Apostazja

Widmo masowej apostazji coraz bardziej zagląda w oczy hierarchom kościoła katolickiego w Polsce. Dla młodych ludzi religia i chodzenie do kościoła jest passe. Kościół kojarzy im się z bezkarną pedofilią księży, wyciągniętą łapą przy jakiejkolwiek czynności kościelnej, polityką kłamstwa i bezprawia jaką prowadzi wspierany przez kościół PiS, ciągłym obrażaniem wiernych, a przede wszystkim klasówkami z modlitw na lekcjach religii, przed którymi bronili się wagarami. W życiu ludzi młodych, którzy wchodzą w wiek dorosłości omijanie dalekim łukiem kościoła katolickiego jest wspomnieniem tamtych wagarów.
 

Osoby wierzące

Oczywiście nietaktem byłoby generalizowania u młodych ludzi postawy izolacji od wiary. Dziedziczenie wiary po rodzicach nadal występuje w środowiskach wiejskich i małomiasteczkowych. To jest mechaniczne przyjmowanie wszystkiego co dotyczy zwyczajów i obyczajów rodzinnych. Są też osoby, które w swoim życiu kierują się miłością do Pana Boga. Przyjęcie do swojego życia Chrystusa nie oznacza jednak utożsamianie się z kościołem, zwłaszcza katolickim. 
 

Czym jest Kościół według Pisma Świętego?

Qahal

Istnieje kilka definicji słowa kościół. Przede wszystkim w Piśmie Świętym mówi się o Kościele jako wspólnocie wiernych. Już w starym testamencie pojawia się hebrajskie słowo qahal. Określa ono zbór, grupę wiernych. Jednak Kodeks Kapłański rozszerza znaczenie tego słowa jako zgromadzenie sędziów. Księga Powtórzonego Prawa uściśla kto nie może być uczestnikiem qahal z Jahwe i zajmować się "kongregacją Jahwe" rozumianą jako kodeks prawny. Z czasem zbory zwane qahal zmieniały swoje znaczenie. Przykładowo w Polsce XVI wieku żydowskie nowe kahal zajmowały się poborem podatków.

Ekklesia

Inny był los znaczenia greckiego słowa ekklesia, które było tłumaczeniem słowa qahal. Słowo eklezja oznacza zgromadzenie ludowe. W demokratycznej Grecji eklezja oznaczała najwyższą władzą w państwie. Zgromadzenie to miało decydującą zdanie w polityce zagranicznej, misjach wojskowych i niektórych sprawach sądowych. 
 

Kościół jako zgromadzenie na gruncie prawa wyznaczanego poprzez Dekalog

Kontekst Starego i Nowego Testamentu odmienił znaczenie słów qahal i ekklesia. W Czteroksięgu podstawą prawną tak rozumianego Kościoła był Dekalog. W nowym Testamencie pojawiła się opiekuńcza rola naszego Ojca - Pana Boga. Kościół nowotestamentowy umożliwiał przyjęcie Nowego Przymierza. Wskazał drogę nowego postępowania. Nowy Testament uczy, że do zbawienia wystarczy wypełnianie Bożych przykazań. Tym samym odbiera Kościołowi rolę sądu w postępowaniu wiernych. Chrystus w wielu przypowieściach i naukach odbiera uczonym w piśmie prawa do osądzania innych. Tym samym zmienia dawne starotestamentowe znaczenie Kościoła jako zboru osądzającego lud.


Kościół powszechny

Sobór w Nicei w roku 325, a zwłaszcza Sobór Konstantynopolitański w roku 381 wprowadziły jednolity tekst wyznania wiary, w którym chrześcijanie mówią o swojej wierze "w jeden , święty, powszechny i apostolski kościół".  Wyznanie wiary nicejsko-konstantynopolitańskie jest głoszone co tydzień podczas liturgii nabożeństwa w Cerkwiach prawosławnych, Kościołach katolickich, mariawickich, luterańskich, anglikańskich i niektórych z innych Kościołów protestanckich. Źródłem określenia Kościół powszechny nie pochodzi od katolików i greckiego słowa catholicus ponieważ jeszcze wówczas nie było określenia Kościoła katolickiego. Św. Piotr nie założył kościoła katolickiego. Nie zakładał go również Św. Paweł, który głosił ewangelię wśród ludów innych niż Żydzi. Dopiero podział na Kościół wschodni i zachodni podzielił chrześcijan na katolików i prawosławnych. Było to dopiero w 1054 roku. Dopiero od tego roku można mówić o Kościele katolickim i prawosławnym. To dowodzi, że Kościół powszechny był zdefiniowany blisko 700 lat wcześniej. To katolicy przywłaszczyli sobie słowo powszechny, natomiast ich kościół ma niespełna 1000 lat. Do tego musimy pamiętać, że w 1521 roku Kościół katolicki ekskomunikował luteran dając początek Kościołowi protestanckiemu.



Bóg z Boga, jeden, święty, powszechny Kościół, jeden Chrzest na odpuszczenie grzechów

Greckie słowo catholicus, oznacza zarówno powszechny, jak i uniwersalny, cały, zupełny. Nicejsko-konstantynopolitańskie wyznanie wiary miało wzmacniać Kościół chrześcijański. Scalać wiernych wokół głównych tez wybranych z Pisma Świętego. Jednak niepodzielność Kościoła powszechnego nie trwała zbyt długo. Z pewnością przyczyniła się do tego hegemonia i pazerność Watykanu. Najpierw oddzielił się Kościół prawosławny, a potem Kościół protestancki. Co ciekawe w obu Kościołach nie stosuje się celibatu, a księża mają normalne rodziny i doświadczenie z tego wynikające. To wynika z Pisma Świętego. Po wiekach rozłamu chrześcijan, za sprawą Kościołów protestanckich powstał projekt ich scalania i wzajemnego poszanowania różnych wyznań pod hasłem ekumenii. Przecież Kościoły protestanckie stanowią barwną różnorodność zborów, a jednocześnie są zdolne do współistnienia w wierze.

 

Marcin Luter

Wyrzucenie z Kościoła katolickiego księdza dr Marcina Lutra było posunięciem co najmniej niezrozumiałym w kontekście Kościoła powszechnego. Głównymi grzechami Lutra była jedynie krytyka pychy biskupów. Ich życie nie było zgodne z wiarą chrześcijańską. Pazerność była w całkowitym oderwaniu od działań pierwszych apostołów wiary. Dlatego dla Lutra ważne było tłumaczenie Pisma Świętego, żeby wierni nie musieli mieć zakłamanych pośredników w dostępie do Pana Boga. Jednym z głównych powodów skłaniających Lutra do reformowania Kościoła katolickiego była rozwiązłość księży i ich hipokryzja. Oficjalnie głosili oni powściągliwość seksualną i celibat. Jednak na co dzień ich postępowanie było całkiem inne. To dokładnie przypomina dzisiejsze czasy.   

Nieznajomość prawa szkodzi

Potocznym jest stwierdzenie, że nieznajomość prawa szkodzi.To samo dotyczy konstytucji, czy Pisma Świętego. Luter zaczął nauczać tekstu Pisma Świętego kładąc wyższość Nauki Chrystusa nad interpretacją Biblii przez księży, biskupów, czy papieży. 


Sola scriptura („Tylko Pismo”), Sola fide („Tylko wiara”), Sola gratia („Tylko łaska”), Solus Christus („Tylko Chrystus”), Soli Deo gloria ("Tylko Bogu chwała").
 

Opierając się na tych pięciu tezach wiary Luter stał się człowiekiem niewygodnym w Kościele katolickim. Watykan wystraszył się tego i wyrzucił Lutra ze "swojego" Kościoła. W efekcie doprowadziło to do zamieszek, wypowiedzenia zwierzchnictwa Watykanowi, a w końcu oddzielenia się od katolików Kościoła protestanckiego, który podążał drogą wytyczoną przez Jezusa w Piśmie Świętym. 
 

Apostazja

Trzeba podkreślić, ze Luter nie dokonał aktu apostazji. W jego czasach nie było takiej instytucji. Poza tym wierzył on, że uda mu się jako konserwatyście wiary przywrócić Kościół katolicki do Kościoła powszechnego. Słowo apostazja, odstąpienie od religii, pojawia się w w II Liście do Tesaloniczan 2,3. W tłumaczeniach z greki apostasia oznacza odpadnięcie, zdrada, odstępstwo, ale i dystansowanie się oddalenie i poprawa. Rzeczownik od tego słowa - apostasion oznacza list rozwodowy, oraz rozwód - oddalenie się od żony. W drugim liście Św. Pawła do Tesaloniczan apostoł zachęca do łączenia się w pracy z Panem Bogiem. Przestrzega głosicieli wiary, nawołując ich do czujności. Przygotowując wiernych do paruzji uprzedza, że znakami poprzedzającymi powtórne przyjście Pana będzie apostazja, pojawienie się człowieka grzechu - Antychrysta. Istnieje spór co do autorstwa tych słów. Spora grupa badaczy Pisma Świętego uważa, że nie są autorstwa Św. Pawła. W listach jest sporo sprzeczności. W I Liście do Tesaloniczan 5,2 czytamy, że Pan przyjdzie nocą jak złodziej, a w II Liście mówi się, że jego przyjście będzie poprzedzone apostazją niewiernych. Z jednej strony uważa się osoby odchodzące od Kościoła jako zdrajców w wierze, by po chwili zachęcać kapłanów do oczyszczenia zboru z osób słabych w wierze.To dość dziwne bo przecież rola ewangelisty polega na zarażaniu ludzi wiarą.
 

Apostazja w historii Polski

W historii Polski okresy dominacji Kościoła katolickiego przeplatały się z okresami liberalnej demokracji. Konstytucja 3 Maja, która jest postrzegana jako demokratyczna jest najlepszym przykładem braku tolerancji religijnej, na którą powoływały się państwa dokonujące rozbioru Polski. W Konstytucji 3 Maja czytamy, że jedyną wiarą panującą w Polsce jest święta wiara rzymsko katolicka. Jest to wiara panująca w Polsce a wszelkie odstępstwa, przejścia na inne wiary będzie karane apostazją. Uznanie przez państwo jedynej wiary panującej jako religię państwową, jest jawną dyskryminacją religijną. Pogwałceniem praw obywatelskich. Zapisanie w konstytucji, że państwo waruje nad prawami tylko jednej obowiązującej religii państwowej jest najwyższym dowodem na szerzenie nienawiści religijnej jaka była w Polsce przed rozbiorami. 

 

Apostazja od religii katolickiej

Początkowo pojęcie apostazji było zarezerwowane wyłącznie dla wyznania katolickiego. Dopiero później adoptowano tę instytucję do innych wyznań, w tym również niechrześcijańskich. W prawodawstwie Polskim apostazja jest kompromisem wyznaczonym przez Konstytucję Rzeczpospolitej Polskiej, prawo kanoniczne i konkordat. Wolność wyznania gwarantuje art. 48 i art. 53 Konstytucji RP. Oczywiście Kościół katolicki robi wszystko by ograniczać wolność wiernym. Traktuje ich jak psy na smyczy. Każdy kto chciał opuścić Kościół katolicki wie o czym piszemy. Mimo podpisanego w 2000 roku porozumienia przez katolicki episkopat i Polską Radę Ekumeniczną księża rzymskokatolicki prowadzą własną, niezgodną z prawem i umowami, politykę hamowania odejścia wiernych z "ich" Kościoła. 

Sakrament chrztu znakiem jedności

Deklaracja Kościołów w Polsce na progu Trzeciego Tysiąclecia przyjęta w 2000 roku przez Polską Radę Ekumeniczną i Kościół Rzymskokatolicki miała na celu ułatwienie migracji wyznaniowej wiernych, których łączy Chrzest i to samo Wyznanie Wiary. W dokumentach czytamy, że sygnatariusze porozumienia uroczyście uznają ważność Chrztu Świętego udzielonego przez duchownych Kościołów biorących udział w porozumieniu. "Sakrament Chrztu znakiem jedności" to miało ograniczyć apostazję wiernych i zastąpić ją jedynie migracją międzywyznaniową. Dążeniem scalenia kościołów są nabożeństwa ekumeniczne, które co roku odbywają się w styczniu, w różnych Kościołach chrześcijańskich. Genezą różnorodności Kościołów jest Stary i Nowy Testament. W Księdze Rodzaju czytamy, że to Bóg pomieszał ludziom języki, a Wieża Babel miała łączyć ich w wierze. W Nowym Testamencie to apostołowie mieli różne zdanie odnośnie budowy Kościoła. Już sam celibat powodował dwugłos. Duże różnice występowały między Św. Pawłem, a Św. Piotrem. O ile Św. Piotr buduje chrześcijaństwo wśród Żydów, Św. Paweł przemierza tysiące kilometrów by nawracać ludy Europy i Azji Mniejszej. Ekumenia w trzecim tysiącleciu ma nie być budowaniem jedynie słusznego wyznania. Zbory mają różne oczekiwania i tradycje, ale łączy je Chrzest Święty i wspólne Wyznanie Wiary. 
 

Patron polskiej apostazji

Za polskiego patrona polskiej apostazji uważa się Józefa Piłsudskiego. To on jako pionier w 1989 roku
skutecznie dokonał konwersji. Opuścił Kościół katolicki przechodząc do luteran, Kościoła Ewangelicki-Augsburskiego. 
 
Czy jednak jest to na pewno apostazja?
Przecież Piłsudski nie odrzucił Pana Boga, a jedynie zmienił wyznanie poprzez konwersję w kościele protestanckim. W myśl porozumienia z 2000 roku, taka zmiana wyznania nie pociąga za sobą żadnych dodatkowych konsekwencji, przyjmowania nowych sakramentów itp. Chęć założenia rodziny z rozwódką - Marią Koplewską - Juszkiewicz nie była tolerowana w Kościele katolickim. U ewangelików ślub nie jest Sakramentem Świętym, wiec rozwód nie jest czymś  niezgodnym z wiarą chrześcijańską. Piłsudski po przyjęciu konfirmacji mógł podczas ślubu przyjąć komunię świętą. Niestety po 18 latach podczas choroby Marii Koplewskiej Piłsudski związał się w konkubinacie z katoliczką, działaczką PPS, Aleksandrą Szczerbińską. Miał z nią dwójkę nieślubnych dzieci. Gdy Maria zmarła, potajemnie, leżąc w łóżku chory na grypę Influenzę powrócił do wyznania rzymsko-katolickiego i w 1921 roku powtórnie ożenił się ze swoją konkubina Aleksandrą.
  

Apostazja w państwie wyznaniowym

Konstytucja 3 Maja jest przykładem wprowadzania państwa wyznaniowego w Polsce. To samo dzieje się dziś, gdy grupa posłów zakłamanych w swojej hipokryzji transferuje wybrane tezy Kościoła katolickiego do naszego prawa. Jednocześnie mamy do czynienia z niezwykłą tolerancją pedofilii księży, okradaniem bezbronnych seniorów z pieniędzy, i pychą episkopatu obrastającego w nieuprawnionych majątkach. Postawienie duchownych ponad prawem polskim powoduje reakcję obronną. Mamy do czynienia z jednej strony z nakłanianiem wiernych by głosowali na PiS, z drugiej wybrany przez ludzi PiS może swobodnie kraść, łamać prawo, a jedynym warunkiem jest wspieranie przestępczej działalności Kościoła katolickiego. To prowadzi do rozpadu kościoła i upadku wartości chrześcijańskich. Skoro pedofilia, złodziejstwo, lekceważenie ludzi, kłamstwo, a nawet nieprzestrzeganie restrykcji w czasach pandemii jest elementem katolickiej wiary to co to jest za wiara? 

Światowy upadek wiary

Wierni nie godzą się na zorganizowaną, przestępczą działalność Kościoła zarówno na świecie, jak i w Polsce. W dniach 22 - 24 marca 2021 roku przeprowadzono reprezentatywne badania jak sprawa apostazji wygląda w Niemczech. W Niemczech chrześcijanie stanowią 55 % ludności. Drugą liczącą się grupą są wyznawcy Islamu. Wśród chrześcijan dominują katolicy 27 % i luteranie 25 %. Pozostałe wyznania chrześcijańskie stanowią znacznie poniżej 1 % wiernych. W grupie chrześcijan zdecydowane opuszczenie kościoła w najbliższym czasie deklaruje 28 % Niemców. 65 % uważa, że nigdy nie dokona apostazji. 6 % nie udzieliło odpowiedzi. Za opuszczeniem kościoła opowiedziało się 35 % mężczyzn i 23 % kobiet. Grupą dominującą są czxłonkowie kościoła w wieku 25-34 lat - jest ich 40 %. Młodzież poniżej 25 lat chce opuścić kościół w 38 %. Najmniej zaiteresowani odejściem są seniorzy powyżej 55 lat - 18%. 

Powody apostazji

Według ankiety przeprowadzonej w Niemczech 39 % wiernych powód odejścia wskazuje w nadużyciach w kościele. 38 % za powód wskazało idee moralne wiernych, które nie pasują do poglądów duchownych. W Niemczech mamy podatek koscielny i ten powód wskazało 31 % ankietowanych. Ekstrawagancję księży i życie w bogactwie wskazało 30 % ankietowanych. Upadek Kościoła jako przewodnika i organizatora życia parafialnego podkreśliło 27 % wiernych. Analiza ankiety wskazuje, że odmienił sie powód odejścia od kościoła. O ile w sondarzu z ubiegłych lat dominowali niezadowoleni z podatku kościelnego (64 %) dziś to nie jest powód najważniejszy. Ciekawa była również odpowiedź na jeden z punktów ankiety. Aż 49 % ankietowanych stwierdziło, że kościół nie jest im w niczym potrezbny by być dobrym chrześcjaninem. W ankiecie brało udział ponad 2000 osób. Ze względów wolności wiary nie dzielono respondentów na katolików i protestantów, orza przedstawicieli innych wyznań.
 
 

Kościł jest w nas

To, że 49 % osób, które wzięły udział w ankiecie, podkreśla, że Kościół instytucjonalny utracił przewodnictwo w głoszeniu Słowa Bożego jest niezwykle niepokojące. To jest chyba główny powód dlaczego księża katoliccy tak bardzo boją się zamykania kościoła w czasach pandemii. Każdy chrześcijanin ma w domu Pismo Święte, Śpiewnik, książkę do modlitwy na każdy dzień. Są również w internecie instrukcje jak sammemu zorganizować nabożeństwo w swoim domu. Czy do tego potrzebna jest nam instytucja Kościoła. Przecież ksiądz jest niczym więcej niż człowiekiem, który poprzez nauki w seminarium, czy akademii teologii nabył wiedzę uprawniającą go do wykonywania tego zawodu, a tylko w nieliczych przypadkach powołania. 
 
Księża protestanscy, czy prawosławni mają równiez doświadczenie rodzinne by być nam przewodnikiem życiowym, ale czy bez nich nie możemy być dobrymi chrześcijanami?
Apostazja jest źle rozumianą instytucją dla osób wierzących. Porzucając kościół nigdy nie porzucamy Pana Boga, który jest w nas. Niestety księża katoliccy nigdy tego nie zrozumieją.
 
#apostazja #kościół #wiara #Chrzest #Wyznanie Wiary #Kościół Domowy

Domowy kościół. Jak przygotować nabożeństwo?

 

Mija rok od momentu, gdy koronawirus, pandemia, kwarantanna przestały być słowami zamkniętymi w słownikach i encyklopediach, stając się częścią naszego życia powszedniego. Nie licząc wrocławskiej epidemii ospy z 1963 roku, ostatnią namiastkę epidemię na terenie Polski mieliśmy ponad 100 lat temu, podczas światowej epidemii hiszpanki. Społeczeństwo w marcu 2020 roku nie było zaszczepione wiedzą co może je spotkać. Jedynym nasuwającym się antidotum na chorobę COVID-19 była i jest kwarantanna. Przez rok mieliśmy różne odsłony restrykcji izolacji społeczeństwa. Pierwszy bardzo nerwowy okres to wiosna ubiegłego roku. Zamknięto wszystko, nawet kościoły, chociaż w tym okresie zachorowalność była wówczas niewielka w porównaniu z jesienią. Lato było powrotem do normalności za którą boleśnie przyszło nam zapłacić w październiku i listopadzie. Miesiące zimowe to okres wzmożonego reżimu sanitarnego, który miał nas przygotować do znacznego wzrostu zachorowań w marcu i kwietniu 2021 roku. 
 

Test Kościołów na obecność SARS-CoV-2

Kościół katolicki

Początek pojawienia się epidemii w Polsce był szczególnie dotkliwy dla społeczności katolickiej. Tylko rzymscy katolicy mają od pokoleń wpojony obowiązek cotygodniowego uczestniczenia w mszy świętej. Sama spowiedź katolika rozpoczyna się od podania informacji kiedy ostatnio uczestniczył we mszy świętej. Regularne uczestnictwo jest warunkiem bycia dobrym katolikiem. Niektórzy księża często przypominają w kazaniach, że opuszczanie mszy w sposób świadomy i dobrowolny jest grzechem ciężkim. 
Grzechem karanym śmiercią!?
Pandemia wywróciła całkowicie życie katolikom. Kwarantanna i konieczność zachowania dystansu w kościołach spowodowała, że sami biskupi zaczęli apelować do wiernych, aby pozostali w domach. Tylko w ten sposób można było zmienić wieloletnie przyzwyczajenia. Oczywiście jak we wszystkich pozostałych kościołach chrześcijańskich w Kościele katolickim została przygotowana szeroka oferta transmisji mszy online w telewizji różnych wydawców jak i internecie. Drugim poważnym wyzwaniem dla katolików było święcenie pokarmów przed Wielkanocą. Zawsze w Wielką Sobotę w kościołach katolickich było oblężenie wiernych, którzy całymi rodzinami pielgrzymowali z koszyczkami wypełnionymi pokarmem do poświęcenia przez księdza. W 2020 roku było to nie możliwe. Żeby zachować tradycję święcenia pokarmów kurie przygotowały specjalny instruktarz dla wiernych, aby mogli samodzielnie święcić koszyczek wielkanocny (PDF).  W ten sposób biskupi katoliccy nie tylko udzielili dyspensy od obowiązku uczestniczenia w mszy świętej, ale dodatkowo upoważnili parafian do samodzielnego przygotowania się do Święta Wielkanocy w swoich domach. Niektórzy duchowni katoliccy, żeby uaktywnić wiernych, którzy przestrzegali kwarantannę w swoich domach zaproponowali im odprawianie modlitw przypominających peregrynację podczas nawiedzenia świętego obrazu w domach parafian. Zaleca się do czytania różnych modlitw z dzienniczków, mszalików i modlitewników. Rzadziej bezpośrednio Biblii.
 

Komunia święta

Ciągle nie rozwiązanym problemem wydaje się sposób udzielania komunii w kościele katolickim w Polsce. Nie wiadomo dlaczego komunikanty są podawane przez duchownych bezpośrednio do ust wiernych. Nie widać również, żeby duchowni przed celebracją sakramentu komunii świętej dezynfekowali ręce. Nie są prowadzone żadne dochodzenia epidemiczne w tym zakresie, ale wydaje się, że jest to główny powód transmisji  koronawirusa podczas mszy świetej.

Mariawici

W podobny sposób jak katolicy, na pandemię zareagowali mariawici. Na początku pandemii Biskup Naczelny Kościoła Starokatolickiego Mariawitów wydał nakaz, w którym zawiesił rekolekcje wielkopostne oraz udzielił dyspensy od uczestnictwa w niedzielnej mszy i miesięcznej adoracji Przenajświętszego Sakramentu.

Kościół prawosławny

Nieco inaczej test na koronawirusa zdał kościół prawosławny. W trosce o osoby starsze i przewlekle chore poproszono ich, żeby pozostały w domach i nie uczestniczyły w nabożeństwach. Podobnie o powstrzymanie się w obecności w cerkwi poproszono osoby przeziębione, zakatarzone, kaszlące. Aby uniknąć wyrzutów sumienia z powodu nieuczestniczenia we wspólnych nabożeństwach zalecono osobom pozostającym w domach do modlitwy prywatnej i czytania Pisma Świętego. 
 

Baptyści

Rada Kościoła Chrześcijan Baptystów decyzję o zawieszeniu nabożeństw pozostawiła w zakresie przywództwa każdego zboru. Zaapelowano jedynie o przejście na internetowe transmisje nabożeństw z wykorzystaniem zdalnego uczestnictwa wiernych przy pomocy łączy internetowych.


Kościoły protestanckie

Luteranie, reformowalni, metodyści przyjęli bardzo podobne rozwiązania w zakresie funkcjonowania na czas zwalczania pandemii. W kościołach tych sama absencja w nabożeństwie nie jest grzechem. Powód jest prosty. Nie ma żadnych takich nakazów w Piśmie Świętym. Dlatego nie ma rozliczeń z tego tytułu. Oczywiście zatroskany pastor, czy pastorowa często dzwoni do parafian, którzy są nieobecni na nabożeństwach w kościele. Jest to głównie spowodowane troską o zdrowie parafian i ich kondycję psychiczną. W pierwszych dniach narodowej kwarantanny biskupi kościołów protestanckich zaapelowali o przerwę w organizowanie nabożeństw. Był to jedynie apel to proboszczów, od których należała decyzja ostateczna. Zdając sobie sprawę, że kwarantanna w dużym stopniu pozamykała sporą grupę ludzi w domach położono duży nacisk na dotarcie do wiernych za pomocą mediów. Duża pomoc była ze strony TVP-3, która w każdą niedzielę retransmituje nabożeństw z różnych kościołów protestanckich: Ewangelicko-Augsburskiego, Ewangelicko-Reformowanego, Metodystów. W internecie w każdą niedzielę są transmisje nabożeństw z poszczególnych parafii w całej Polsce. Praktycznie wierni mają duży wybór między różnymi nabożeństwami. Transmisje są publikowane za pomocą kont parafialnych na YouTubie i Facebooku. Za pośrednictwem internetu dzieciom i młodzieży zapewnia się co tygodniowy udział w Szkółce Niedzielnej. Na Zoomie spotykają się uczestnicy Szkoły Biblijnej i spotkań tematycznych służących rozważaniom dotyczących Pisma Świętego. W ten sposób organizowane są również spotkania parafian i rad parafialnych. W celu zdobywania wiedzy dotyczącej filmowania nabożeństw, są organizowane szkolenia dla proboszczów i parafian zajmujących się przekazem medialnym w swoich parafiach. W ten sposób realizowany jest program "Kościół w sieci".
 

Przystępowanie do Stołu Pańskiego w Kościele luterańskim

W celu zachowania bezpieczeństwa niezbędnego w czasach pandemii, w kościołach Ewangelicko-Augsburskich, podobnie jak w innych kościołach protestanckich przed rozpoczęciem udzielania Sakramentu Ołtarza ksiądz dezynfekuje ręce środkiem dezynfekującym. Następnie wierni, którzy chcą przystąpić do stołu Pańskiego postępują tak samo. Przyjmowanie Komunii Świętej pod postacią chleba jest poprzez podanie komunikanta przez księdza na rękę przystępującego do Wieczerzy Pańskiej. Dopiero wówczas wierny sam bierze go do ust. Przyjmowanie Krwi Pańskiej pod postacią wina jest poprzez nalewanie niewielkiej ilości wina z aplikatorów do małych kieliszków komunijnych. W ten sposób zachowane jest bezpieczeństwo zarówno księdza - pastora jak i wiernych.



Nabożeństwa w domach

Docieranie z Panem Bogiem do domów wiernych za pomocą telewizora, czy internetu nie zawsze przynosi oczekiwany skutek. Wśród duchownych coraz częściej pojawia się pytanie czy bierne oglądanie nabożeństwa daje odpowiednią wartość duchową. Podejrzewają, że w wielu domach takie nabożeństwo jest traktowane jak rozrywka. Coś między filmem religijnym, z programem publicystycznym. Ponieważ według czarnych scenariuszy pandemia może potrwać jeszcze wiele miesięcy pojawił się pomysł na samodzielne, rodzinne organizowane nabożeństw. W niektórych parafiach na takie nabożeństwa przyjeżdża ksiądz z  parafii. Taką ofertę znaleźliśmy w jednej z parafii w Szczecinie. Bardziej wymagające od nas są nabożeństwa domowe organizowane bez udziału księdza. Rodziny przygotowują nabożeństwo sami. To wzmacnia naszą wiarę. Rozwija kreatywność. Wpływa na obecność Pana Boga w naszych sercach i w naszym domu. Taka forma jest przy tym lepsza od biernego oglądania nabożeństwa w telewizji, internecie, a nawet w kościele, gdzie jest dużo ludzi, którzy nie zawsze są zainteresowani tym co się dzieje i co mówi ksiądz w kazaniu. Na nabożeństwie zorganizowanym w domu nie usiądą przed nami ciągle gadające dziewczyny wymieniające się plotkami po sobotniej imprezie.
 

Jak przygotować nabożeństwo domowe?

W internecie można znaleźć instrukcje ułatwiające przygotowanie takiego nabożeństwa. Tak do prawdy, aby samemu przygotować nabożeństwo wystarczą nam trzy rzeczy: "Śpiewnik Ewangelicki", aktualne wydanie (na dany rok) "Z Biblią na co dzień" i oczywiście Pismo Święte, najlepiej uniwersalna dla różnych wyznań - "Biblia ekumeniczna". Ostatnie wydanie zostało w całości opublikowane 22 listopada 2018 roku, przy aprobacie Rady Ekumenicznej i władz Kościoła katolickiego. Jest również wersja elektroniczna tego wydania. Gdy nie mamy rocznika "Z Biblią na co dzień" możemy skorzystać z ich strony internetowej. Tam są publikowane biblijne hasła na każdy rok, miesiąc, tydzień i dzień. Są fragmenty Pisma Świętego, które zaleca się do rozważania w danym dniu. "Z Biblią na co dzień" przytacza również fragmenty słów pieśni adekwatnych do fragmentów Biblii aktualnie rozważanych. To zwiększa naszą wiedzę o autorach pieśni. W ten sposób odkrywamy wielu wartościowych chrześcijan, chociażby Dietrich Bonhoeffer, człowiek który swoje pieśni pełne nadziei i wiary pisał w celi śmierci. 
Porządek nabożeństwa znajdziemy w "Śpiewniku ewangelickim". Są tam zarówno nabożeństwa główne jak i uroczyste, związane z konkretnym świętem, czy okresem liturgiczny. Jest również przygotowany introit na każdą niedzielę roku kościelnego. Nabożeństwo domowe powinno być okraszone pieśniami, właściwymi do pory roku. Bez trudu znajdziemy je w śpiewniku z podziałem na odpowiednie okresy.
 

Nabożeństwo domowe, a pamiątka Wieczerzy Pańskiej

Jeszcze 50 lat temu w Kościele luterańskim nie przywiązywano wagi do Wieczerzy Pańskiej podczas nabożeństw. To odróżniało luteran od katolików którzy masowo przystępują do komunii, przez co staje się ona czymś powszednim. Luteranie uważali, że takie podejście zamienia pamiątkę Wieczerzy Pańskiej w coś powszedniego. Znaczna migracja katolików do kościołów luterańskich odmieniła ten pogląd. Przeważył stan Łaski Uświęcającej, który dla były katolików jest czymś co ciężko im porzucić. Pewnie dlatego podczas nabożeństw domowych nie rezygnujemy z tego elementu nabożeństwa, który jest nierozerwalną jej częścią. 
Czy to jest świętokradztwo, że wykonujemy znak krzyża nad chlebem i winem?
W tym momencie należy przytoczyć fragment Pisma Świętego Św. Mateusza Mt 18,19-20:  
 
"jeśli dwóch z was na ziemi zgodzi się co do jakiejkolwiek sprawy, by o nią się modlić, to spełni się im za sprawą mojego Ojca, Tego w niebie. 19.  Bo gdzie dwóch lub trzech jest zebranych w moje imię, tam jestem wśród nich." 20.


 

Znaczenie nabożeństwa domowego w życiu rodziny

Nabożeństwa domowe pełnią niezwykłą rolę w życiu rodziny chrześcijańskiej, zwłaszcza w trudnym okresie pandemii i kwarantanny. Dzieci są świetnymi obserwatorami dorosłych. Gdy matka w niedzielę zajmuje się gotowaniem, praniem, sprzątaniem, ojciec przez cały dzień ogląda telewizję lub siedzi w internecie, a dziadek jedzie na ryby, dziecko widzi, że jest wypędzane z domu do kościoła, jedynie po to, żeby odklepało obowiązek uczestnictwa w mszy świętej za całą rodzinę. A przecież jeden dzień w tygodniu może wyglądać inaczej. Można przed wycieczką do lasu zaprosić do domu Pana Boga i oddać jedną godzinę wspólnej rodzinnej modlitwie. Podziękować Panu Bogu za kolejny tydzień naszego życia. Pomodlić się za tych co ratują życie innych. Uczą nasze dzieci. dają nam pracę. Trzeba podziękować Bogu za zdrowie i wszelkie dobrodziejstwa, którymi nas obdarzył. Wspólna głośna modlitwa przybliża nas do siebie. Daje Świadectwo Jego istnienia w naszym życiu. Wytycza drogę na kolejny tydzień naszego życia. Jest pochodnią naszym nogom.

#kościół domowy #nabożeństwo domowe #kościół w sieci #porady religijne #rodzina chrześcijańska #kwarantanna #pandemia

Chrześcijanin, mąż, ojciec, ksiądz


 
Czy osoby, które nie mają własnej rodziny potrafią być wartościowymi pracownikami, czy szefami?
Rozejrzyjcie się dookoła. Co cechuje osoby, które są w stałych związkach, które dbają o rodzinę i własne potomstwo? Czym różnią się od zadufanych w sobie singli? Tych, którzy z punktu widzenia samolubnego egoisty poniżają i terroryzują innych. Czy osoba, która nie ma normalnie funkcjonującego domu jest osobą pełnowartościową? Współmałżonek, konkubent, partner, domyka sens naszego funkcjonowania w strukturze społeczeństwa. Pojawia się ciepło domowe motywujące do życia w poszanowaniu wartości. 
 

Św. Paweł

W Dziejach Apostolskich mamy opisane różne postawy Ewangelistów. Na dużą uwagę zasługuje Św. Paweł. Urodził się w Tarasie 5-10 lat po narodzeniu Chrystusa. Z prześladowania chrześcijan znany był jako faryzeusz Szaweł. Był niemym świadkiem kamienowania Św. Szczepana. Dzięki listom polecającym Sanhedrynu udał się do Damaszku w celu zwalczania odszczepieńców, jakimi w jego ówczesnym rozumieniu byli chrześcijanie. U bram miasta poczuł powołanie, przemówił do niego Jezus, a on stał się gorliwym wyznawcą Chrystusa. W Damaszku, rok po ukrzyżowaniu Jezusa przyjął chrzest. Na  soborze apostolskim, który rozpoczął się w 49 ne. Św. Paweł uregulował sprawy głoszenia wiary wśród nieżydowskich chrześcijan i stał się apostołem w Grecji, Macedonii, Azji Mniejszej, Hiszpanii i Italii. Wykonał szaloną pracę ewangeliczną. Nawracając pogan przemierzył 10 000 km. Pewnie dlatego nie miał czasu ponownie się ożenić, bo według niektórych podań historyków był wdowcem (informacja za abp Rysiem). W Pismach Św. Pawła często spotykamy namowy do życia w bezżeństwie w stosunku do prezbiterów, pomocników biskupów. Czytamy o tym w Pierwszym Liście do Koryntian. Równolegle czytamy, że jeśli ktoś chce zawrzeć małżeństwo, to jest to dobry wybór i nie robi niczego złego. Nieco inne podejście ma już do samych biskupów i diakonów. Cały trzeci rozdział pierwszego listu Św. Pawła do Tymoteusza stanowi informację o przełożonych Kościoła, którzy powinni mieć żony i dzieci jako warunek pełnienia przez nich służby Panu Bogu. Jest to warunek niezbędny do uzyskania stanowiska!
Czytamy w nim:   
Na soborze apostolskim w roku ok. 49-50

Źródło: https://zyciorysy.info/sw-pawel/ | Zyciorysy.info
Na soborze apostolskim w roku ok. 49-50

Źródło: https://zyciorysy.info/sw-pawel/ | Zyciorysy.info
1. Prawdziwa to mowa: Kto o biskupstwo się ubiega, pięknej pracy pragnie.
2. Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany, przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel.
3. Nie oddający się pijaństwu, nie zadzierżysty lecz łagodny, nie swarliwy, nie chciwy na grosz.
4. Który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w posłuszeństwie i wszelakiej uczciwości.
5. Bo jeżeli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie mógł mieć na pieczy Kościół Boży?
12. Diakoni niech będą mężami jednej żony, mężami którzy potrafią dobrze kierować dziećmi i domami swoimi.
 13. Bo ci, którzy dobrze służbę pełnili, zyskują sobie wysokie stanowisko i prawo występowania w sprawie wiary, która jest w Chrystusie Jezusie.
 

Celibat w Kościele katolickim

Początkowo w kościele katolickim celibat duchownych był przyjmowany w sposób spontaniczny. Z czasem stawał się jednak obowiązkiem duchownym, co nie przeszkadzało żyć księżom w związkach nieformalnych. Pod koniec średniowiecza w konkubinacie żyło ponad 25% księży. Obecnie Kościół katolicki jest na etapie rewizji tych postanowień i wymagań od kleryków. Brak powołań wśród wiernych w wielu krajach przyczynił się do rozważań Watykanu w tym zakresie. Przedmiotem tych dywagacji był poświęcony synod w Amazonii, zwany przez polski kler dziwnym. Mówiono tam zarówno o odstąpieniu od celibatu, jak i dopuszczeniu do posługi diakonskiej kobiet. Abp Ryś rok temu powiedział: "najstarsza tradycja w Kościele po­kazuje, że celibat nie należy do natury kapłań­stwa. I to jest niesłychanie ważne". Zgodnie z tokiem rozumowania arcybiskupa celibat, bezżenność, ma sens, gdy jest wyrazem czystości. Powołanie do miłości może być realizowane drogą małżeństwa, rodziny, ale można rozumieć wolność w miłości jako ślubowanie czystości. To najłatwiej prześledzić w ślubach składanych przez zakonników. Celibat jest sprzeczny z naturą człowieka. Naturą jego jest biologia i związane z nią potrzeby jak jedzenie, picie czy spanie. Taką potrzebą według arcybiskupa nie jest życie erotyczne, w przeciwieństwie do potrzeby miłości. Według abp to miłość, a nie życie erotyczne jest wpisana w naturę człowieka. Nie jest dobrze, gdy człowiek jest sam. Wtedy on nie wie dla kogo istnieje. Nauczanie Kościoła katolickiego ma na celu walkę z banalizacją seksu. Życie erotyczne nie może być redukowane do potrzeby fizycznej. Czystość, życia erotycznego w tym kontekście oznacza wolność. W Starym Testamencie nie mamy przykładów życia w celibacie. W Nowym Testamencie spotykamy się celibatem jako znak dla Ludu Wybranego - Jeremiasz, czy zwyczajem Esseńczyków - Jan Chrzciciel. Jednak zauważmy, że żona w czasach Jezusa była czymś normalnym i oczywistym. Pismo Święte pomija informacje o żonach. O tym, że Św. Piotr, założyciel Kościoła był żonaty dowiadujemy się przypadkiem, gdy Pan Jezus uleczył jego teściową. Z innych przekazów wiemy, że miał córkę. 
 

Celibat ro­zumiany jako norma życia kapłańskiego

Jest jasne, że celibat jako norma życia kapłańskiego nie wynika z Pisma Świętego. W Kościele katolickim wie­le jego instytucji, sformułowań doktrynalnych, przepisów liturgicznych zostało uformowanych w pewnym procesie historycznym przez synody i papieży. Obecne zmiany zasygnalizowane w 2019 roku podczas synodu w Amazonii dotyczyły możliwości wyświecania kobiet i osób żonatych. Zgodnie z nauczaniem Św. Pawła tak zwani viri probati, czyli męż­czyzn (viri), którzy są sprawdzeni (probati). Tacy, którzy są mężami jednej żony, pro­wadzą dom w sposób sensowny, są godnymi mężami, ojcami i kimś w Kościele rozpoznawal­nym. Natomiast nie może żenić się kapłan. Tak jak to jest w kościele prawosławnym, czy grekokatolickim. 


Małżeństwo w kościele protestanckim

Zupełnie inny charakter ma małżeństwo w kościele protestanckim. W przeciwieństwie do Kk ewangelików w ogóle nie interesuje życie erotyczne małżonków. Jedyna informacja dotyczy zakazu otwartości erotycznej małżonków na innych partnerów. Najlepiej zobrazuje to odpowiedź Pawlaka w filmie "Kochaj albo rzuć" :
Gdy stroiciel fortepianów tłumaczy wypowiedź bratanicy Pawlaka: "Ona mówi, że seks to wolność."    
Pawlak odpowiada: "Oj, takie, za przeproszeniem, wolność, to u nas każdy w swojej chałupie ma."
 
W większości Kościołów protestanckich małżeństwo traktuje się jako święte przymierze zawierane na mocy Pana Boga między kobietą, a mężczyzną. W kościołach konserwatywnych jest to wręcz trójprzymierze zawierane między małżonkami i Panem Bogiem. Przymierze ma chronić małżonków przed niemoralnością, umacniać wzajemne wsparcie i rozwój. Tak zawarte małżeństwo wyraża porządek stworzenia, a nie odkupienia. W ten sposób nawiązuje się do Starotestamentowej Świadomości. Z tego powodu trwałe zespolenie małżonków ma charakter uniwersalny, uświęcony przez Boga, ale i nie jest sakramentem. Mały i duży katechizm zawiera zawiera cytaty biblijne skierowane do mężów i żon. Szóste przykazanie wzywa małżonków do wzajemnej miłości i szacunku. 
Co do celibatu to jest on obcy ewangelikom. Nie po to Bóg powołał mężczyznę i kobietę by żyli w bezżenności i bezdzietności. Oczywiście z ekumeniczną życzliwością szanują oni inne wyznania.
 

Małżeństwo ewangelickiego duchownego

Jeszcze 100 lat temu podobnie jak w Kościele prawosławnym, czy grekokatolickim zwyczajem było branie ślubu przez przyszłych księży protestanckich jeszcze przed przyjęciem ordynacji diakonackiej. Obecnie nie jest to koniecznością, pod warunkiem uzyskania zgody na ślub od biskupa. Najczęściej przyszłe małżeństwa poznają się podczas studiów teologicznych. Często mąż zostaje księdzem, a żona diakonką. W ten sposób mogą uzupełniać się w prowadzeniu parafii i nabożeństw. Niestety w Polsce najwyższą ordynacją przewidzianą dla pań jest ciągle posada diakonki. W wielu przypadkach żonami duchownych są panie z wykształceniem muzycznym. Dzięki temu piastują one rolę organisty kościelnego i są dyrygentkami parafialnych chórów, czy zespołów muzycznych. Dla społeczności protestanckiej muzyka, śpiew, a nawet (u baptystów) taniec podczas modlitw i nabożeństw są niezwykle ważnym elementami. Widać w tym wpływy Św. Augusta na Lutra i Kalwina. W zborach protestanckich ambicją jest, aby każda parafia posiadała własny chór, czy zespół muzyczny. 
 

Pastorowa, żona księdza, Matuszka, żona popa

Ciekawe jest, że do żony duchownego ewangelickiego mówi się "pani pastorowa", a do jej męża "ksiądz". Jest to wynik przedwojennej zmiany nazewnictwa pastorów ewangelickich. Zostali oni w okresie międzywojennym oficjalnie nazwani księżmi. Ciężko jest do tego rzeczownika dobrać rodzaj żeński. Dlatego pozostał tytuł pastorowej. Tak samo żona popa nazywana jest matuszka. Należy też zauważyć, że w trzeciej osobie żony duchownych starają się mówić o swych małżonkach "ksiądz", lub "pop" by zachować szacunek to jego funkcji.
 

Rodzinny "interes"

W małżeństwach duchownych wszystko jest podporządkowane parafii i kościołowi. Jak to żartuje jedna z pastorowych, gdyby ksiądz nie miał żony musiałby zatrudnić przynajmniej jednego wikariusza. Gdy w jednej z parafii mariawickiej zmarł piekarz ksiądz-wdowiec zaraz zaczął rozglądać się za żoną, która mogłaby go zastąpić. Żony księży są organizatorkami i animatorkami życia zboru. Często mówi się, że Matuszka to nie żona, to instytucja. To ona buduje relacje między ludźmi a duchownym, jest szarą eminencją parafii Oprócz grania podczas nabożeństw i ceremonii pogrzebowych, żony duchownych prowadzą lub śpiewają w chórze parafialnym, są nauczycielkami szkółki niedzielnej i lekcji religii, organizują i prowadzą kronikę parafii. Oprócz tego organizują godziny biblijne, zarządzają i przygotowują jedzenie na herbatkach parafialnych, czy spotkaniach cyklicznych. Jednym z takich spotkań u ewangelików są coroczne wieczerze sederowe, czy Adwentówka. Do tego żony duchownych często muszą wyręczać mężów podczas ich nieobecności w parafii, zwłaszcza, gdy pełnią oni wiele funkcji w diecezji i muszą uczestniczyć w różnego rodzaju spotkaniach. 
Dlaczego temu dają radę?
 

Ewangelicki etos pracy

Od najmłodszych lat ewangelicy są uczeni, żeby być sumiennym, odpowiedzialnym, pracowitym. To jest po prostu ewangelicki etos pracy. Pewnie dlatego, już od najmłodszych lat dzieci księdza stopniowo przejmują obowiązki od swoich mam. Jedną z cech domu parafialnego jest ciągły przepływ ludzi. Zwłaszcza w niedzielę drzwi się nie zamykają. Nie wszystko można załatwić telefonem, czy mailem, a przecież po nabożeństwie wypadałoby z każdym pogadać. Pochylić się nad jego problemami, czasem omówić bieżące problemy z życia parafii. To samo dotyczy tych co nie byli na nabożeństwie. Może są chorzy, może coś się stało. Dla wielu kobiet szokiem jest, że w ich domach jest prowadzona poradnia AA. Do poradni często przychodzą ludzie z marginesu społecznego, którym też trzeba pomóc.  Praktycznie praca żony duchownego jest 24 godziny przez 7 dni w tygodniu. Jak na stacji benzynowej. 
Wytchnieniem są jedynie wspólne wakacje. Niestety wówczas najczęściej są organizowane Tygodnie Ewangelizacyjne, które nie wypada opuścić.
 

Bycie żoną księdza to powołanie

Na Śląsku Cieszyńskim, skąd pochodzi większość księży ewangelickich i ich żon, panuje opinia, że mąż, który jest księdzem to najgorsze co może przytrafić się w życiu kobiety. Mówi się, że o byciu księdzem decyduje powołanie od Pana Boga. Czy to samo nie dotyczy pastorowych? Większość małżeństw duchownych podkreśla, że połączyła ich chemia! Chemia… z miłości do Boga. Oczywiście na początku wydaje się, że bycie pastorową to zaszczyt. Jednak gdy ciężko jest wpaść w wir pracy, w służbie Panu Bogu i parafii, pojawiają się zwątpienia. Najgorsze są przeprowadzki. Służąc w jednej parafii nie ma się pewności, czy się w niej pozostanie. Można pracować w niej 3 miesiące, rok czy dwa lata. Są małżeństwa duchownych, które przez siedem lat przeprowadzały się 3 razy. Dopiero funkcja proboszcza stabilizuje życie rodzinne. Jednak i wówczas parafię obejmuje się za aprobatą rady parafialnej na 10 lat. Potem ta rada może proboszcza odwołać. Dzieci muszą zmieniać szkoły, a żony pracę, zwłaszcza te, które dodatkowo pracują w swoich zawodach. Do tego nowe mieszkania, meble. Aklimatyzacja w nowym otoczeniu. Świat się wywraca.  Do tego pastorowa, czy Matuszka w Kościele prawosławnym ciągle jest "na świeczniku". Ciągle obserwują ją parafianie. Kościół ewangelicki jest niezwykle ascetyczny. Nie wskazany jest makijaż, czy zbyt kolorowe ubranie. Ciężko spotkać w Kościele protestanckim panie na wysokim obcasie, co dopiero pastorowe. To samo dotyczy pracy pastorowej w służbie Panu Bogu i parafii. Oficjalnie żony duchownych nie mają żadnych wyznaczonych obowiązków. Jest jedynie presja i milczące oczekiwanie parafian. Czasem oczekiwania są większe od pastorowej, niż od księdza. Teoretycznie społeczność zboru luterańskiego sama wyznacza sobie obowiązki w służbie Bogu, ale zawsze w pierwszym rzędzie patrzy się na żonę księdza.  
 
 


Dzieci duchownego

Wydaje się, że dzieci duchownych od razu rodzą się w aureoli aniołków. Stoją grzecznie. Nie krzyczą, nie płaczą. To wymaga od małżonków wiele pedagogicznej pracy. Przede wszystkim muszą nauczyć dzieci, że ze swoim tatą będą dzielić się z innymi. Nie podbiegną do niego, gdy odprawia nabożeństwo lub rozmawia z innymi. A ludzie ciągle coś chcą od księdza.Współczucia, wsparcia, porady. Dzieci też mają swoje problemy nie cierpiące zwłoki. Może pojawić się konflikt i zazdrość. Prawidłowe wychowanie dzieci to ogromne wyzwanie wychowawcze dla rodziców sprawujących posługę duszpasterską. W praktyce oznacza to kolejne wymagania od żony duchownego.
 

Konflikty w małżeństwach duchownych

 Wiele osób ciekawi się czy bywają konflikty w małżeństwach duchownych. Pastorowe odpowiadają: "może nie tyle konflikty, co ciche dni. Zawsze należy dużo ze sobą rozmawiać, a z czasem jest tak jak w kościele podczas nabożeństwa. Wystarczy, że na mnie ksiądz spojrzy, a ja już wiem, że pieśń którą on zaplanował nie bardzo pasuje parafianom i lepiej zagrać inną, żywszą". 
Co ciekawe ciężko odnaleźć przypadki małżeństw duchownych, które się rozpadły. 
 
#chrześcijanin #ksiądz #pastorowa #żona duchownego #celibat #Św. Paweł #dzieci duchownego #ewangelicy #protestanci #Matuszka #powołanie

Kolejne święta z koronawirusem

Podobnie jak tegoroczna Wielkanoc zbliżające się święta Bożego Narodzenia i będą to kolejne święta, które spędzimy z koronawirusem. Co gorsza w takiej atmosferze powitamy nowy 2021  rok i najprawdopodobniej przyszłą Wielkanoc. Co powinniśmy zrobić żeby pięcioosobowa Wigilia nie utraciła swojej świątecznej aury?

Żeby było jak dawniej

Wiele osób mówi, że chciałoby żyć jak dawniej. Chce żeby  nasze życie rodzinne wróciło do "normy". Może więc warto zastanowić się co to jest ta norma? Pandemia 2020 roku nie jest przecież czymś wyjątkowym. Nasze rodziny przeżyły wojny, prześladowania, czy zesłania na Syberię. Mimo to zachowywano tradycje i zwyczaje, które starano się przekazywać potomnym. Skoro chcemy żeby 2020 rok czegoś nas nauczył, może warto zrobić rachunek ostatnich lat naszego życia rodzinnego?
 

Optymalizacja atrakcji

Od początku XXI wieku można odnieść wrażenie, że współczesne młode rodziny jedynym czym kierują się w życiu to optymalizacja atrakcji. Każdy nowy dzień planują od wyboru "najfajniejszej opcji" spędzenia czasu. Impreza, paintball, karaoke, wyścigi samochodami, narty, surfowanie, wyścigi kolarskie, siłownia, park wodny, morsowanie. Oczywiście sport i hobby są ważne, ale nie kosztem rodziny, która przecież jest najważniejsza. Dlaczego w życiu dzisiejszych trzydziestolatków nie liczy się rodzina, zdrowie krewnych, czy opieka przy nich, czy chociażby zapalenie znicza tym którzy są już na cmentarzu. Dlaczego czymś, czym dziadkowie mogą przekupić swoje dzieci i wnuki żeby ich odwiedzili to zaproszenie ich na obfity i wyszukany obiad? Muszą oczywiście kupić wnukom dużo atrakcyjnych prezentów, i to za każdym razem, gdy przychodzą bo więcej przecież nie przyjdą. Mimo starań i tak najczęściej w połowie wizyty padają słowa: "dziadek nudzim się". A przecież renta seniorów to dla młodych tyle co weekendowy wypad za miasto, często jednodniowy. Przecież leki kosztują...
Czy to było normalne?
 
 

Komercjalizacja życia

Zauważmy, że nasze życie toczy się wokół pogoni za pieniędzmi i ich chorobliwym wydawaniem. Nigdy nie mamy czasu dla najbliższych, a każdą wolną chwilę wolimy spędzać ze znajomymi, zamiast z rodziną. To powoduje, że ciągle jesteśmy w pracy, a nasze "poukładane życie" to jedynie poza. Tracimy kontakt z dziećmi, rozpadają się małżeństwa. Coraz młodszych seniorów oddajemy do domów pomocy społecznej. Może w tym kontekście izolacja domowników wywołana pandemią stanie się szansą na odmianę, którą należy wykorzystać? Przerwać pogoń za wydawaniem pieniędzy i łapaniem każdej możliwości żeby je zdobyć. Jak to udowodnił 2020 rok jest to droga donikąd. JJest to droga do zatracenia. Może koronawirus jest jak biblijny potop, a każdy z nas powinien zbudować w swoich rodzinach własną Arkę Noego, która pozwoli nam go przetrwać?

 


 Pandemia, a dzieci

Wbrew pozorom największymi ofiarami pandemii są dzieci. Nie chodzi tu o uciążliwość przebytej choroby, czy powikłania związane z obecnością wirusa w ich organizmach, chociaż tak naprawdę skutków tego ostatniego do końca nie znamy. Dużo cięższa jest dla dzieci izolacja od rówieśników i brak poczucia bezpieczeństwa. Koronawirus odebrał nam wszystkim pewność. Boimy się zachorować i tego, że zachorują członkowie naszych rodzin, a my nie będziemy w stanie im pomóc. Ogarnia nas lęk przed utratą pracy, że skończą się nasze biznesy, a my popadniemy w długi. Robimy się nadpobudliwi i rozdrażnieni. Chcąc poradzić sobie z apatią częściej sięgamy po używki, czy alkohol. Stajemy się coraz bardziej agresywni.
 
 
Nasz stan psychiczny widzą dzieci. Nasz lęk o każdy następny dzień odbija się na nich podwójnie. Ratują się pytaniami, na które dorośli nie potrafią odpowiedzieć. Przez "nauczanie zdalne" dzieci z młodszych klas zapominają jak się pisze, część z nich przestaje czytać płynnie. Dlatego dziś dzieciom należy się największa pomoc, pomoc rodziców. Wymaga to od nich zmiany swojego postępowania. To jest konieczność aby ich rodziny mogły przetrwać, a ich dzieci nie stały się analfabetami.   

 

Atmosfera rodzinna

Mając tego świadomość może warto odbudować atmosferę rodzinną w naszych domach. Przywrócić rolę matki i ojca. Rodzice powinni wydorośleć i zainteresować się rozwojem swoich dzieci. Nikt za nich tego nie zrobi! Spotkanie rodzinne nie może przypominać wizyty w restauracji z serfowaniem posiłków i prezentów. To nie jest seans telewizyjny z bajeczkami, czy z meczem piłkarskim. Święta są do tego najlepszym okresem. Narodziny Dzieciątka w Betlejem może być jak narodziny naszych rodzin na nowo. Wszyscy musimy w tym uczestniczyć. Budujmy naszą domową, silną Arkę. Tylko wówczas uda nam się pokonać przeciwności losu jakimi jest koronawirus, tragedie rodzinne, problemy osobiste.



Okres przygotowań do Świąt

Okres przygotowań do świąt musi dotyczyć zarówno sfery cielesnej jak i duchowej. Pamiętajmy, że nie kupimy Świąt za pieniądze. Starajmy się nie zapominać, że zdrowie to nie znaczy obfitość posiłków. Skupmy się na tym żeby dania wigilijne były powiązane z tradycją rodzinną. W każdej rodzinie z pewnością wygląda to inaczej. Oczywiście dobrze gdy uda nam się wszystko przygotowywać wspólnie. Dzieci właśnie to zapamiętają najbardziej. Przeniosą tę tradycję do własnych domów. Najwięcej radości sprawiają wypieki pierniczków. Zróbmy ich trochę więcej, aby podzielić się z dalszą rodziną, sąsiadami, parafianami. Umiejętność dzielenia się z innymi jest bardzo ważna w okresie świątecznym.
 

Przygotowanie duchowe do świąt

Obchodzenie świąt Bożego Narodzenia czy to chcemy, czy nie, wiąże się z wiarą. Świętujemy pamiątkę cudu jaki miał miejsce w Betlejem. Narodzenie Chrystusa to było wydarzenie bez precedensu. Po raz pierwszy Pan Bóg ukazał nam się pod postacią człowieka jako jego Syn. Żeby uświadomić sobie znaczenie tego wydarzenia, okres poprzedzający święta Bożego Narodzenia jest okresem rekolekcji adwentowych. Pierwsza niedziela adwentu jest zarazem początkiem roku liturgicznego. Poznajemy kontekst narodzin Chrystusa. Kolejne niedziele adwentowe przygotowują nas do jego Przyjścia.
 

Rekolekcje adwentowe

Udział w rekolekcjach adwentowych jest dla chrześcijan jak odnowa biologiczna dla sportowców. Oczywiście ludzie młodzi powinni ułatwić osobom starszym udział w nabożeństwach bezpośrednio w kościołach. W Internecie jest bogata oferta rekolekcji dla chrześcijan różnych wyznań. Część rekolekcji ma charakter ekumeniczny. Są też spotkania na Zoomie w formie konferencji dla młodych, którzy chcą podzielić się swoimi osobistymi odczuciami dotyczącymi Pisma Świętego. Dać świadectwo wpływu wiary w Pana Boga na ich życie. Takie spotkania dają szansę na odkrycie istoty głębokiej miłości do Stwórcy.
 
 


Święta w naszych domach

Dla naszego teamu rodzinnego adwent możemy rozpocząć od przygotowania wieńca adwentowego i choinki. To symbole świąt Bożego Narodzenia, które do kościoła po raz pierwszy wprowadził Luter. To był bardzo dobry pomysł. Wkrótce przyozdobienie choinkami kościołów, ulic miast i naszych domów, stało się bożonarodzeniową tradycją. Kilkadziesiąt lat temu, zanim nastąpiła komercjalizacją życia, ozdoby choinkowe wykonywało się samemu w domach. Na choinkach wieszało się wydmuszki jaj przyozdobione kolorową bibułą. Z pasków papieru przeplatało gwiazdki. Z kolorowych papierów robiło łańcuchy choinkowe, a suszone jabłka, szyszki, cukierki, orzechy owinięte sreberkami po czekoladzie wieszało się na choince jak dzisiejsze bombki. Na koniec, żeby utrzymać zimową atmosferę na gałązki układano cienka warstwę waty imitującą śnieg. Twórczej pracy przy wieńcu adwentowym, czy choince towarzyszyły rozmowy o Piśmie Świętym i narodzinach w Betlejem. W tym czasie śpiewano również kolędy. W powietrzu unosił się zapach pierników i cynamonu ze świątecznych ciast. W przeddzień wigilii smażyło się karpia. 

Chyba możemy spróbować od tego rozpocząć przygotowania do świąt również w 2020 roku?
 

Wspólna modlitwa

Wspólna modlitwa w rodzinach, zwłaszcza przed posiłkiem nie jest zwyczajem powszechnym. Zazwyczaj nasze modlitwy ograniczają się do modlitw wieczornych, czasem są to modlitwy poranne, ale w większości są one osobiste, tak zwane prywatne. Nie wypowiadamy ich na głos, jakbyśmy wstydzili się wiary, nawet przed samym sobą. Boże Narodzenie, a zwłaszcza Wigilia jest takim dniem, gdy wspólna modlitwa powinna być zawsze obecna, a być może docenimy jej znaczenie w naszym domu. Modlitwa rodzinna wypowiadana na głos powinna być przed tym zanim podzielimy się opłatkiem. Taka modlitwa jest docenieniem wszystkich, którzy przygotowywali kolację wigilijną. Dziękujemy Panu Bogu, że możemy być razem i że wszystko co mamy zawdzięczamy właśnie  Jemu. Taka modlitwa uczy nas pokory. Przywołuje obecność Pana Boga przy naszej rodzinnej Wigilii. Możne też przeczytać fragment Pisma Świętego.  Dopiero po takiej rodzinnej modlitwie przechodzimy do dzielenia się opłatkiem.
 

Znaczenie wspólnej modlitwy

Znaczenie wspólnej, rodzinnej modlitwy jest nie do przecenienia, nie tylko w Wigilię i święta. Rodziny powinny co najmniej jeden posiłek dziennie jeść wspólnie. Bez włączonych telefonów, czy telewizora. Wspólna modlitwa spełnia wówczas taką samą rolę jak podczas Wigilii. Szacunek do jedzenia, do chleba, do wspólnego zasiadania rodziny przy wspólnym stole, to coś co powinniśmy przestrzegać i pielęgnować w naszych domach. 
 
 

Wigilia w czasach pandemii

Wigilia w czasach pandemii będzie pewnie jedną wielka improwizacją. Trudno jest odpowiedzieć wprost czy w święta powinno się spędzać tylko w gronie domowników i czy iść osobiście do kościoła? Nie tylko w Polsce zgodnie z zaleceniami lekarzy i urzędników Ministerstwa Zdrowia powinniśmy w tym okresie zachować izolację. Zapaść służby zdrowia, brak szczepionek przeciw grypie w Polsce, są dużym zagrożeniem dla naszego społeczeństwa. Musimy mieć świadomość, że pod koniec stycznia, luty i marcu czeka nas kolejny atak pandemii. Lepiej nie przyczynić się do tego. Dlatego może warto uszanować izolację i spędzić Wigilię jedynie w najbliższym gronie. Ciężko jest wytłumaczyć wnukom żeby nie tuliły się do dziadków, a konsekwencje tego mogą być tragiczne. Wspólną Wigilię też możemy odbyć "zdalnie", tak jak rekolekcje, czy udział w nabożeństwach. Skoro kilkuletnie dzieci uczą się przez internet to i rodziny mogą się tak spotykać. 
 
Ważne abyśmy zadbali o utrzymanie tradycji i atmosfery świątecznej.


Kobiety w walce z totalitaryzmem w Polsce


Prawo jest ważną rzeczą, ale prawo to nie świętość. Przecież (...) nad prawem jest dobro Narodu! Jeśli prawo to dobro zaburza, to nie wolno nam uważać to za coś, czego nie możemy naruszyć i zmienić. To mówię - prawo ma służyć nam! "Prawo, które nie służy narodowi to jest bezprawie!"  - Kornel Morawiecki, ojciec obecnego premiera, wystąpienie w Sejmie w dniu 26 listopada 2015 roku. Przyjęte z owacją na stojąco przez członków PiS w tym Jarosława Kaczyńskiego.

 

W grudniu, tuż przed Bożym Narodzeniem - rodzinnym świętem obchodzonym powszechnie na całym świecie, nie tylko przez praktykujących chrześcijan, będziemy mieć czwarty miesiąc protestów na Białorusi i drugi miesiąc protestów w Polsce. Kurtyna opadła, a władza w obu państwach przypomina patriarchalizm damskiego boksera, dla którego nie są ważne wartości takie jak demokracja, prawo, konstytucja, ale bicie kobiet, czy prześladowanie dzieci. Pałka teleskopowa w rękach polskiego "OMON-owca", prostaka awansowanego społecznie z kibola jest symbolem siły Jarosława Kaczyńskiego i wyznawanych przez niego wartości. Obnażenie sadystycznych zapędów człowieka dążącego za wszelką cenę do wywołania wojny domowej w Polsce. Dresiarzowi z kijem bejsbolowym zwanego przez członków PiS prawdziwym patriotą, przeciwstawiono w ulicznych bitwach bezbronną kobietę, która nie chcą rodzić dzieci pochodzące z gwałtów, przed którymi państwo przestało je chronić. Kobiety nie chcą, aby Ziobro wsadzał je do obozów koncentracyjnych, aby tam rodziły płody pozbawione mózgu, wbrew ich woli. Działania PiS z jesieni 2020 roku ujawniły całą filozofię zła tej formacji, która stała się kalką rządów Łukaszenki. 

 

 

Przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden już dawno określił Polskę, Węgry, Białoruś i Wenezuelę jako państwa rządzone przez oszustów, którzy jedynym czym kierują się w życiu to przemoc i kłamstwo. Za garść srebrników - ruble z Moskwy dążą do rozbicia Unii Europejskiej. Jarosław Kaczyński czyni wszystko by Polska stała się wasalem Rosji. Takimi wasalami są od lat państwa zarządzane przez Orbana, Łukaszenkę, czy Maduro. To oni doprowadzili swoje kraje do znacznego zadłużenia w bankach moskiewskich. Utraciły niepodległość na rzecz Kremla. Tą drogą idzie teraz totalitarne państwo polskie kierowane przez Kaczyńskiego. 

 

 

Dla Polaków, Europy i Świata przerwanie totalitaryzmu w Polsce jest najwyższym obowiązkiem patriotycznym. Świat widzi grę Putina w Polsce i na Węgrzech. Ma dość wspierania reżimów totalitarnych wasali Moskiewskich. Czas na przebudzenie.
 
 

Nieuczciwe wybory

Wybory 2020 roku przejdą do historii Polski jako pierwsze zafałszowane wybory od czasów PRL-u. Za 2 miliardy złotych zabrane służbie zdrowia, pan Duda urządził Polakom festiwal kłamstw i kalumnii wylewanych na oponentów przez TVP. 
 
 
Tam codziennie są emitowane idiotyzmy dla plebsu. Ostatni pokazywał jak jedna z protestujących, która była w maseczce opluła policjanta. Jak to zrobiła. To chyba był cud! Nawet kamerzyści TVP z upodobaniem biją kamerami po głowach posłów, czy przedstawicieli opozycji. Prowokują adwersarzy by nagrać pseudo dokumenty. Za dwa miliardy są w stanie sfabrykować wszystko co każe im Kaczyński. PiS ogłosił w listopadzie, że TVP ma już zagwarantowane pieniądze na lata do przyszłych wyborów. W ten sposób tak jak Łukaszenka, kupuje ich lojalność względem reżimu.



Wykorzystanie pandemii

Okres przedwyborczy był to czas, gdy reżim PiS karał wysokimi mandatami ludzi za najdrobniejsze "przestępstwa". Mimo, że łączna liczba nowych zachorowań i zgonów w okresie od marca do sierpnia 2020 roku była dużo niższa od liczby zachorowań i zgonów tylko w październiku 2020, rząd ograniczał nasze prawa na każdym kroku. Jednym z najcięższych przestępstw w tym okresie było wejście do lasu, czy parku.  Gdy Polacy zastanawiali się po co takie restrykcje, władza postanowiła zniszczyć 3 Program Polskiego Radia. Jedną z ostatnich niezależnych rozgłośni utrzymywanych z abonamentu, który płacą Polacy. Po protestach zaczęły się represje i aresztowania. Każdy powód był dobry, ale było to jedynie "trenowanie" przemocy, której eskalacja nastąpiła zaraz po wyborach. Gdy opozycja zaczęła punktować niegospodarność i konkretne kradzieże członków rządu, PiS wykorzystujące "walkę" z pandemią, przygotował strategię zarządzania państwem kontrolowaną przemocą. Na pierwszy ogień poszła walka ze społecznością LGBT. To dość dziwne posunięcie bo w partii Fidesz Orbana, jedynym sojusznikiem PiS w Europie, jest wielu gejów i to na wysokich stanowiskach. W listopadzie 2020 roku zasłynęli oni zbiorowym gejowskim seksparty zorganizowanym w Belgii. Sprawa wyszła na jaw przypadkiem, bo złamali oni reżim sanitarny.

 

Każdy Polak może bić żonę raz w roku

Do walki z LGBT wykorzystano Kościół katolicki, który ratował swoją pozycję w związku z ujawnianymi kolejnymi aferami pedofilskimi. Chodziło o to by Kościół coraz częściej zwany "pedofilskim" stał się ofiarą, z nie zorganizowaną grupą przestępczą. By wzmocnić współczucie dla kościoła ułożono dość skomplikowaną kampanię jakoby bicie kobiet i przemoc względem dzieci było "wartością katolicką", którą źli Niemcy chcą nam odebrać. Posłowie PiS już wcześniej forsowali tezę, że każdy Polak ma prawo uderzyć kobietę raz w roku. Przekonywała o tym pani Rafalska lobbując na rzecz likwidacji "Niebieskiej karty" w styczniu 2019 roku. To wówczas wiele dzieci bitych przez rodziców trafiło do domów swoich oprawców. 
 
 
 
Do finalizacji legalizacji przemocy w Polsce doszło zaraz po wyborach w 2020 roku. Wówczas to rząd odrzucił antyprzemocową Konwencję Stambulską jakby to była polska racja stanu. Jak widać już wówczas Kaczyński planował bicie kobiet i dzieci na ulicach polskich miast. Obraz Polski, gdzie są "strefy wolne od LGBT" przypominało Europejczykom czasy XX Wojny Światowej. Przecież faszyści do obozów koncentracyjnych pierwszych wsadzali gejów i lesbijki. Na działania rządzących szybko odpowiedziała protestami ulica. Przeciw nim władza wystawiła kiboli i faszystów. Bicie i kopanie manifestantów walczących o prawa LGBT było normą, na którą policja PiS-owska nie reagowała. 


 
 

 

 

Kampania nienawiści

W sierpniu na ulicach polskich miast pokazały się samochody z prowokacyjnymi, dużymi billboardami obrażającymi społeczność LGBT i różnego rodzaju mniejszości. To była zorganizowana akcja przypominająca brudne kampanie prowadzone przez NSDAP i ich PR-owca - Goebbelsa. Podczas jednej z takich prowokacji, w połowie sierpnia 2020 roku, została aresztowana "Margot", a zdjęcia z brutalnej napaści polskiej policji na protestujących w obronie mniejszości seksualnych obiegły Europę i Świat, razem ze zdjęciami z Białorusi. 
 
 
 
W tym czasie nie było jeszcze zakazu manifestacji, więc PiS-owska policja atakowała Polaków "spontanicznie". Żeby umniejszyć reakcję światowych mediów na faszyzm w Polsce, pod koniec września Kaczyński wymyśla kolejny pomysł na eskalację kryzysu. Tym razem na tapetę trafiają zwierzęta futerkowe. W efekcie rolnicy blokują drogi, a koalicja rządząca przeżywa kolejny okres kryzysowy. Dzięki tej wrzutce udaje się jednak odwrócić uwagę Polaków od tego, że Morawiecki zmuszając rodziców by posłali dzieci do szkoły zafundował Polsce największy wybuch epidemii koronawirusa w Europie z bardzo dużą umieralnością. Tym razem karą 30 tys. złotych straszono i karano rodziców, którzy mieliby na tyle dużo rozsądku, by nie posyłać swoich dzieci do szkół na obowiązkowe koronaparty. Praktycznie do tej pory rząd nic nie robi by zmniejszyć epidemię, oprócz ograniczania dostępnosci do wykonywanych testów.




Ogólnopolski Strajk Kobiet

Niemoc wobec totalitaryzmu uaktywniła kobiety. W Polsce podobnie jak na Białorusi to kobiety zajęły się organizowaniem strajków i protestów. W dużej mierze jest to ruch oddolny, do którego przy okazji "przykleiły się" środowiska lewicowe, głównie lokalne. Pierwszą dużą akcją Ogólnopolskiego Strajku Kobiet (OSK) było włączenie się do cyklicznych protestów pod nazwą "Międzynarodowy Strajk Kobiet 8 marca". Nawiązuje on do ruchów feministycznych. W 2016 roku protesty organizowane przez OSK objęły tysiące protestujących kobiet w ponad 200 miastach w Polsce.  
 
 
Oprócz cyklicznych protestów organizowanych w dniu kobiet, pojawiły się projekty towarzyszące. Są one współorganizowane przez organizacje satelitarne. Jedną z nich jest Centrum Praw Kobiet. W ten sposób OSK zorganizowało w dniu 3 października 2016 roku spontaniczny protest Czarny Poniedziałek. Pamiętamy go z czarnych parasolek. Protesty te doprowadziły do wycofania się PiS z procedowanego przez Sejm projektu całkowitego zakazu aborcji. To zachęciło polskie kobiety do dalszych akcji. By stworzyć zaplecze finansowe i zespół wolontariatu prawniczego służącego protestującym kobietom w 2016 roku powstała fundacja Dziewuchy Dziewuchom, która pomaga w współorganizacji strajków i pomocy prawnej ofiarom represji ze strony PiS-owskiej policji.   
 
 
 

Wieszak dla biskupa

Poza domaganiem się przestrzegania praw kobiet związanych z prawem do aborcji i przestrzeganiem przez Polskę Konwencji Stambulskiej, OSP aktywnie włączył się w akcje patologii pedofilskiej w Kościele katolickim. Zorganizowano szereg akcji pod hasłem "Słowo na niedzielę - Wieszak dla biskupa". Happeningi polegały głównie na wieszaniu bucików - symbolu pedofilii księży i wieszaków - symbolu nielegalnej aborcji, na drzwiach kościołów i siedzib biskupów. Akcje były odbierane jako profanacje uczuć religijnych, tak jakby pedofilia księży nie była żadną profanacją.      


 
Źródło: OKO.press 

Wypie...laj

Po  ogłoszeniu przez wynalazek kulinarny Jarosława Kaczyńskiego - panią Przyłębską całkowitego zakazu aborcji doszło do niekontrolowanego spontanicznego protestu Polek i Polaków. Arogancja władzy przekroczyła bariery przyzwoitości i Polacy zrozumieli, że przyszedł czas na zmianę władzy, tak jak to było na Majdanie na Ukrainie. O tym, że społeczeństwo stoi ponad prawem mówił w 2015 roku w Sejmie Kornel Morawiecki, ojciec obecnego premiera. Skoro "Nad prawem jest dobro Narodu! a "prawo, które nie służy narodowi to bezprawie!" to czym są obecne rządy PiS? W zgodzie z tymi słowami, kobiety w sposób pokojowy zaczęło masowo blokować ulice miast i miasteczek. 
 
 
Co ciekawe protestują głównie ludzie młodzi, których chce edukować pan Terlecki i Czarnek tak by młodzież na nich głosowała. W efekcie władza nie ma z nimi żadnego kontaktu. Dodatkowo do protestujących dołączają inne grupy społeczne, niezadowolone z rządów PiS. Gdy faszyści, kibole i dresiarze - młodzieżówka PiS, robi burdy w Warszawie z okazji Święta Niepodległości - 11 listopada 2020 roku, Kaczyński rękami policjantów mści się na pokojowych demonstracjach OSK. Nie może przyjąć do swojej świadomości, że jego zapleczem są bandyci, podpalający mieszkania, samochody, dewastujący infrastrukturę miejską. Postanawia rękami policyjnych prowokatorów sprowokować pokojowo manifestujące kobiety. Niczym towarzysz Gomółka wzywa na pomoc aktyw robotniczy - milicję kościołów pedofilskich do obrony swoich interesów.
 
 

Kursy strzelania milicji kościelnej

W tydzień po nawoływaniach Kaczyńskiego do wojny polsko-polskiej na jaw wychodzą filmy jak milicja kościelna przygotowuje się do wojny domowej z protestującymi. Filmy ukazują intensywne kursy strzelania z broni krótkiej do tarcz w formie głowy. Broń krótka to idealna broń do walki w tłumie. Każdy z milicjantów katolickich może łatwo oddać strzał z bliskiej odległości, jeżeli gaz zawiedzie. Oprócz szkoleń ze strzelania, milicję kościelną uczy się walki w ręcz, w tym z użyciem noży. Kursy prowadzi elita instruktorów - antyterrorystów. Część członków milicji kościelnej jest wręcz przerażona agresją do jakiej są szkoleni.



Mińsk w Warszawie

Podczas protestów ulice Warszawy coraz częściej przypominają ulice Mińska. Dziwni cywile wmieszani w tłum bez uprzedzenia i powodu napadają na protestujących bijąc ich pałkami teleskopowymi tak, aby zabić lub okaleczyć. Gdy sprowokują manifestantów do obrony, chowają się za kordon policyjny by założyć tandetne opaski z napisem policja, które można kupić za 20 zł w sklepie ze śmiesznymi gadżetami. To dokładnie przypomina ataki  przebieranych najemników Putina na Majdanie na Ukrainie, czy ubranych w ubrania cywilne funkcjonariuszy OMON-u w Mińsku. Policja wbrew pozoru działa zgodnie z wyreżyserowanym planem. Nie są zaczepiane przypadkowe osoby. Realizując plan Kaczyńskiego atakuje się głównie parlamentarzystów, dziennikarzy, znane osoby z OSK. Ofiarą PiS-owskiej policji jest fotoreporterka OKO.press ze stażem w tego typu zagrożeniach: w Syrii, Ugandzie, Indiach, Egipcie, Rumunii i na Ukrainie. W ręce policji z wyzwiskiem ty szmato trafił 17 latek, którego rodzina wróciła do Polski po ponad stuletniej tułaczce na Syberii. Policja PiS-owska tworzy kotły by łatwiej jej było bić uwiezionych ludzi. 
 
 
 
W jeden z takich kotłów wpada pani poseł monitorująca agresję policji. Policjant podczas relacji w TVP oskarżył ją o czynna napaść, chociaż tak na prawdę ona była sama w ścisłym kotle policyjnym, który uniemożliwiał jej odsunięcie się od psychicznie podnieconych OMON-owców Kaczyńskiego. TVP pokazuje również film z plującą przedstawicielką OSK, chociaż cały czas ma na sobie założoną maseczkę przeciwkowidową. Innym przypadkiem napaści na PiS-owską policję jest blisko siedemdziesięcioletnia babcia. Policjant jak relacjonuje został pobity przez nią siatką z zakupami. Jednak na filmie OKO.press widać że przez radiotelefon otrzymał polecenie (wymieniono jej imię i nazwisko) by ją zatrzymać by nie mogła swobodnie chodzić ulicami Warszawy z hasłem dotyczącym obietnicy ściągnięcia wraku smoleńskiego do Polski. To wyraźnie wkurzyło Kaczyńskiego więc potrzebna była reakcja PiS-o policji. Policjanci zażądali od emerytki podania swoich dany (chociaż je znali) z następnie zaczęli ją obrażać i prowokować. Policjanci kilkukrotnie wpadają na nią chcąc uzyskać jej jakąkolwiek reakcję obronną. Na końcu dochodzi do aresztowania. Gdy okazało się że jej zatrzymanie przez PiS-o policję było nielegalne, wymyślili sobie pobicie przez nią policjanta siatką z zakupami. Na nagraniach OKO.press widać jednak, że siatka jest pusta. PiS-o policja używana do walk ulicznych skierowanych przeciw kobietom nie zna kompletnie Warszawy. Oni gubią się w stolicy. Nie znają nie tylko prawa, ale przede wszystkim topografii miasta. Podczas jednej z łapanek prowadzą swoją akcję na terenie Politechniki Warszawskiej. Tym samym Kaczyński po raz kolejny jak Gomółka atakuje studentów na terenie ich uczelni. To pierwszy taki atak od 1968 roku.    
 

Napaść PiS-owskiego policjanta na posłankę na sejm

 

Piaskownica Kaczyńskiego

Największym problemem jesieni 2020 roku stało się to, że Polacy dali się wciągnąć do piaskownicy Kaczyńskiego i bawią się wiaderkiem i łopatką, która on dał nam do zabawy. Policja zamiast ścigać przestępców okradających budżet państwa znalazła sobie wroga, tam gdzie go nie ma. Jak damscy bokserzy atakują nasze matki, żony, córki. Nie ściga się złodziei i łapówkarzy. Zresztą jak ich ścigać skoro to oni rządzą Polską. Tolerowana przy tym jest anarchia rządu. Nikomu nie przeszkadza, że epidemia jest ograniczana brakiem wykonywania testów, który jest najniższy na świecie. Brak jest przepisów wykonawczych. Nie są publikowane prawomocne ustawy. Dzięki konfliktom na ulicach, pracodawcy, drobni przedsiębiorcy i bezrobotni nie domagają się swoich praw, mimo, że rząd Polski zajmuje się jedynie własnymi brudnymi interesami, a restrykcje godzą w ich żywotne interesy. Gdy w krajach ościennych rządy obniżają VAT by ratować gospodarkę (Niemcy 16 %, Czechy 14 %), w Polsce od stycznia 2021 roku znacznie podniesione będą podatki i to na wszystko od prądu, po podatek za psa. 
 
 
Kaczyński miesza w piaskownicy jak chce, a jedynie kobiety są niezadowolone i to z zakazu aborcji jakby nie było większych problemów.
 

Milicja katolicka

Dzięki piaskownicy Kaczyńskiego również Kościół katolicki nie musi oczyszczać się z rozkładającej go pedofili księży. Do mediów publicznych nie przebija się sprawa tuszowania przestępstw seksualnych przez kardynała Dziwisza. Nikomu z naszego episkopatu nie przeszkadza, że przez działania PiS ucierpi wizerunek Jana Pawła II. To bardzo bolesna sytuacja. Kaczyński, który dla własnych interesów powołał milicję kościelną, przysłużył się tym samym trendom, zmierzającym do "dewojtylizacji" Kościoła katolickiego. Podchwycił to w swoich hasłach OSK, ale takie same hasła były w Europie od marca 2019 roku.  


Bez zwątpienia osiągnięciem KK jest stworzenie jednostki paramilitarnej do obrony kościołów, biskupów i księży przed ofiarami ich pedofilii. Jednak kij ma dwa końce. Przemoc milicji kościelnej rozzuchwala księży. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia 15 listopada br. w Czernikowie pod Toruniem, Tam ksiądz z pistoletem jak szeryf wyszedł do manifestujących kobiet strasząc ich bronią. Tego żadna Ewangelia nie uczy. W efekcie Parafianie zażądali jego usunięcia. W mieszkaniu księdza znaleziono spory arsenał broni, co świadczy, że przygotowywał się poważnie do posłannictwa milicji katolickiej w obronie kościołów przed społecznością LGBT i kobietom, które nie chcą rodzić dzieci bez głów i z gwałtów. 
 
 

Nadzieja

Kościół protestancki w Polsce

Niezrozumiałą dla Kościoła katolickiego w Polsce i TVP jest reakcja polskich protestantów na protesty przeciw zakazowi aborcji. Nie tylko nie reagowali oni, gdy tęczową flagą "przystrojono" cokół pomnika Marcina Lutra w Bielsku Białej, ale dodatkowo nie mają oni nic przeciw żądaniom kobiet w sprawach aborcji. Zgodnie z oświadczeniem biskupów luterańskich z dnia 3 listopada 2020 roku to brak przestrzegania zasady rozdziału państwa i kościoła stoi u źródeł dzisiejszych konfliktów między Kościołem katolickim, a społeczeństwem. Konieczność takiego rozdziału jest wyraźnie nam przekazana przez Pana Boga w Piśmie Świętym. Nie stosowanie się do tego przykazania powoduje, że Kościół katolicki nie tylko stał się stroną konfliktu, ale ma aktywną rolę w ich eskalacji. W oświadczeniu czytamy, że nie wolno zmuszać kobiet do heroicznego bohaterstwa w rodzeniu dzieci niepełnosprawnych, czy wręcz ułomnych płodów. Istotnym elementem chrześcijańskiego świadectwa jest obecność w debacie publicznej, a nie narzucanie swojego pojmowania świata innym.
 
 

Reakcja na tworzenie państw wyznaniowych

Ciężko się z tym nie zgodzić bo to co robił w ostatnich dziesięcioleciach Kościół katolicki w Irlandii, Hiszpanii, czy we Włoszech przyczyniło się jedynie do laicyzacji życia. Tworzenie państw wyznaniowych powoduje kontrreakcję społeczeństwa. Dochodzi do rozwoju ateizmu, przyzwolenia do powszechnej aborcji, legalizacji związków jednopłciowych i trwałego przejęcia władzy przez ugrupowania lewicowe. Wybiórcze wykorzystywanie religii w polityce nie służy ani politykom, ani Kościołowi, a tym bardziej społeczeństwo i państwu. 
Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie.


Papież Franciszek

Oczywiście Kościół pedofilski i ten wojujący bronią milicji koscielnej to nie jest obraz całego Kościoła katolickiego w Polsce. Awans abp Grzegorza Rysia na członka Kongregacji d/s Biskupów może być przykładem, że papież Franciszek ma dobre rozeznanie w tym co dzieje się w polskim Kościele katolickim. Łódzki metropolita od lat jest znany z języka ekumenicznego pojednania, w którym brak jest toruńskiej nienawiści do bliźnich. Pytaniem jest czy papież Franciszek i księża, którym bliski jest Kościół Powszechny doprowadzą do oczyszczenia z patologii KK i przywrócą religijny charakter Kościoła katolickiego w naszym kraju.
 
 
Pomnik Lutra "przyozdobiony" tęczową flagą

Unia Europejska i Joe Biden

Głównym problemem dla PiS w Unii Europejskiej będą w najbliższym czasie pozwy sądowe krajów, które są płatnikami składek do budżetu Unii Europejskiej. Już nie chodzi o uchwały i posiedzenia Parlamentu Europejskiego. W ostatnich dniach holenderski podatnik pyta, dlaczego ma płacić pieniądze na polski rzad, który nie przestrzega prawa, konstytucji, mniejszości seksualnych, czy praw kobiet do samostanowienia. Wspieranie faszyzmu w Polsce nie leży w jego interesie. Przecież płacąc pieniądze Polsce, ponosi on współodpowiedzialność za przestępcze działania PiS. To jak wspieranie Hitlera podczas II Wojny Światowej. Dlatego coraz więcej będzie pozwów do TSUE przeciw Polsce. To samo mówił Joe Biden. Może się okazać, że bardzo szybko działania te doprowadzą oni do upadku rządu z braku unijnego wsparcia. Na takie działania Kaczyńskiego czeka już Rosja i Chiny, które zapłacą nam za wyjście z Unii Europejskiej. Korzystają już z tego Węgry, Białoruś, czy Wenezuela. 
Czy jednak tak się stanie? 
Co Kaczyński obiecał Putinowi w zamian za pomoc finansową po Polexicie?


 
W każdym bądź razie jedyną obecnie społecznością walczącą o sprawy Polski są protestujące kobiety na ulicach naszych miast.

#przemoc #totalitaryzm #feminizm #Strajk kobiet #dziewuchy dziewuchom #aborcja 
 

 

- Copyright © Inside Your Life | blog lifestylowy - Skyblue - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -