrzewy zachowane po dawnej Puszczy Sandomierskiej. Obszar ten należy do Zmysłowskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. W pierwszym odcinku natrafimy na wspomnianą już 200 metrową leśną drogę krzyżową. Napotykamy krzyże postawione ku pamięci żołnierzy AK, którzy na tych terenach prowadzili swoją działalność podczas II Wojny Światowej. Przy krzyżu "Dziurówka" w Opaleniskach była zakonspirowana drukarnia AK.

Atrakcją przyrodniczą jest Rezerwat Zmysłówka, to las o cechach naturalnych. Występuje tutaj modrzew polski, zespół grądu subkontynentalnego i buczyny karpackiej. Rosną też dwa pomnikowe dęby o średnicy 115 i 108 cm. W pobliżu Bud Łańcuckich na rozstaju leśnych dróg napotkamy drewnianą kapliczkę Matki Boskiej z 1820 roku. Kapliczkę wystawiono na pamiątkę ofiar epidemii cholery, która zdziesiątkowała okoliczną ludność w XIX wieku. Na uwagę zasługują również akcenty architektury żydowskiej, w tym cmentarz na wzniesieniu w Grodzisku - Miasto.   

Żołynia,  Lisia Góra

Dla tych którzy mają dobrą kondycję na dłuższe zwiedzanie polecamy udać się dalej do Żołyni. Po drodze zalecamy biwakowanie połączone z łowieniem ryb na zalewie Rajszula. Koszt połowu 30 zł za dzień, a 100 zł za tydzień. Dalej trasą 877 kierujemy się do Łańcuta. Ostatni odcinek trasy wiedzie skrajem największego lasu na północ od Łańcuta. Tam prowadzi 20 km rowerowy szlak garncarski prowadzący przez Medyńskie Ośrodki Garncarskie.


Szlak Garncarski

Rowerowy szlak garncarski to 22 kilometrowa przygoda rozpoczynająca i kończąca się w Czarnej, oddalonej o 8 kilometrów od Łańcuta. Szlak jest łatwy do pokonania nawet dla początkujących rowerzystów. Pierwsza część trasy to wycieczka krajoznawcza wiodąca przez miejsca związane z rzeźbieniem i wypalaniem gliny. Druga to rekreacyjne wędrowanie przez las u podnóży wspomnianej już Lisiej Góry. Główną atrakcją wycieczki jest Ośrodek Garncarski w Medynie Głogowskiej. Podstawowym elementem ośrodka jest Zagroda Garncarska

To budynek z XIX wieku z pełnym wyposażeniem do produkcji i piecem do wypalania ceramiki. Można tu natrafić na organizowane cyklicznie warsztaty garncarskie. Nauczyć się toczenia naczyń na kole garncarskim, rzeźbienia w glinie, czy wypalania ceramiki. W Medynie organizowane są Jarmarki Garncarskie. Podczas nich można zobaczyć występy folklorystyczne, czy skosztować dań regionalnej kuchni. Na trasie rowerowej jest kilka ośrodków tego typu.  Między innymi Park MB Jagodna w Medynie Łańcuckiej i Karczma U Garncarzy w Medynie Głogowskiej. Przy Zalesiu szlak zawraca, a trasa rowerowa staje się wędrówką przez las. W tym miejscu można skręcić w lewo na Węgliska, by pod Grabiną zobaczyć współczesną Kopalnię Piasku Rakszawa. To tu oprócz kruszywa wydobywa się słynne iły krakowieckie, potrzebne do wyrobu ceramiki.


Rowerowy Szlak Żelazny

Jadąc do kopalni, w Węgliskach spotkamy inny, tematyczny szlak rowerowy. To w zasadzie 30 kilometrowa ścieżka dydaktyczna - "Szlak Żelazny. Na trasie znajdują się przystanki z tablicami informacyjnymi. Szlak prowadzi z Rakszawy przez Dymarkę, Basakówkę, Wołochy, Kościelne, Rąbany Gościniec, Bieleckówkę, Strachocin. Drogami i ścieżkami sołectwa Gminy Rakszawa: Kąty Rakszawskie, Węgliska i Wydrze. Szlak biegnie zarówno przez obszary zabudowane jak i lasy dawnej Puszczy Sandomierskiej. Atrakcją na trasie jest piec dymarski, młyny wodne, kuźnie i cegielnie. Niedaleko Cegielni Rakszawa w Kątach Rakszawskich jest punkt widokowy skąd przy dobrej pogodzie widać Sokołów Małopolski. Atrakcjami przyrodniczymi na Śzlaku Żelaznym jest Las Dąbrówki Pod Grabiną z zachowanymi okopami armii niemieckiej z II Wojny Światowej i Wilczydełko z okazałymi dębami, z których największy ma obwód 530 cm.


Źródło: http://skansen-markowa.pl/

Markowa

Ciekawym miejscem terenów położnych na południe od Łańcuta jest skansen i Muzeum Rodziny Ulmów w Markowej. Skansen w Markowej to miejsce, gdzie zgromadzono zabytki architektury ludowej. Znajdziemy tu kryte słomą domy, stodołę, chlewik, kuźnię, ule, wiatrak, czy chałupę biedniacką. Możemy też zwiedzać wnętrza tych obiektów z wyeksponowanym wyposażeniem.

W 2007 roku przy współudziale Muzeum Zamku w Łańcucie i Skansenu w Markowej zrodził się pomysł na utworzenie w Markowej Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów.  Muzeum zostało oficjalnie otwarte w 2016 roku. Celem muzeum jest pokazanie udokumentowanych przypadków udzielania pomocy Żydom na terenie obecnego województwa podkarpackiego. Józef i Wiktoria Ulmowie byli w czasie II Wojny Światowej mieszkańcami Markowej, którzy mimo własnej biedy pomagali mieszkającej tu ludności żydowskiej. W 1944 doniósł na nich sąsiad i cała rodzinę Ulmów wymordowano wraz z ośmioma Żydami, którzy się u nich ukrywali. W 1995 r. Wiktoria i Józef Ulmowie zostali pośmiertnie uhonorowani tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.   


Południowa trasa rowerowa

Obszar na południe od Łańcuta do teren należący do Pogórza Dynowskiego. Sporo tam podjazdów, dlatego taka wycieczka wymaga nieco przygotowania kondycyjnego. Podjazdy są strome, często wiodą kamienistymi, polnymi drogami. Dlatego oprócz kondycji, wymagane są też sprawne rowery trekingowe, najlepiej górskie. Trasa w najprostszym wariancie liczy 30 km i przebiega przez Handzlówkę, Albigowę-Honie, Cierpisz, Kraczkowę i Albigowę. Oczywiście trasę można zmodyfikować zaglądając do innych ciekawych miejsc w okolicy. 

Z uwagi na wspaniałe widoki dobrze jest zabrać na wycieczkę rowerową aparat fotograficzny. Na uwagę zasługuje 3,5 kilometrowa ścieżka ekologiczno - dydaktyczna "Koralowa" we wsi Cierpisz. Ścieżka jest świetnie odbierana przez najmłodszych. Jest w kształcie pętli, zaczyna się i kończy na polu biwakowym, obok szkoły podstawowej. Ścieżka składa się z 10 odcinków tematycznych. Podziwiamy na nich różnego rodzaju rośliny, grzyby, zwierzęta listy, borsuki, kumaki, traszki, kruka czy myszołowa. Z drzew odnajdziemy tu 100-letnie modrzewie, jodłę, buk, sosnę czy dęby. Na trasie mamy też rześkie źródełko z krystaliczną wodą tryskające spod korzeni 150 letniego dębu. Na trasie znajdują się liczne meandrujące strumyki i oczka wodne. Ponadto podczas wycieczki najmłodsi mogą nauczyć się na czym polega praca leśnika.

#trasy rowerowe #Podkarpacie #turystyka #wędkarstwo #wycieczki


Jeśli chcesz, zostaw po sobie ślad w komentarzu, będzie nam miło go przeczytać. Pamiętaj jednak , że w Internecie również obowiązują zasady savoir-vivre. Komentarze łamiące netetykietę (tj. wulgaryzmy, spamowanie, etc.) będą usuwane.

Subskrybuj posty | Subskrybuj komentarze

- Copyright © Inside Your Life | blog lifestylowy - Skyblue - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -