Zapraszamy do Nieba


 
Strach przed śmiercią od zarania dziejów wywoływał silne emocje. Według dzisiejszej wiedzy empirycznej śmierć rozumiana jako koniec życia jest stanem, który każdemu z nas przyjdzie przeżywać tylko raz. Nieznajomość śmierci i tego co będzie dalej z naszymi myślami, bytem wywołuje lęk przed nieznanym. W skrajnych przypadkach może nawet doprowadzić do choroby psychicznej zwanej tanatofobią. Fenomen lęku przed końcem życia doczesnego i jego nieuchronnością bezpośrednio przekłada się na powstające wierzenia. Z jednej strony mają one na celu uspokojenie lęków, pogodzenie się z nieuchronnością odejścia z tego świata, z drugiej starają się ucywilizować postawy ludzi. Wytyczyć im reguły postępowania, które nie będą przekraczać. Skoro człowiek żyje po to żeby umrzeć, to trzeba przekonać go, że jest życie lepsze po śmierci. Tylko żeby do niego przejść trzeba przestrzegać reguł wytyczonych przez wyznawaną religię.
 

Czyściec

Przeplatające się wierzenia lokalne, prowadzą z czasem do ich krystalizacji i globalizacji. Z pewnością tak jest z chrześcijaństwem. Jezus ze stronic Biblii spisanych przez Apostołów, naucza jak ma postępować osoba wierząca żeby dostąpić życia wiecznego. Najdalej w różnych, nieraz dość kontrowersyjnych interpretacjach poszedł Kościół rzymsko - katolicki. W ponad tysiąc lat po Ukrzyżowaniu Chrystusa tłumaczy swoim wiernym, że człowiek po śmierci trafia do Czyśćca jako miejsca, gdzie jego życie doczesne będzie oceniane. Biorąc wersety Kazania na Górze z Ewangelii wg św. Mateusza wskazuje wiernym: " Zapewniam cię, pozostaniesz tam dopóki się nie rozliczysz co do grosza". Mt 5.26  
 

Grzech, Niebo, Piekło

Kazanie na Górze jest dla duchownych Kościoła katolickiego wytyczną do segregowania ludzi po ich śmierci, a w zasadzie upominanie żywych co się stanie po ich odejściu z życia doczesnego. Jedni żyjący bez grzechu trafiają do Nieba, inni którzy grzeszyli będą się smażyć w Piekle. Dodatkowo odmawia się pochówku osób którzy według jakiegoś kleryka nie zasługują na pogrzeb. To oczywiście prowadzi do czynienia z księdza katolickiego pana życia i śmierci. Ksiądz katolicki sam wyznacza co jest grzechem, jaka jest pokuta i kiedy wierzący żyje w Łasce Uświęcającej. W potocznym życiu najczęściej dotyczy to ilości pieniędzy jakie trzeba dać za pochówek i dostąpienie do Czyśćca osoby zmarłej. Trafnie podsumował to ks. dr Marcin Luter.
 

Hipokryzja w kościele

O psuciu się Kościoła katolickiego mówił w 95 tezach Luter w 1517 roku. Pragnął zmienić Kościół katolicki którego był częścią, ale został ekskomunikowany przez papieża w 1521 roku. Niestety to co w XVI wieku niepokoiło Lutra jest teraz w kościele katolickim na dużo wyższym poziomie zepsucia.  Nieograniczona władza jaką mają księża katoliccy nad parafianami powoduje demoralizację księży. Dowolnie interpretują oni Pismo Święte. Dzielą wierzących według ich stanu majątkowego. Efektem tego jest pogłębiająca się coraz bardziej hipokryzja w kościele katolickim, ale nie tylko.     
 

Miroslav Filipović

O zbrodniach Kościoła katolickiego i anglikańskiego w szkołach rezydencjalnych w Kanadzie pisaliśmy już wcześniej. Można też przypomnieć postać zbrodniarza wojennego, Chorwata, Miroslava Filipovica katolickiego duchownego, który podczas II Wojny Światowej będąc komendantem obozów koncentracyjnych osobiście zarzynał Serbów, czym się chwalił. Po osądzeniu został on powieszony w habicie franciszkanina w 1946 roku. Za to jego kolega w zbrodniach, Alojzy Stepinac miał trochę więcej szczęścia. Nie przechwalał się swoim okrucieństwem, dlatego za zbrodnie wojenne został skazany na 16 lat więzienia. Na prośbę Watykanu wyszedł z więzienia po 5 latach, a 1998 roku za "męczeństwo" został beatyfikowany przez Jana Pawła II. 
 

Rudolf Höss

O nawróconych zbrodniarzach w książce "Zapraszamy do nieba" Jacek Leociak przypomina postać Rudolfa Hössa komendanta obozu koncentracyjnego w Auschwitz-Birkenau. Zastanawia się gdzie są granice hipokryzji w takiej instytucji jak Kościół katolicki. Esesman, bestialski morderca, uczestnik zorganizowanego ludobójstwa, zbrodniarz wojenny zostaje rozgrzeszony przez jezuitę Władysława Lohna, który następnie udziela mu Komunii Świętej - Sakramentu Ołtarza. Jak to się ma do spowiadania ze swoich grzechów kilkuletnich dzieci przed Pierwszą Komunią. 
 

Przypowieść o zaginionej owcy

Przyczynkiem do Nawracania grzeszników jest Przypowieść o zaginionej owcy (ŁK 15). Według przekazu św. Łukasza pasterz bardziej cieszy się, gdy zagubiona owca powróci do stada, niż z tych co się nie zgubiły. Władysław Lohn twierdzi, że był świadkiem nawrócenia Rudolfa Hössa. Jednak udzielanie mu sakramentu komunii jest to po prostu niesmaczne. To szczyt hipokryzji, bo jednocześnie do komunii w Kościele katolickim nie są dopuszczani chociażby rozwodnicy. Dla Kościoła katolickiego jest to grzech od którego nie ma odstępstwa. No chyba, że da się trochę więcej na tacę. Co ciekawe Kościołowi katolickiemu nie przeszkadzają rozwodnicy, którzy nie mają ślubu kościelnego katolickiego. Poza tym tylko w Kościele katolickim ustalono siedem sakramentów i to dopiero w XIII wieku. Pismo Święte mówi o dwu: Sakrament Chrztu Świętego i Sakrament Ołtarza. Do tego katolicki sakrament siódmy nie mówi o ślubie, ale o małżeństwie. To kompletnie podważa rozumowanie duchownych kościoła katolickiego. 
 

Odmowa udzielania komunii świętej

Przyjmowanie Komunii Świętej jest dla katolików niezwykle ważne. Jest to nierozerwalny element każdej mszy. Warunkiem przystąpienia do niej jest bycie w stanie Łaski Uświęcającej, do której prowadzi nas spowiedź. To nie jest powszechny zwyczaj w całym katolickim świecie. W krajach Ameryki Łacińskiej często można "pozbyć się grzechów" w spowiedzi powszechnej. Jan Paweł II próbował tą praktykę przenieść do Polski, ale osłabiłoby to władzę księży, dlatego zrezygnowano z tego udogodnienia. Dzięki temu księża katoliccy sami, arbitralnie decydują komu udzielić komunię, a komu nie. 
 

Czy jest to zgodne z nauczaniem Jezusa?


Oczywiście nie! Jezus, gdy nauczał Apostołów podkreślił, że przystępowanie do Sakramentu Ołtarza, łamanie i dzielenie się chlebem i winem czynimy na Jego pamiątkę. To nie ksiądz udziela nam sakramentu ale Bóg, pod postacią Baranka Bożego. Tak samo jak to jest w liturgii odnoście składania ofiary. "Niech Pan przyjmie ofiarę z rąk twoich na cześć i chwałę Swojego Imienia, a także na pożytek nasz i całego Kościoła Świętego". Nie dajemy ofiary księdzu, ale Panu Bogu na pożytek parafii i Kościoła. O tym zawsze zapominają księża katoliccy. 
 
katolicki zwyczaj bicia Żyda na Podkarpaciu

Utrata znaczenia

Hipokryzja w Kościele katolickim zniechęca do bycia praktykującym chrześcijaninem, podważa zaufanie do Biblii, którą księża katoliccy wynaturzają. Kłamstw, pychy, pedofilii nie da się zneutralizować państwem wyznaniowym. Im bardziej pan Czarnek będzie narzucał szkołom w Polsce katolicki porządek umysłowy, tym większe zrobi szkody wierze chrześcijańskiej. Żadne tortury, takie jakie stosowano w obozach koncentracyjnych, czy katolickich szkołach rezydencjalnych nie odwrócą niechęci do Kościoła katolickiego, na którą zapracowali sami duchowni. 
Pytanie brzmijak będzie wyglądać nasza przyszłość postreligijna. 
 

Obywatele Rzeszy. Wielkie Niemcy

28 listopada 2022 roku Jarosław Kaczyński grzmiał, że nie przyjmie od Niemiec systemu obrony przeciwlotniczej i antybalistycznej Patriot, tak samo jak dwu nagich mieczy nie przyjął król Władysław Jagiełło przed bitwą z Krzyżakami w 1410 roku. Przy czym należy pamiętać, że niektórzy historycy podejrzewają Jagiełłę, że nie znał, lub przynajmniej nie rozumiał zwyczajów rycerskich, które obowiązywały w XV wieku. Na dwa nagie miecze nasz król zareagował jako wyraz krzyżackiej pychy. A przecież przesyłanie przeciwnikom przed bitwą mieczy należało do kanonu obyczaju rycerskiego w późnośredniowiecznej Europie. 
 
Dlaczego taka była odpowiedź Jagiełły skoro zwyczaj ten był dobrze znany polskiemu rycerstwu biorącemu udział w krucjacie przeciw Turkom w 1396 roku? 
Odpowiedź jest dość prosta. Poselstwo Krzyżaków było zwykłym fortelem. Ich wojska stały w słońcu czekając kilka godzin na bitwę. Dlatego chcieli ustąpić miejsca Polakom i Litwinom, którzy byli w zalesionej części pól grunwaldzkich. Taka była prawdziwa przyczyna irytacji króla Władysława Jagiełły znana nam z przekazów historycznych ówczesnych kronikarzy.
 

 

Kaczyński niczym król Jagiełło

Odmowa przyjęcia NATO-wskich Patriotów wraz z Niemieckimi żołnierzami stało się dla propagandystów PiS okazją do dalszego opluwania Niemców. Po wielomiesięcznym wylewaniu kalumnii na naszego sprzymierzeńca w Unii Europejskiej i walce z Rosją, dowiedzieliśmy się, że niemieckie Patrioty są przestarzałe i do niczego się nie nadają. Zwłaszcza w porównaniu z polskimi Patriotami, których wprawdzie jeszcze nie mamy, ale kiedyś mieć będziemy. Nie będzie nam Niemiec pluł nam w twarz swoją ofertą. Taki był oficjalny komunikat członków PiS. Jarosław Kaczyński niczym król Jagiełło ujawnił przy tym, że Niemcy z pewnością z tych antyrakiet będą strzelać do polskich samolotów, a nie do rosyjskich rakiet balistycznych. Potem pojawił się pomysł aby te niemieckie Patrioty Polacy dali Ukrainie. Niestety nie dowiedzieliśmy się dlaczego nie może ich dać Polska i na tym ta infantylna przepychanka została zakończona. Na koniec prezydent Polski podkulił ogon i z pokorą zakomunikował, że skoro Niemcy chcą nam dać te Patrioty to je z weźmiemy, bo pewnie nie mają co z nimi zrobić.
 

Antyunijna i antynatowska retoryka PiS

PiS zawsze był antyunijny i antynatowski. Jeszcze w czasach, gdy prezydentem był Lech Wałęsa. Wówczas atakowano go za to, że wyprowadzając wojska radzieckie, a przyjmując amerykańskie Polska przechodzi z poddaństwa Rosji do poddaństwa NATO. Tak samo było z naszym wejściem do Unii Europejskiej. Gdyby nie silne wsparcie dla SLD od Jana Pawła II już wówczas mielibyśmy takie przepychanki jakie są teraz o pieniądze na KPO między Unia Europejską i PiS. Dla Jarosława Kaczyńskiego najważniejsza jest retoryka wojenna. Dla Kaczyńskiego Rosja Putina jest dobra, a Niemcy źli. Nawet po napaści Putina na Ukrainę, Kaczyński ciągle posługiwał się tymi zgranymi hasłami w swoich wypowiedziach. Najbardziej popularnym hasłem były "imperialne" plany wielkich Niemiec dążące do podboju Świata, a przynajmniej Europy. 
 

PiS w koalicji proputinowskich nacjonalistów

Kiedy na początku grudnia 2021 roku partia Kaczyńskiego zorganizowała w Warszawie spotkanie głównych europejskich partii proputinowskich tylko Niemcy nie wzięli w nim udziału. Jedni tłumaczyli to budowaniem przez Kaczyńskiego IV Rzeszy antyniemieckiej, inni infiltracją środowisk nazistowskich przez niemieckie organy bezpieczeństwa. Poza tym Niemcy byli wówczas świeżo po wyborach i zajmowali się tworzeniem nowych koalicji parlamentarnych. Wkraczanie PiS do grona pachołków Moskwy nie przyniosło pozytywnych efektów. Nawet Orban nie załapał się na korzystne okruchy z kremlowskiego stołu. Przegrane przez Putina wybory w Stanach Zjednoczonych, Francji , Włoszech i Niemczech osamotniły PiS w ich marzeniach o owocnej współpracy z międzynarodówką nacjonalistycznych partii współpracującymi z Rosją.
 
 

Wybory w Niemczech

W listopadzie 2021 roku, swoją wieloletnią karierę polityczną zakończyła Angela Merkel (CDU), a SPD przejęło władzę w Bundestagu, dzieląc ją z Zielonymi i FDP. Partie proputinowskie Die Linke i AfD uzyskłay odpowiednio 39 i 2 miejsca w 736 miejscowym parlamencie. W lutym 2022 roku odbyły się w Niemczech wybory prezydenckie. Partie sympatyzujące z Putinem (prawicowa AfD i lewicowa Die Linke) nie wystawiły własnych kandydatów, a jedynie poparły innych kandydatów. 
 

Polityka Niemiec w okresie wojny w Ukrainie

Napaść Putina na Ukrainę zaskoczyła Niemiecki rząd. O ile w Polsce o powszechnej pomocy dla Ukraińców zdecydowali zwykli Polacy, to pragmatyczni Niemcy początkowo wzbraniali się przed podjęciem jednoznacznego stanowiska w jakim stopniu zaangażować się w ten konflikt. Również kanclerz Olaf Scholz musiał liczyć się z populizmem głoszonym przez AfD i Die Linke. Jednak w lipcu 2022 roku puściły mu nerwy i otwarcie oskarżył obie te partie o politykę antyunijną i otwarte działanie na rzecz Rosji. Uruchomił również znaczącą pomoc militarną Ukraińcom. W sierpniu 2022 roku przywództwo nad AfD przejęli działacze "Skrzydła" radykalnej i nacjonalistycznej frakcji w tej partii. Oficjalnie pojawiają się hasła powrotu do współpracy z Putinem i wyjścia Niemiec w Unii Europejskiej. Wachlarz tez głoszonych przez AfD wiernie przypomina wiele haseł głoszonych przez PiS. W tym momencie atak Kaczyńskiego na Kanclerza Niemiec i jego politykę wydaje się zwykłą hipokryzją. 
Zniszczenie gazociągów Nord Stream ostudziło w znacznym stopniu marzenia AfD o szybkim przywróceniu współpracy z Moskwą.
 
 

Radykalizacja poglądów. Obywatele Rzeszy

W tym kontekście dochodzi do radykalizacji poglądów. Od lat na prawo od AfD rośnie konkurencja w postaci zdelegalizowanego dwa lata temu ugrupowaniu Obywatele Rzeszy. Obywatele Rzeszy to radykalny nacjonalistyczny ruch, któremu przewodzi książę Heinrich XIII Reuss. Członkowie ruchu nie uznają istnienia Republiki Federalnej Niemiec. Nie uznają prawa niemieckiego, wyroków sądów, czy decyzji administracyjnych. Podważają również legalność abdykacji niemieckiego cesarza w 1918 roku. Dla nich cała republika niemiecka jest nielegalna.  
 
 
Książę Heinrich XIII Reuss foto- dpa via AP www.scmp.com

Książę Heinrich XIII Reuss  

Książę Heinrich XIII Reuss wywodzi się ze starego rodu szlacheckiego sięgającego czasów Rzymskich. Około 1100 roku cesarz rzymski Henryk IV Salicki nadał tej rodzinie status panów feudalnych. Począwszy od XII wieku rodzina Reussów zarządzała Bawarią, Turyngią, Saksonią i Czechami. Od 1329 roku przyznano im tytuły książęce. W czasach Cesarstwa Niemieckiego (1871–1918) Reussowie posiadali księstwa Reuss-Gera i Reuss-Greiz. Książę Heinrich XIII Reuss urodził się w 1955 roku, czyli po nacjonalizacji jego ziem rodowych przez komunistyczne NRD. Nigdy się z tym nie pogodził dorabiając sobie teorię o nieuznawanej przez niego republice niemieckiej z nielegalnym rządem w Berlinie. Po upadku muru berlińskiego rozpoczął batalię prawną o zwrot ziem zabranych jego rodzinie. Pojawiły się jego szalone wypowiedzi dotyczące wznowienia panowania monarchii, odzyskania znacjonalizowanych ziem, w końcu planu zamachu stanu, Działania te spowodowały, że 14 lat temu został wykluczony z rodzinnego biznesu w branży handlu nieruchomościami. Zajął się wówczas propagowaniem w mediach patriotycznej spuścizny narodu. Jego upór w roszczeniach majątkowych przynosił również korzyści. Udało mu się odkupić za symboliczny grosz rodowy pałacyk myśliwski w  Waidmannsheil, a w 2008 roku odzyskał (dla matki) zamek Thallwitz w Saksonii. Po śmierci matki, rodzina (łącznie 60 osób) odwróciła się od niego. Głównie z powodu jego wystąpienia w Zurychu jak i z założeniem przez niego radykalnej organizacji Obywatele Rzeszy.
 
 

Wystąpienie w Zurychu

W 2019 roku na konferencji w Zurychu Reuss ogłosił swój manifest "szczęśliwych ludzi". Mają oni żyć dobrze dzięki rządom jego rodziny. Mówił, że trzeba uwolnić ludzi od "demokracji wziętej z powieści Kafki". Poruszał też sprawy osobiste, zwłaszcza niemoc w odzyskaniu nieruchomości, które od wieków należały do jego rodziny. Winą za to obarczał niemieckie sądy, prawników którzy według niego są w zmowie z nielegalnym rządem w Berlinie. Pojawiały się również wątki antysemickie. Jego teoria spiskowa mówi o syjonistycznym układzie zawłaszczania świata. Przygotowany przez Żydów atak na WTC miał być według niego sygnałem do ich aktywacji. Z jego wystąpienia można było wywnioskować, że w Zurychu namawiał zgromadzonych do współpracy nad zamachem stanu. Po tym wystąpieniu rodzina Reussów nazwała 64 letniego Heinrich XIII szaleńcem i zerwała z nim kontakt.
 
 

 

Przerwany spisek

Pomysły "szalonego starca" na dokonanie zbrojnego zamachu stanu w Niemczech tamtejsze władze potraktowały całkiem poważnie. Zwłaszcza, że do nielegalne ugrupowanie Obywatele Rzeszy liczyły już 23 tys. członków. Nie są to jedynie zakompleksiali fanatycy anarchii, o irracjonalnych poglądach. To nauczyciele, lekarze, prawnicy, celebryci, żołnierze Bundeswehry, biznesmeni, niektórzy z dużymi pieniędzmi. Ludzie którzy powinni być fundamentem demokracji przystąpili do walki o zmianę ustroju państwa. Gdy do spisku dołączyli politycy z prokremlowskiego AfD, nie można było dłużej czekać. W środę 7 grudnia aresztowano 25 osób podejrzanych o planowanie zbrojnego zamachu stanu, a 52 osoby zostały podejrzane o jego wspieranie, w tym politycy z AfD. Heinrich XIII Reuss został aresztowany w swojej rezydencji we Frankfurcie. Dzień po ich aresztowaniu szef policji federalnej Holger Muench przyznał, że grupa planująca zamach była silnie uzbrojona. Miała szczegółowy plan działania i faktycznie stanowiła duże zagrożenie dla państwa. Wyznaczyli nawet osoby do nowego rządu (wojskowego) odrzucającego powojenny stan prawny. Szefem rządu miał być oczywiście Heinrich XIII Reuss. Kanclerz Niemiec jak i kilku przywódców partyjnych miało być zabitych. Największym skandalem jest to, że setki osób zajmujących stanowiska w administracji państwowej, wojsku i policji zdeklarowało na piśmie wolę przyłączenie się do zamachu stanu. Ich lista jest ciągle aktualizowana na podstawie zabezpieczonych tajnych umów.   
 
 
 

Kusze, karabiny, amunicja, pieniądze

Większość aresztowań było w Karlsruhe. Podczas nich skonfiskowano kusze, karabiny maszynowe, zapasy amunicji. Zdeponowano setki tysięcy euro, jak również srebrne i złote monety. W sumie przeszukano kilkaset miejsc. 7 grudnia w Kitzbühel w Austrii aresztowano również Franka Heppnera kucharza - celebrytę, założyciela Związku Patriotycznego. Niemcy wystąpiły o jego ekstradycję. Heppner należał do ośmioosobowego sztabu dowodzenia. Jego rolą w zamachu było zaopatrzenie armii Obywateli Rzeszy. Miał zapewnić jej wikt i opierunek. Przygotowywał zaplecze kuchenne, żywność, przyczepy kempingowe i agregaty prądotwórcze. Wśród zatrzymanych jest również była posłanka AfD do Bundestagu, berlińska sędzia Birgit Malsack-Winkemann. Oprócz tego aresztowano kilku żołnierzy Bundeswehry, lekarzy i biznesmenów. Wśród zatrzymanych jest również obywatelka Rosji Witalija B. Policja jest w stałym kontakcie z członkami niemieckiego parlamentu. Relacje ze śledztwa są na bieżąco przedstawiane podczas posiedzeń niejawnych parlamentu.  
 
 


Śledztwa we Włoszech i Austrii. Ślad rosyjski

Śledztwo w sprawie zamachu obejmuje również podejrzanych w Austrii i we Włoszech. Niezwykle niepokojący jest również ślad Rosyjski. Aresztowano już obywatelkę Rosji Witaliję B. Wiadomo, że Heinrich XIII Reuss spotykał się dwukrotnie z rosyjskimi dyplomatami w konsulacie w Lipsku. Wiadomo, że Obywatele Rzeszy planowali po przejęciu władzy rewizję granic przy współudziale Federacji Rosyjskiej. Być może to miał na myśli Kaczyński mówiąc o zagrożeniu dla Polski ze strony Niemiec. Jednak na chwilę obecną brak jest dowodów na współpracę rebeliantów z Rosją, a Dimitrij Pieskow powtarza, że nieudany pucz to sprawa wewnętrzna Niemiec. Jednym z wątków prowadzonego śledztwa jest zabójstwo polityka CDU Waltera Luebckego w 2020 roku. Od dłuższego czasu podejrzewa się o to członków AfD. Teraz ponownie wznowiono dochodzenie w tej sprawie. 


Niemcy mówią dość ekstremistom

Informacje o udaremnieniu planowanego zamachu stanu oburzyło niemieckie społeczeństwo. Pojawiają się głosy żeby usunąć z życia politycznego osoby o radykalnych poglądach.W niemieckim tygodniku "Der Spiegel" ukazał się sondaż w którym 71 % respondentów domaga się bardziej zdecydowanego działania władz przeciw ekstremistom. To samo dotyczy osób które były gotowe wesprzeć zamachowców, a pracują w służbie publicznej. Podczas dyskusji w parlamencie przeciwni temu byli jedynie członkowie populistyczno - prawicowej, prokremlowskiej AfD. 

III Wojna Światowa

Od dłuższego czasu straszy się nas III Wojną Światową. Najczęściej jako powód wysuwa się ruchy migracyjne związane ze zmianą klimatu. Szacuje się, że w ostatnich latach z powodu suszy musiało emigrować 70 mln. ludzi. Inną przyczyną wojny globalnej mają być migranci ekonomiczni, religijni i polityczni, uciekający przed lokalnymi wojnami i prześladowaniami. Zaczęły nawet powstawać strumienie migracyjne, a ich kierowanie stało się sposobem uprawiania wojen hybrydowych. W Europie taka sytuacja wystąpiła na granicy serbsko-węgierskiej, turecko-greckiej, chorwacko-bośniackiej, a ostatnio między Polską, a Białorusią. Jednak to co się stało 24 lutego 2022 roku przeszło nasze wyobrażenia.

Wojny wywołane przez szaleńców

Istnieje twierdzenie, że wojny światowe wywołują szaleńcy, którzy sprawują władzę autorytarną. Gdy ją tracą szukają konfliktu zbrojnego, żeby ją nadal sprawować. Jest w historii kilka takich wojen. Podręcznikowym przykładem jest wojna o Falklandy wywołana w 1982 roku przez argentyńską juntę wojskową przeciw Wielkiej Brytanii. Współczesny autorytaryzm często wykorzystuje drobne konflikty graniczne, aby w ten sposób móc ograniczyć swobody obywatelskie. Czasem taki stan wojenny, czy kryzysowy jest na rękę obu stronom konfliktu. W tym tygodniu (24 maja 2022) do takiego pomysłu posunął się najbliższy przyjaciel i mentor p. Kaczyńskiego Wiktor Orbán,  Nie są to jednak wojny światowe.


II Wojna Światowa

Przygotowując II Wojnę Światową Hitler potrzebował dwóch rzeczy. Przestawienia przemysłu niemieckiego na produkcję uzbrojenia i uruchomienia machiny propagandy. W powstaniu przemysłu zbrojeniowego Hitlerowi pomogło wysokie bezrobocie. W wielu krajach w tym okresie panował kryzys i hiperinflacja. Najprostszą metodą uzdrowienia gospodarki był tak zwany interwencjonizm państwowy. W Niemczech Hitlera polegał on na dużych zamówieniach państwowych na broń. Sprawną propagandę zapewnił Hitlerowi Goebbels. Głównym kierunkiem propagandy było wzmacnianie nienawiści do Żydów i stworzenie w narodzie niemieckim pragnienia poszerzenia przestrzeni życiowej na wschód. Zadbanie o czystość rasy.



Dlaczego Putin napadł na suwerenną Ukrainę?

Pragnienie zniszczenia Ukrainy, Europy i Świata narastało w Putinie latami. W jego umyśle państwa demokratyczne, w których władza jest wybierana w wolnych wyborach są fundamentalnym zagrożeniem dla jego interesów. Według niego rządzić mogą jedynie ludzie, których ma w kieszeni. Taki stosunek do demokracji dobrze znamy z Turcji, Węgier i Polski. Sądy, prokuratorzy, media muszą być bezwzględnie podporządkowane władcy państwa. Od wielu lat Rosjan karmi się putinowską nienawiścią do zachodu. Propaganda kremlowska zmienia fakty, fabrykuje wydarzenia, zataja niewygodne treści. Takimi ludźmi łatwo się steruje. Na Ukrainie pierwszym zagrożeniem dla Putina stał się Majdan. Było to otwarte wystąpienie narodu ukraińskiego przeciw marionetkowemu rządowi Janukowycza podporządkowanemu Putinowi. Ukraińcy uwierzyli, że mogą żyć w kraju autonomicznym, demokratycznym, a Ukraina być częścią Unii Europejskiej i NATO. To było powodem powstania konfliktu między Rosją, a Ukrainą. Gdy to samo w 2020 roku stało się na Białorusi dla Putina oznaczało to sytuację bez wyjścia. Pomógł Łukaszence sfałszować i wprowadzić reżim totalitarny i pospiesznie zaczął przygotowywać atak na Ukrainę.
 

Z błogosławieństwem cerkwi

Należy podkreślić, że dla Rosjan wojna z Ukrainą jest również wojną religijną. Walczą oni przeciw innowiercom, którzy odłączyli ukraiński Kościół prawosławny od zwierzchnictwa moskiewskiego. Dlatego rosyjscy biskupi i księża prawosławni błogosławią żołnierzy gwałcących i zabijają ukraińskie dzieci i kropią swoją wodą święconą rakiety niszczące ich miasta i wsie. W tym rakiety "Szatan" z głowicami atomowymi. Trzeba przy tym zauważyć że coraz więcej fermentu w Polsce wprowadza promoskiewska Cerkiew prawosławna. Nie uznaje ona Cerkwi ukraińskiej, a 24 maja 2022 roku w trzy miesiące od agresji Putina na Ukrainę, promoskiewski Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny usiłuje rozbić Polską Radę Ekumeniczną zrzeszającą niemal wszystkie kościoły chrześcijańskie w Polsce. Przypomina to działania Cerkwi prawosławnej przed rozbiorami Polski.  
 

Rzeź na Ukrainie

Przyjmuje się, że w czasie II Wojny Światowej wojna totalna rozpoczęła się po przegranej bitwie pod Stalingradem. Nie odnosząc sukcesów na froncie Hitler zaczął mordować ludność na podbitych terenach. W przypadku Rosji atak na Ukrainę od początku oznacza rzeź. Wojska Putina otwarcie zmierzają do eksterminacji narodu ukraińskiego. Totalnie niszczy się infrastrukturę miast. Burzone są budynki mieszkalne, szpitale, szkoły, centra handlowe, siedziby administracji lokalnej i rządowej. Z upodobaniem zbrodniarze rosyjscy ślą rakiety w zatłoczone dworce kolejowe, w konwoje pomocy humanitarnej, w markety i autobusy z ewakuowanymi dziećmi. 
 
"Modelową zabawą" Rosjan jest rozjeżdżanie czołgami samochodów, w których są uciekające przed wojną rodziny. Ta eskalacja rosyjskiego bandytyzmu z pewnością odebrała Ukraińcom jakąkolwiek chęć do negocjacji. Europa i cały Świat zobaczył, że Rosjanie nie są ludźmi tylko zwierzętami, zdolnymi gwałcić dzieci na oczach rodziców. Nawet kilkumiesięczne. Zobaczył to cały świat, oprócz popleczników Putina takich jak Tramp, czy Orbán, którzy wypierają ten obraz. Poplecznikiem stał stał się również papież Franciszek, który za operację zbrojną wini Ukraińców i "szczekanie NATO" u granic Rosji. Tego Ukraińcy nigdy mu nie wybaczą. Zwłaszcza prowokacji ze wspólnym niesieniem krzyża w Koloseum przez Rosjan i Ukraińców. Co prawda teraz papież Franciszek chce odbudować swój wizerunek wyrażając swoją gotowość na wizytę w Kijowie, ale nie ukrywa, że najpierw chciałby pojechać do Moskwy. 


 


W oczekiwaniu na III Wojnę Światową

Eskalacja rzezi z jaką mamy do czynienia na Ukrainie dowodzi, że konflikt jest coraz trudniejszy do opanowania. Już pierwsze rakiety spadały poza terytorium wojny. Przeleciały nad Mołdawią, Rumunią, Węgrami i eksplodowały w pobliżu Zagrzebia w Chorwacji. Dlaczego nie zestrzelił ich Orbán? A może dobrze wiedział, gdzie lecą? Co się stanie jak rosyjskie rakiety "przypadkowo" zaczną spadać na inne państwa? Czy też nie będzie żadnej reakcji? Analitycy wojskowi są przekonani, że Ukraina wygra wojnę konwencjonalną z Rosją. Co wówczas zrobi Putin? Czy skorzysta z pocisków jądrowych? Jak na to odpowie NATO i Stany Zjednoczone? Co jeżeli Putin wygra wojnę, a jego wojska dojdą do granicy z Polską? Czy Ukraińcy będą robić zbrojne wypady na Rosjan z terytorium naszego kraju?

Koalicja putinowska

Chiny  
Uważa, się, że w wojnie bandyckiej Rosji z Ukrainą pierwsze skrzypce grają Chiny. Od nich zależy czy będzie to początek III Wojny Światowej. Wydaje się, że Chinom nie powinno zależeć na konflikcie zbrojnym z całym światem. Przecież dzięki pokojowi ciągle bogacą się na eksporcie swoich wyrobów, korzystając z zaawansowanej zachodniej technologii. Wiele firm z całego Świata ma w Chinach swoje fabryki z uwagi na tanią siłę roboczą. Niestety Chiny mają również swoje plany wielkomocarstwowe. Kwestia Tajwanu, sporne obszary na Morzu Południowochińskim i Wschodniochińskim. To może być przyczyną do konfliktu zbrojnego. Wspólne manewry wojskowe Rosji i Chin jakie odbyły się w ostatnim tygodniu maja 2022 roku są tego dowodem. Putin zaprasza Chiny do III Wojny Światowej.
 
 
Indie, Iran, kraje arabskie, Ameryka Łacińska, Afryka 
Do zaprzyjaźnionych z Rosją można zaliczyć Indie. To drugie pod względem liczby ludności państwo na Ziemi. Ten rok był niezwykle trudny dla Indii z uwagi na zmiany klimatyczne. Niespotykane dotąd 50 stopniowe upały i to już od marca, powodują że nasilają się tam ruchy migracyjne. O ile oficjalnie ani Chiny, ani Indie nie określiły się czy będą zbrojnie wspierać Rosję w III wojnie Światowej, to z pewnością robi to już teraz Iran dostarczając Rosji uzbrojenie, przez Morze Kaspijskie. Na Świecie dużo jest państw przychylnych Putinowi. Przez lata Rosja pozyskiwała je dzięki ochronie militarnej interesów ich dyktatorów. Dotyczy to zwłaszcza krajów w Ameryce Łacińskiej, Afryce i w krajach arabskich. Do tego odcięcie Świata od  ukraińskiej pszenicy przyczyni się do masowego głodu. Tym kryzysem będzie zarządzać Rosja. Yo dowodzi, że przy otwartym konflikcie globalnym Świat będzie podzielony na pół. 
 
 
Pytaniem brzmi jak będzie wyglądała Ziemia po III Wojnie Światowej i czy będzie jeszcze na niej jakiekolwiek życie?
 


 
Turcja i Węgry
Putin chce wojny z NATO. Nigdy tego nie ukrywał. Teraz wzywa swoich "koalicjantów" żeby wzięli w tym udział. Jednak kraje przychylne Rosji jak Węgry i Turcja są już w NATO. Orbán i Erdoğan wykorzystują wojnę w Ukrainie do realizacji swoich celów politycznych, podobnie jak w Polsce PiS. Orbán wprowadził stan wyjątkowy, żeby niszczyć praworządność i łatwiej eliminować resztki opozycji na Węgrzech. Oficjalnie Erdoğana oszukał Putin nie dotrzymując umów rozejmowych z Ukrainą, w których Turcja była gwarantem. Mimo to Erdoğan nadal prowadzi politykę Putina służącą rozbijaniu NATO. Turcja oficjalnie chce zablokować wejście do NATO Szwecji i Finlandii. Ceną przetargową ma być wznowienie produkcji samolotów amerykańskich na jej terenie oraz ekstradycja opozycjonistów Erdoğana ze Szwecji. 
 
 
Co z Polską?
 Niezrozumiała jest również polityka władz polskich. Z jednej strony premier atakuje Unię Europejską za rozpętanie wojny jądrowej w Polsce, miesza z błotem władze Norwegii, Francji, Niemiec. Z drugiej ciągle robi świetne interesy z Rosją. Wprawdzie są pokazówki typu odcięcie dostaw gazu z Rosji, ale jednocześnie znacznie zwiększają się obroty handlowe z państwem Putina. Do tego niezrozumiała jest sprzedaż za symboliczną złotówkę Lotosu spółkom zależnym od Rosjan. W efekcie dojdzie do dalszego zwiększenie importu gotowych paliw z Rosji, co przekłada się na jeszcze większe finansowania armii Putina przez Polskę. Sabotaż interesów Polski przez Morawieckiego i PiS najlepiej widać na przykładzie stosunków z Norwegią. Do końca roku Polska miała stać się krajem uniezależnionym od Rosji w zakresie importu gazu. Gazociąg Baltic Pipe miał zaopatrywać Polskę w norweski gaz. Były już zakończone negocjacje. Teraz przez brutalny atak Morawieckiego naszego PiS-owskiego oligarchy na władze Norwegii przekreśliły dotychczasowe negocjacje. Sabotaż interesów Polski przez PiS może spowodować, że gazociąg Galtic Pipe może bezużyteczny, a Polska na kolanach wróci do Putina. Tak samo jest z blokadą środków unijnych przez niszczenie przez partię Kaczyńskiego sądownictwa w Polsce, nieprzestrzeganie konstytucji, prawa krajowego i unijnego.

 

Wojna w Mołdawii

Najbardziej niepokoją nas (w czerwcu 2022 roku) zażyłe układy Putina z Orbánem. Od 2017 roku Orbán prowadzi aktywną politykę antyukraińską. Mniejszość węgierska na Ukrainie wynosi 156,6 tys. osób. Większość z nich mieszka na Zakarpaciu, gdzie stanowią 12% ludności. Putinowi na rękę byłoby otworzenie nowego frontu w Mołdawii. Mają już zaplecze wojskowe w samozwańczym prorosyjskim obwodzie Naddniestrza. Do tego cała Mołdawia jest w zasięgu rakiet z na rosyjskich okrętach wojennych znajdujących się na Morzu Czarnym. Putinowi w wojnie o Mołdawię przydałby się sojusznik, taki jak Orbán, który zająłby Zakarpacie ułatwiając inwazję na Mołdawię. Czy nie dlatego szampanem oblewali sojusz węgiersko-rosyjski w przeddzień ataku na Ukrainę? 

 

Plany Żyrinowskiego

Plan rozbioru Ukrainy zdradził w 2014 roku Władimir Żyrinowski. Cechą tego skandalizującego polityka było to, że od dawna mówił na głos to co teraz realizuje Putin. Już w 2014 roku Żyrinowski zapraszał Polskę, Węgry i Rumunię do rozbioru Ukrainy. Zgodnie z jego propozycją Polska miałaby zająć Łuck, Lwów, Tarnopol, Iwano-Frankowsk i Równe, a Węgry i Rumunia Zakarpacie. Dodatkowo Rumunia miałaby przyłączyć do siebie część Mołdawii w której 2,7 mln ludności posługuje się dialektem języka rumuńskiego. Wschód Ukrainy wraz z Krymem miałby być zajęty przez Rosję. W ten sposób według Żyrinowskiego centralna Ukraina stałaby się państwem-bankrutem, którym "zaopiekowałaby" się Rosja.     
 
 

Wariant optymistyczny

Można też przyjąć wariant optymistyczny, w którym nie dojdzie do wybuchu III Wojny Światowej, zwłaszcza do konfliktu nuklearnego. Nie spełnią się również chore plany przedstawione przez Żyrinowskiego, a Świat złapie oddech wolności po mniej lub bardziej zgniłym kompromisie miedzy Rosja na Ukrainą. Jak w 2014 roku strony okopią się na swoich pozycjach udając zawieszenie broni. 
Czy będzie wówczas możliwy powrót do normalnych stosunków z Rosją?
 
Sukcesem dla Niemiec po II Wojnie Światowej było to, że Hitler popełnił samobójstwo i doszło do bezwarunkowej kapitulacji. Pojawiło się pojęcie "Niemiec hitlerowskich", które było buforem umożliwiającym dalsze funkcjonowanie tego narodu w obliczu strasznych zbrodni, których dokonali naziści. Drugim korzystnym rozwiązaniem dla Niemiec było podzielenie ich na NRD i RFN. Nadzorowane przez dwa przeciwstawne sobie sojusze wojskowe NATO i Układ Warszawski oba państwa niemieckie stały się polem rywalizacji ekonomicznej. Starano się zapomnieć o faszyzmie. Reparacje wojenne przestały dominować w roszczeniach ofiar wojny, a Niemcy rosły w siłę i potęgę ekonomiczną wspierane przez Zachód i RWPG. Trudno wyobrazić sobie inny scenariusz w przypadku Rosji. W przeciwnym razie nie będzie oczyszczenia i zostaną oni wykluczeni z rodziny państw europejskich i cywilizowanego świata.
 
Źródło: https://twitter.com/nexta_tv

Czy Rosjanie są zdolni do oczyszczenia?

Należy zadać pytanie czy Rosjanie są zdolni do oczyszczenia? W przypadku Białorusi, która wspiera aktywnie Rosję w wojnie z Ukrainą mamy wyraźny podział między Łukaszenką, a narodem białoruskim. Masowe protesty po sfałszowanych wyborach prezydenckich w 2020 roku udowodniły, że w Białorusi jest niewielki poparcie dla reżimu dyktatora, podobnie jak dla władzy w Polsce. W przypadku Rosji z każdym zburzonym miastem, zgwałconym dzieckiem, poległym żołnierzem rosyjskim poparcie dla Putina rośnie. Zdumiewające jest błogosławieństwo żony dla męża dokonującego gwałtów na ludności ukraińskiej. Taka to swołocz. Ci ludzie nie są zdolni do zrozumienia swoich win i chęci ich naprawy.
 
 

Pogarda do życia i Świata

Pogarda do życia własnego i innych to cecha Rosjan od wieków. W carskiej Rosji, w ZSRR, czy obecnej Rosji często takie podejście do życia jest demonstrowane. Podobny jest stosunek do wartości uniwersalnych, czy religijnych. Nie ma szacunku do czyjejś własności. Gorbaczow chciał to zmienić. Na tym budował swoją "pierestrojkę". Niestety przejęcie władzy przez byłych agentów KGB skanalizowało zmiany. W pokomunistycznej resocjalizacji nie pomaga też cerkiew moskiewska. W przeciwieństwie do kościoła katolickiego nie prowadzi ona działalności autonomicznej skierowanej często przeciw władzy państwowej. Przeciwnie. Prawosławni duchowni ściśle wypełniają politykę wskazaną im przez władców Rosji, bez względu czy był to car, I sekretarz, czy Putin. W takim kraju ciężko o samodzielne myślenie i miejsce na opozycję, która i tak jest wszelkimi metodami niszczona.
 
 
Kamiła Walijewa. Źródło zdjęcia: Eurosport.pl
 

Życie Rosjanina to wojna

O żołnierzach rosyjskich nie mówi się inaczej jak o bandytach. Na taką opinię zasłużyli od wieków. Nawet w Polsce "wyzwolonej" przez Armię Czerwoną podkreśla się, że nie przyniosła nam wolność, ale gwałty, stalinowskie opresje i zależne od Moskwy państwo. Oczywiście większość rekrutów armii rosyjskiej pochodzi z dalekiej Syberii, czy tak jak obecnie - z Czeczenii. Jednak również "europejscy" Rosjanie mają wojnę we krwi. Przykładem mogą być rosyjscy sportowcy. Powszechnie stosowany jest doping, oszustwa i faule. Rywalizacja fair play dla Rosjanina jest czymś obcym, tak samo jak przestrzeganie umów międzypaństwowych, gospodarczych, praw człowieka, czy konwencji wojennych. Przykładów jest wiele i raczej trudno znaleźć przykłady pozytywne. 
Coraz częściej Rosjanin oznacza mentalność. 
Mentalność oprawcy gotowego Cię zabić.

 
Czy będziemy potrafili żyć obok Rosjan po wojnie?

#III Wojna Światowa #Putin #wojna w Ukrainie #zbrodnie wojenne #inwazja rosyjska #Żełeński

Putin

 
Jeśli ktoś, tak jak Raskolnikow, 
myśli że jest wyjątkowy i wolny od zobowiązań moralnych,
a przez to uprawniony do popełnienia zbrodni morderstwa,
to w końcu doczeka się kary wynikającej z samej zbrodni.
 Przesłanie "Zbrodni i kary" 
Fiodora Dostojewskiego
 

Ostatni tydzień z pewnością "należy" do Putina. Na całym świecie analitycy wojskowi, politycy, psycholodzy i psychiatrzy zastanawiają się nad tym po co Putin wywołał III Wojnę Światową i jaki będzie jego kolejny krok. Rozważają kiedy i gdzie Rosja zastosuje broń atomową, bo to że zostanie wykorzystana jest coraz bardziej pewne. Po prostu w ramach ratowaniu swojego wizerunku nie będzie miał nic innego do zaoferowania niż zniszczenie całego Świata. Oczywiście to przeraża, a najgorsze jest to że i my, cały cywilizowany Świat, nie mamy innego wyjścia jak wspierać Ukrainę za wszelką cenę i wszelkimi sposobami. Innej drogi już nie ma. Ukraina broni teraz naszej niepodległości.
Osłodą w tych dniach są memy. Najczęściej obrażające Putina i Rosjan. Jeden z ostatnich ukazuje    
Kim Dzong Una, który śmieje się nam w twarz mówiąc, że myśleliśmy, że to on jest największym idiotą na świecie.
 

Okres ZSRR

Oficjalnie Putin urodził się w Leningradzie w 1952 roku, a jego dziadek był zaufanym kucharzem osób prominentnych. Gotował ponoć dla Rasputina, Lenina i Stalina. Taka wersja nawiązuje do filmów amerykańskich, z których wiemy, że kucharze najczęściej są jednocześnie agentami wywiadu. Znany jest również dość prawdopodobny przekaz Wiery Putiny mówiący o tym, że Putin urodził się w Gruzji w 1950 roku jako jej nieślubne dziecko. Z powodu biedy i rozwiązłego życia w 1960 roku rodzice Wiery zabrali jej dziecko. Wkrótce oddali je do adopcji rodzinie z Leningradu. 
 

Praca w KGB

Podobnie jak Lenin i Kaczyński Putin z wykształcenia jest prawnikiem. Zaraz po ukończeniu studiów prawniczych na uniwersytecie w Leningradzie rozpoczął służbę w KGB. To pasuje do mitu dziadka - kucharza jako agenta bezpieki. Przez 16 lat pracował jako oficer wywiadu zagranicznego KGB, dochodząc do stopnia podpułkownika. Ostatnie pięć lat był agentem w Dreźnie, w NRD. Nie był to jednak rosyjski James Bond. NRD była wówczas najbardziej zaprzyjaźnionym państwem z ZSRR. W tym okresie uściski przywódców państw Breżniewa i Honeckera są niezwykle czułe, a pocałunki wręcz seksowne. W NRD rosyjski szpieg nie miał co robić. Jego praca polegała głównie na dostarczaniu fałszywych dokumentów osobom przerzucanym do RFN. W tym okresie napisał ponoć tylko jeden raport osobowy o jakiejś prominentnej osobie. W aktach Stasi (Wywiad NRD) o Putinie figuruje jedynie jedna notatka, w której prosił o pilne przyznanie dla kogoś telefonu poza kolejką. Putin dał się za to poznać jako łapówkarz, pijak i bawidamek. Po upadku muru berlińskiego w 1989 roku wywiad doszedł do wniosku, że dalsza praca Putina jako agenta nie będzie potrzebna. Rok później odwołano go z Drezna. W NRD pozostawił podobno nieślubne dzieci.

 
1991 rok Mer Petersburga Anatolij Sobczak i jego zastępca. Źródło: uberkasta.pl
 

Kariera polityczna

Pięć lat spędzone w NRD podniosło aspiracje finansowe Putina. Dla Rosjanina w 1990 roku życie w NRD było jak pobyt w raju. Pensja podpułkownika KGB przestała go zadowalać i w 1991 roku postanowił szukać szczęścia w polityce. Wbrew pozorom Pierestrojka, o której tak często z obrzydzeniem mówi Putin, odmieniła jego życie. W zasadzie wyrwała go ze służby w KGB i obudziła w nim rasowego polityka - złodzieja. W Rosji sporo się zmieniało. Leningrad stał się Petersburgiem, a komuniści (podobno) przestali rządzić. W takich momentach karierę mógł robić każdy, zwłaszcza były KGB-ista. Początkowo Putni pracował w administracji w Sankt Petersburgu, jako zastępca mera miasta Anatolija Sobczaka (syna Czeszki i Polaka). Panowie znali się z Uniwersytetu Leningradzkiego. Sobczak był nauczycielem Putina. Już w czasie studiów Putin był jego asystentem do spraw prawa międzynarodowego. Dlatego Sobczak, gdy został merem Petersburga z ufnością powołał na swojego zastępcę Putina. Dla KGB Sobczak był przede wszystkim liberałem i demokratą. KGB zależało żeby mer Petersburga był "pod kontrolą" ich człowieka, dlatego swoimi metodami wspierali Putina. W ten sposób Putin rozpoczął karierę w polityce, utrzymując jednocześnie dobre "relacje" z KGB. Dwie pieczenie przy jednym ogniu.
 

Praca "na rzecz" miasta

Podstawowym zadaniem jakie Sobczak powierzył Putinowi była akcja "Surowce za żywność". Pierwsze miesiące transformacji po upadku ZSRR powodowały zakłócenia w łańcuchu dostaw, zwłaszcza żywności. "Surowce za żywność" miało być sposobem na poprawienie zaopatrzenia mieszkańców Petersburga w artykuły spożywcze. Dość szybko okazało się, że Putin eksportował surowce za grosze, bez przetargu. W zamian ściągał z zachodu puszki z mięsem, które okazały się karmą dla zwierząt. Sprawę wykryła Komisja Rady Miejskiej Petersburga, ale Sobczak, a nawet Jelcyn zatuszowali przestępstwo.
 

Ojciec chrzestny hazardu

Sobczak powierzył Putinowi również nadzór nad Radą Kontroli nad Kasynami i Domami Gry. To stało się wkrótce pierwszym z większych dochodów Putina. Doprowadził on do porozumienia między służbami specjalnymi i przestępcami. Zgodnie z mim w mieście mógł rozwijać się niekontrolowany hazard, a przestępcy płacili służbom 51 % swoich zysków. W ten sposób Putin stał się petersburskim "ojcem chrzestnym" hazardu. W ramach "układu" w Petersburgu działało bez zezwolenia 100 podmiotów przestępczych prowadzących 180 domów gry i 1600 automatów do gier hazardowych. Od każdego nowego punktu Putin otrzymywał od 100 do 300 tys. dolarów łapówki. 


SPAG

W 1992 roku Putin zakłada w Niemczech swoją pierwszą spółkę zagraniczną SPAG. Oficjalnie spółka miała zajmować się usługami deweloperskimi na terenie Rosji. Głównie wieczną dzierżawą terenów pod hotele i kasyna. SPAG przejmowała tereny osiedli mieszkaniowych. Mieszkańców wykwaterowano, a bloki burzono. Mieszkańcy nie dostali żadnych odszkodowań, a na terenach ich osiedli powstawały hotele i kasyna. Gdy Putin został prezydentem SPAG zajął się działalnością przestępczą na masową skalę, głównie handlem narkotykami i praniem brudnych pieniędzy. Od 1999 roku przestępczą działalność SPAG badały służby niemieckie, jednak w 2003 roku sprawę przestępczej działalności spółki Putina osobiście zatuszował kanclerz Niemiec Gerhard Schröder. W nagrodę dostał udziały w Gazpromie i projektach Nord Stream. 

Inne przestępstwa

Putin nie gardził żadnym dodatkowym groszem. W 1993 roku europejskie służby antynarkotykowe powiadomiły władze w Petersburgu o przemycie znacznej ilości kokainy z Rosji do Niemiec. Żeby rozbić kontrabandę i złapać ją na gorącym uczynku, do aresztowań miało dojść na terenie Niemiec. Niestety towar przejęto już w Petersburgu, a następnie zniknął on z magazynów bez protokółu zniszczenia. To dało możliwość i konieczność stworzenia sieci własnej, rosyjskiej dystrybucji narkotyków w Moskwie i Petersburgu. Innym przykładem zarabiania pieniędzy przez Putina była utworzona w 1994 roku Petersburska Kompania Paliwowa. System przekrętów był podobny do działań mafii paliwowej w Polsce. Putin, który pełnił "nadzór" nad urzędem celnym w Petersburgu miał łatwość fałszowania dokumentów eksportowych na paliwa, które bez podatków sprzedawał w Rosji. Do tego dochodzą drobne przestępstwa wynikające z zaniżania wartości nieruchomości sprzedawanych "znajomym" przez miasto Petersburg.


Oczyszczanie życiorysu

W 1996 roku Putin postanowił przenieść się do Moskwy, na wyższy poziom kariery politycznej. Przedtem musiał starannie oczyścić swój życiorys. Żeby stać się Batmanem dla Rosjan w pierwszym rzędzie wyprostował swoje miejsce urodzenia. Zastraszono Wierę Putinową jak również gruzińskiego nauczyciela, który uczył Putina w szkole podstawowej. Za badanie niejasności związanych z miejscem urodzin Putina zamordowani zostali włoski i rosyjski dziennikarz Antonio Russo i Artiom Borowik. W podobny sposób Putin zamknął usta osobom zajmującym się sprawą jego przestępstw. Członków  Komisja Rady Miasta Petersburga zastraszył aresztowaniami i sprawami karnymi. Tych co nie dało się zabić, czy zastraszyć awansował lub nagradzał tak jak to uczynił z kanclerzem Niemiec Gerhardem Schröderem.  
 
źródło: twitter.com/nexta_tv
 

Ludzie, którzy pomogli Putinowi

Współpraca z Anatolijem Sobczakiem przyniosła Putinowi wymierne korzyści w awansie do polityki na poziomie centralnych władz Rosji. Sobczak miał wspaniały życiorys. Jako syn Czeszki i Polaka cudem uniknął zsyłki w głąb Syberii w 1939 roku. Jego rodzina przypadkiem dowiedziała się o planach Stalina wywożenia Polaków na zsyłkę. Wówczas wyrobili nowe sfałszowane dokumenty wypierając się swojej narodowości. Po ukończeniu studiów prawniczych w Leningradzie i zdobyciu tytułu doktora nauk prawnych Sobczak połączył pracę adwokata i pracownika naukowego na Uniwersytecie Leningradzkim, tam gdzie potem studiował Putin. W 1973 roku został docentem, a w 1989 uzyskał tytuł profesora. Do partii - KPZR wstąpił dopiero w 1988 roku co sprawiło, że od początku Pierestrojki miał czystą kartotekę. Powierzono mu przeprowadzenie zmian prawnych przystosowujących gospodarkę Rosji do nowych wolnorynkowych czasów. Jego zadaniem była również demokratyzacja kraju. Równolegle współpracował  z z wieloletnim opozycjonistą, laureatem Pokojowej Nagrody Nobla - Sacharowem i prominentnym działaczem partyjnym ZSRR - Jelcynem. 
 

Borys Jelcyn

Borys Jelcyn swój sukces odniósł na krytyce reform Gorbaczowa. Było to dość łatwe bo reformy Gorbaczowa były powszechnie bojkotowane przez aparatczyków partyjnych. Z resztą nigdy do końca ich nie przeprowadzono. Ten stan rzeczy doprowadził do strajków i buntów społecznych, a w efekcie do zdobycia władzy przez Jelcyna w czerwcu 1991 roku. Była to dziwna sytuacja. Jelcyn był prezydentem Rosji, a Gorbaczow prezydentem Związku Radzieckiego. Żeby wyjść z sytuacji patowej i pozbyć się Gorbaczowa i jego ludzi w sierpniu 1991 roku Jelcyn potajemnie zorganizował pucz przeciw prezydentowi ZSRR. Budynki rządowe i dumę  otoczyły wojska radzieckie, a czołgi oddały strzały w kierunku budynku parlamentu. Oficjalnie pucz zorganizował Janajew, ale nigdy za to nie poniósł poważniejszych konsekwencji. Oficjalnie Jelcyn jako demokrata podawał się za przeciwnika puczu. Dzięki czemu umocnił swoją pozycję prezydenta Rosji. 

Panowanie Jelcyna

Dla Polski i Polaków okres prezydentury Jelcyna był najlepszym okresem w stosunkach z Rosją. To dzięki Jelcynowi Wałęsa mógł wyprowadzić z Polski wojska radzieckie, a Rosja oficjalnie przyznała się do zbrodni katyńskich za co Jelcyn przeprosił. W Rosji prezydentura Jelcyna to był okres ciągłej walki z Gorbaczowem i różnymi buntami poszczególnych frakcji. Nasilała się przy tym choroba alkoholowa Jelcyna, która uniemożliwiała mu właściwą pracę na rzecz Rosji i właściwego reprezentowanie kraju. Rosjanie potrzebowali trzeźwego prezydenta za którego nie będą musieli się wstydzić. Na swojego następcę z dniem 31 grudnia 1999 roku Jelcyn wyznaczył Władimira Putina współpracownika swojego zaufanego przyjaciela - Anatolija Sobczaka.



Przejęcie władzy przez Putina

Putin swoje urzędowanie rozpoczął w stylu Stalina. W pierwszym rzędzie pozbył się niepotrzebnych świadków swojej działalności przestępczej od Anatolija Sobczaka po drobnych byłych współpracowników łącznie. Nie zapomniał przy tym o bezwzględnym podporządkowaniu sobie ludzi władzy. Jak Ziobro i Kaczyński, na wszystkich musiał mieć haki. Niepokornych usuwał. W końcu zabrał się za opozycjonistów i wolne media, zwłaszcza amerykańskie. Bezwzględnie atakował ludzi biznesu. Każdy kto nie chciał go wspierać finansowo lądował w obozach pracy. Stawał się zdrajcą narodu, malwersantem, aferzystą, spekulantem w końcu bankrutem, bo przejmowano jego majątek. Swoich oponentów zabijał w różny sposób. Nagłe zawały, zatrucia nowiczokiem, katastrofy lotnicze, czy po prostu zabójstwa w stylu porachunków mafii. Tak samo postępował z niepokornymi narodami.


Putin wiecznie żywy

W przeciwieństwie do Jelcyna Putin jest postrzegany jako wróg alkoholu i papierosów. Potwierdza to nawet Tusk, który poznał go osobiście. Być może Putin zapamiętał do czego doprowadził go alkohol, gdy był w Dreźnie. Przeciętnemu Rosjaninowi ten rosyjski Batman jawi się jako człowiek dbający o swoje zdrowie. Zdyscyplinowany. Z powodzeniem uprawiający różnego rodzaju sporty.  PR-owcy Putina dbają o każdy detal. Putin jest mistrzem judo, taekwondo, kyokushin i sambo - sztuki walki, której uczą się żołnierze specnazu. Jeździ konno, nurkuje odkrywając skarby oceanów, podnosi ciężary, a ostatnio za sprawą córki zainteresował się akrobatycznym rock&rollem. Mimo siedemdziesięciu lat spotykając się z przywódcami innych państw wygląda jak wysportowany młodzieniec. Z Łukaszenką gra w hokeja, a z Tuskiem grał w piłkę nożną. Rosjanie to widzą. Do tego Putin jest hojnym sponsorem sportowców. W wielu krajach kupuje kluby sportowe, a dzięki Gazpromowi FIFA i UEFA jest u niego na łańcuchu. Gdy połączymy taki PR z kompletną kontrola mediów, Putin ma niezagrożone poparcie wśród elektoratu mieszkającego poza dużymi miastami. Do tego skutecznie rozprawia się z jakąkolwiek opozycją. Z pewnością dzięki temu Putin rządzi od 22 lat i być może będzie rządził do śmierci, jako właściciel Rosji, najbogatszy człowiek na Ziemi.

 

Wojny Rosji w pierwszej połowie XX

Wszyscy przywódcy Rosji i ZSRR, carowie, pierwsi sekretarze, prezydenci pielęgnowali mit ich niezwyciężonej armii. Usuwano przy tym niewygodne fakty: klęski, gwałty, zbrodnie i rzezie do których ciągle się dopuszczali. XX wiek rozpoczął się przegraną wojną z Japonią w latach 1904-1905. Potem była I wojna światowa zakończona wojną domową w Rosji zwaną rewolucją październikową. W latach 1917-1921 doszło do pierwszej wojny z Ukrainą. Ukraina poniosła w tej wojnie porażkę stając się republika radziecką. Lata 1919-1920 to wojna polsko-bolszewicka. W wojnie tej szala zwycięstwa przechylała się to na stronę Polaków to na stronę Rosji sowieckiej. W marcu 1921 roku ustalono na mocy traktatu ryskiego zasady podziału granic między Polską, a sowietami. W  1929 roku doszło do konfliktu między Rosją sowiecką a Chinami. Sprawa poszła o Kolej Wschodniochińską. Konflikt przerwała wojna domowa w Chinach między komunistami, a nacjonalistami. Rosja aktywnie uczestniczyła w tej wojnie wspierając obie strony co prowadziło do większego wyniszczenia Chin. Wojna domowa w Chinach trwała do 1949 roku, z przerwą na okupację japońską w latach 1941-1945. W latach 1936-1939 wybuchła wojna domowa w Hiszpanii, w której Rosja sowiecka wspierła bolszewików walczących z nazistami. Walka z nazistami w Hiszpanii nie przeszkadzała sowietom na pakt Ribbentrop - Mołotow. 

 W efekcie tego paktu Rosja sowiecka wspólnie z Hitlerem zaatakowali Polskę w 1939 roku. W tym samym roku armia czerwona zaatakowała Finlandię. Tak zwana wojna zimowa trwała 104 dni. Tak jak obecnie na Ukrainie armia czerwona w Finlandii masowo bombardowała i zabijała ludność cywilną. Te zbrodnie doprowadziły wówczas do wykluczenia Rosji sowieckiej z Ligii Narodów - ówczesnego ONZ. W latach 1939-1945 sowieci uczestniczyli w II wojnie światowej zwaną przez nich wojną ojczyźnianą. Gdyby nie pomoc ameryki i wojsk złożonych z podbitych narodów, Hitler rozbiłby Rosję w pył. Po kapitulacji Japonii sowieci powrócili do wspierania komunistów w wojnie domowej w Chinach.

 

Druga połowa XX wieku

W 1950 roku, gdy tylko Mao odniósł zwycięstwo w wojnie domowej i proklamował powstanie Chińskiej Republiki Ludowej. Wówczas Rosja sowiecka przeniosła działania wojenne do Korei. Tym razem sowieci wspólnie z Chińczykami walczyli z wojskami ONZ, głównie żołnierzami NATO - Amerykanami i Turkami. Wojnę przerwano w 1953 roku ustalając linię demarkacyjną. W 1954 roku ZSRR wspierał zbrojnie Algierię w wojnie o niepodległość z Francją. Wojna zakończyła się w 1964 roku. Rok 1956 to czas powstania węgierskiego. Protesty robotników stłumiła krwawo Armia Radziecka, o czym nie pamięta już dziś agent Putina - Orban. Lata 1960-1973 to wojna w Laosie. W wojnie tej głównymi stronami konfliktu byli ponownie USA i ZSRR. W 1962 roku doszło do najpoważniejszej konfrontacji między ZSRR, a USA, zwanej kryzysem kubańskim. ZSRR rozmieścił wówczas pociski balistyczne na Kubie, a Amerykanie we Włoszech, Wielkiej Brytanii i Turcji. Rakiety były uzbrojone w broń jądrową. 
 
 
W latach 1962 - 1970 ZSRR aktywnie uczestniczył w wojnie domowej w Jemenie. Rok 1967 to wojna sześciodniowa w Izraelu. ZSRR wspiera w tej wojnie arabów z Syrii. W 1973 roku dochodzi ponownie do wojny w Izraelu do której dołącza Egipt, również wspierany przez ZSRR. 1968 rok to Praska Wiosna. Armia Czerwona i wojska Układu Warszawskiego  (Polska, Węgry, NRD i Bułgaria) dokonały inwazji na Czechosłowację. Powodem było otworzenie się rządu w Pradze na demokrację i gospodarkę Europy Zachodniej. Czechosłowacja chciała pójść drogą Jugosławii, a na to nie mógł się zgodzić Breżniew. 1969 rok to ponowny konflikt graniczny ZSRR z Chinami nad rzeką Ussuri. Podobno w tym konflikcie Armia Czerwona używała laserów. To dziwne starcie bo w tym samym czasie Chiny i ZSRR wspólnie toczyli wojnę z USA w Wietnamie. Amerykanów wspaierała Korea Południowa, Tajlandia, Australia, Nową Zelandia i Filipiny. Wojna zakończyła się w 1975 roku zwycięstwem Wietkongu. Oprócz Laosu i Wietnamu działania wojenne przenoszą się również do Kambodży. 
 
 
W 1971 roku Rosja aktywnie wspiera Bangladesz w wojnie o niepodległość z Pakistanem. Lata siedemdziesiąte to ciągłe wojny w Afryce. Obejmują one Angolę, Somalię, Etiopię, Czad, Libię, Gwineę, Etiopię, Zair, Mozambik. W konfliktach tych arabów wspiera zazwyczaj ZSRR, a ludność miejscową Stany Zjednoczone. Lata 1979-1989 to wojna ZSRR z Afganistanem. O wojnach w Afganistanie pisaliśmy dużo w artykule Konstytucja, czy Biblia. W latach 1982-85 dochodzi do kolejnego konfliktu z Izraelem. Tym razem ZSRR wspiera Libańczyków. 
 
 

Historia najnowsza, wojny z udziałem Rosji

W wojnie domowej która wybuchła po rozpadnięciu się Jugosławii Rosja miała jedynie symboliczny udział. Naturalnie chciała wspierać Serbię, ale dostęp do tego kraju był bardzo utrudniony. Poza tym Rosja nie była wówczas gotowa do konfrontacji z NATO i miała u siebie dużo problemów z byłymi republikami postradzieckimi, które chciały niepodległości i samostanowienia. Od 1987 roku trwała wojna o Górny Karabach między Azerbejdżanem, a Armenią. W 1991 roku Rosja wsparła Osetię Południową w wojnie z Gruzją. W 1992 roku wybuchł konflikt pomiędzy Mołdawią i separatystami Rosyjskimi o Naddniestrze. W tym samy roku w Tadżykistanie wybuchła wojna domowa. W następnym roku do konfliktu w Gruzji dołączyła wspierana przez Rosję Abchazja. Lata 1994-1996 to okres I wojny między Czeczenią a Rosją. O ile w I wojnie czeczeńskiej walczyły wojska obu państw to II wojna czeczeńska w latach 1999-2009 była typową wojną partyzancka, z aktami terrorystycznymi włącznie. Olimpiada letnia w 2008 roku nie stanowiła przeszkody do inwazji Rosji na Gruzję. Za to w 2011 roku Rosja włączyła się aktywnie do wojny w Syrii wspierając aktywnie zbrodniarza wojennego Baszszara al-Asada. O ile Baszszar al-Asad zasłyną stosując broń chemiczną przeciwko ludności cywilnej, Putin w tej wojnie masowo mordował Syryjczyków bombami kasetonowymi w tym stosowanymi obecnie w Ukrainie bombami motylkowymi. Od 2014 roku Rosja jest ciągle w stanie wojny z Ukrainą, okupując część jego terytorium. 
 

Marzenie podbicia Europy i Świata

Historia konfliktów zbrojnych na przestrzeni ostatnich 120 lat pokazuje, że Rosja jest ciągle w stanie wojny. Ten naród nie potrafi żyć w pokoju. Putin jest jedynie jego synem tego narodu i wyrazicielem marzeń o podbiciu całej Europy i Świata. Musimy mieć świadomość, że plan podboju Europy nie stworzył Putin, ale Stalin i to zaraz po zakończeniu II wojny światowej. Skoro nie udało się zdobyć Europy przez Hitlera i Stalina, Rosjanie doszli do wniosku, że trzeba to zrobić samemu. Od uderzenia ZSRR na zmęczony wojną zachód Europy powstrzymał Stalina nowo powstały pakt obronny - NATO. Odkładając plany imperialne na przyszłość, ZSRR przyjął zasadę ingerencji we wszystkie konflikty na Świecie. Czasami wspierał nawet obie strony konfliktów. Niewątpliwym sukcesem ZSRR było zdobycie do swojej strefy wpływów Kuby. To o mały włos nie doprowadziło do III wojny światowej - wojny jądrowej.


źródło: twitter.com/nexta_tv

Polityka zagraniczna rządów Putina

Zaraz po ataku Rosji na Ukrainę 
Tramp przyznał,
że decyzja Putina o rozpoczęciu inwazji
jest sprawą „genialną”, 
a sam prezydent Rosji jest prawdziwym „rozjemcą”.
 
Upadek ZSRR zaskoczył Rosjan marzących o zawładnięciu Światem. Wiele osób nie pogodziło się z tym, że można pozwolić na niepodległość postsowieckich republik. Nigdy z tym stanem nie pogodził się Putin. Do dziś uważa, że rozpad ZSRR był największą katastrofą w historii. Dlatego zaraz po objęciu władzy na Kremlu zdecydował się na kontynuację imperialnej polityki Rosji. Po opanowaniu sytuacji wewnętrznej Rosja powróciła do roli głównego stratega na świecie. Ponownie stała się stroną niemal w każdym konflikcie. Do tego Putin zaczął budować i wspierać diaspory rosyjskie niemal w każdym kraju. Najlepiej to widać w Australii, gdzie Rosjanie w ciągu kilku lat stali się grupą mającą coraz więcej do powiedzenia. To wada demokracji dająca wszystkim rezydentom, w tym imigrantom równe prawa w wyborach. Niestety od tej samej broni poległ Putin w Kosowie. Tam Albańczycy przegłosowali Serbów w referendum iuzyskali autonomię. Taka sama sytuacja jest teraz w Bośni i Hercegowinie. Dlatego Putin zmienił strategię i zaczął pozyskiwać przywódców państw. Ma w tym duże doświadczenie bo osobiście obsadza posłusznych sobie "rządzących" w państwach postsowieckich. Na świecie robi to różnymi sposobami. Dostarcza środki finansowe na kampanie wyborcze. Ingeruje w wybory dostarczając różne materiały szpiegowskie kompromitujące niewygodnych konkurentów. Przekupuje polityków. Na tych zasadach w Polsce dostarczył Kaczyńskiemu podsłuchy KGB z restauracji "Sowa i Przyjaciele".

Przed atakiem na Ukrainę 24 lutego 2022 roku z Putinem współpracowali między innymi: Orbán, Tramp, Kaczyński i spółka, Erdogan, Le Pen, Schröder i spółka itd. Putin owinął nawet sobie wokół palca organizacje sportowe takie jak UEFA i FIFA. Stał się prawdziwym carem Rosji, Europy i Świata.
 
 

Surowce za uzależnienie od Rosji

Dostarczając surowce Rosja uzależniła sobie gospodarkę państw niemal całej Europy. Najpierw skusił kraje tanimi surowcami. Doprowadził do zerwania alternatywnych źródeł zaopatrzenia. Potem grając szantażem cenowym uzyskuje korzystne decyzje bez konieczności działań militarnych. Uzależnienie Europy od surowców z Rosji jest przerażające. Polska w której od lat dużo się mówiło o dywersyfikacji kierunku dostaw nie jest w stanie nic zmienić. Najgłośniejszy w tych postulatach PiS, który rządzi Polską od siedmiu lat jeszcze bardziej uzależnił nasz kraj od Rosji kupując od niej węgiel rabowany Ukraińcom w Donbasie. To samo dotyczy Niemiec i innych krajów Unii Europejskiej. Szantażowany przez Putina Orbán jest tak sparaliżowany, że podobnie jak Łukaszenko wykonuje jedynie każdy rozkaz z Kremla.  
 
 
Fot. https://www.polskieradio24.pl/stock.adobe.com/Framestock

Majdan

Konflikt między Ukrainą, a Rosja narastał od pomarańczowej rewolucji (2.11.2004 - 23.01.2005). Przyczyną wybuchu protestów społecznych było sfałszowanie wyborów prezydenckich w 2004 roku. W wyborach startował wspierany oficjalnie przez Rosję urzędujący premier Janukowycz i sympatyk wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej i NATO były premier Juszczenko. Putin często odwiedzał Ukrainę przed wyborami. Obniżył dług Ukrainy względem Gazpromu niemal o połowę. Przeznaczył na kampanię Janukowycza 600 milionów dolarów. Niestety zgodnie z badaniami sondażowymi Janukowycz przegrał wybory. Mimo to Putin pogratulował mu zwycięstwa, do czego dostosowała się komisja wyborcza. (Taka sama sytuacja jak na Białorusi w 2020 roku) Ukraińcy masowo wyszli na ulice, a kijowski Majdan stał się pomarańczowym miasteczkiem. Pomarańczowym od barw wyborczych Juszczenki. Początkowo pomarańczowa rewolucja miała wygląd pokojowego happeningu. Jednak ustępujący prezydent Kuczma nie chciał oddać władzy Juszczence. Już wówczas na Kremlu rozważano rozwiązanie siłowe, ale ponoć nie zgodził się na nie Kuczma. 2 grudnia 2004 roku Rada Najwyższa Ukrainy ogłociła wotum nieufności dla rządu premiera Janukowycza. W efekcie wielostronnych rozmów uznano, że sfałszowane wybory zostają unieważnione. Nowe zostały one powtórzone 26 grudnia. Wygrał je Juszczenko. Zaprzysiężenie Juszczenki na prezydenta zakończyło pomarańczową rewolucję.

Euromajdan

W 2010 roku do wyborów ponownie stanął Janukowycz i te wybory wygrał. Propaganda Rosujska przedstawiała Juszczenkę jako faszystę wspierającego banderowców - narodowców ukraińskich. Pewnie dlatego Juszczenko zajął dopiero piąte miejsce. Ukraina nie była jednoroda. Można było wyróznić trzy strefy przekonań. Zachodnią - nacjonalistyczną, wielkomiejską - liberalną, proeuropejską oraz wschodnią prorosyjską. Janukowycz był zwolennikiem Rosji. Już podczas pomarańczowej rewolucji Janukowycz straszył liberalny Kijów odłączeniem Donbasu od Ukrainy. O ile ekipa prezydenta Juszczenki i premier Tymoszenko lobbowali na rzecz wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej to Janukowycz wszystko sabotował. 
 
 
W listopadzie 2013 roku oficjalnie odmówił podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unia Europejską i doszło ponownie do protestów na Majdanie w których uczestniczyło blisko milion Ukraińców. Kijów nienawidził Janukowycza, a go Putin uwielbiał. Chociażby za jego kryminalną przeszłość. (Janukowycz był dwukrotnie skazany za rozboje) Do eskalacji konfliktu doszło 30 listopada kiedy to Janukowycz do stłumienia protestów wysłał na Majdan specjalne jednostki milicji - Berkut. Polała się krew. Pojawili się nawet snajperzy. W pierwszych dniach walk zginęło co najmniej 15 osób, zabitych prze Berkut. Setki było rannych. Mimo do tłum przejął inicjatywę i 25 lutego 2014 jednostkę Berkut rozwiązano, a część ich funkcjonariuszy uciekła do Rosji, razem z Janukowyczem. Ukraiński parlament powołał Ołeksandra Turczynowa na tymczasowego prezydenta kraju i rozpisał nowe wybory. Zwycięstwo Euromajdanu spowodowało niepokoje w rosyjskojęzycznej części kraju. Efektem tego była aneksja Krymu przez Rosję i wojna z separatystami promoskiewskich o Donbas i Ługańsk. 

 
Z Ukrainą w sercu, jeden z protestów w Polsce. źródło: twitter.com/nexta_tv


Wojna o Donieck

Wojna Putina z Ukraina rozpoczęła się w kwietniu 2014 roku. Wspierani przez Rosję separatyści dążyli do przejęcia obwodu donieckiego i ługańskiego. To rejony przypominające nasz Górny Śląsk. Dużo kopalń i zakładów przemysłowych. Putin nie chciał utracić tych terenów, zwłaszcza, że kopalnie ciągle pracowały, a Polska i Niemcy chętnie kupowały (i kupują) tani węgiel kradziony przez Rosjan Ukrainie. Podczas wojny w Donbasie pojawiło się pojecie wojny hybrydowej. Żołnierze Rosyjscy walczyli "będąc na urlopach". Niedobitki Berkutu to byli spontaniczni bohaterzy, którzy kupowali broń i mundury w sklepach z gadżetami. Autentyczni byli jedynie separatyści przyjmowani i odznaczani przez Putina na Kremlu. Zadaniem separatystów jakie postawił im Putin było utworzenie drogi lądowej do Krymu. Niestety separatyści atakowali Mariupol bez powodzenia. Również bez powodzenia starali się uzyskać tereny dawnych obwodów Donieckiego i Ługańskiego. To też się nie udało. W końcu strony okopały się na swoich pozycjach nękając jedynie przeciwników drobnym ostrzałem. Działania obronne Ukrainy wspomógł również demokratyczny Świat. Po aneksji Krymu zastosowano kilka symbolicznych sankcji, które nieco uspokoiły zapędy Putina. Udało się nawet w 2015 roku doprowadzić do zawieszenia broni spisanego w protokole mińskim. Oczywiście strony często go łamały.     


Uzasadnienie Putina

W latach 2015-2022 Putin przygotowywał kolejny ruch w swoje strategii podbijania Europy. W jego toku myślenia, pułkownika KGB czuł się osobiście zagrożony. Na Białorusi na skutek protestów po sfałszowanych wyborach w 2020 roku niemal nie utracił kontroli nad marionetkowym rzadem. Sam Łukaszenka chodził wówczas po Mińsku w kamizelce kuloodpornej, z kałasznikowem u boku. Coraz częściej dochodzi do spontanicznych wybuchów niezadowolenia na ulicach Moskwy. Również w części azjatyckiej jest niespokojnie. Do walki z protestującymi robotnikami w Kazachstanie na pomoc wezwano rosyjskie wojsko. Dopiero ono krwawo spacyfikowało bezbronnych demonstrantów. Moskwa nie mogła sobie pozwolić żeby Ukraina stała się demokratycznym krajem z aspiracjami wejścia do Unii Europejskiej i NATO. Ległoby w ten sposób marzenie o wielkiej Rosji, tej rozpostartej od Pacyfiku po Atlantyk.  
 
 
źródło: twitter.com/nexta_tv


Napaść Rosji Putina na Ukrainę

Putin często przechwalał się, że Ukrainę zdobędzie w trzy dni, a Europę w tydzień. Gdy prezydent USA powidomił Świat, że najazd na naszych sąsiadów nastąpi wkrótce w mediach Rosyjski drwiono, że to nie prawda. 
 
Bestialski atak na niepodległwe i suwerenne państwo - Ukrainę nastąpił 24 lutego 2022 roku, niespełna tydzień temu. Początkowo można było odnieść wrażenie, że ataki Rosjan są precyzyjne i wymierzone głównie w obiekty wojskowe. Niestety brak efektów obnażył skłonność Putina do ludobójstwa. Takiego samego do jakiego dopuścił się w Czeczenii, czy Syrii. Bombardowane są osiedla mieszkaniowe, przedszkola, szpitale, karetki pogotowia. Rosyjscy faszyści polują na rodziny w samochodach, żeby rozjeżdżać je czołgami. Rakietami strzela się do ludzi stojących w kolejce przed sklepem. Liczba zbrodni wojsk Putina jest przerażająca.  

Putin wybawieniem dla świata

Atak wojsk Putina na pokojowo nastawioną Ukrainę stał się swoistym "wybawieniem" dla Świata. Wybawieniem od życia wygodnego, opartego na pieniądzu i interesach. Zaufanie, którym obnażono Rosję, a zwłaszcza Putina niemal nie doprowadziło do bezkarnej eksterminacji 44 milionowego narodu. Dumnego ze swojego samostanowienia. Najbardziej imponują jednogłośne sankcje skierowane przeciw Rosji Putina i przejętej przez nich Białorusi. Co prawda wyłamały się z tego Węgry, ale i z nimi przyjdzie się kiedyś rozliczyć. Może świat dzięki Putinowi stanie się lepszy. Powróci do takich wartości jak demokracja, praworządność, tolerancja. Może tacy uczniowie Putina jak Tramp, Kaczyński, czy Schröder nie będą mieli okazji, żeby w swoich krajach niszczyć demokrację i praworządność. Jest nadzieja że wyborcy nie pozwolą im skłócać społeczeństwa. Dzielić na tych prawdziwych i tych co na nich nie głosują. 
Nie sprzedadzą siebie i swoich ojczyzn jak Judasz za worek kremlowskich rubli. Uczmy się tego od Ukraińców.


 źródło: twitter.com/nexta_tv

Użycie broni jądrowej

Putin tuż przed inwazją stwierdził, że jeśli ci których zabija będą się bronic to użyje broni jądrowej. To stwierdzenie powtórzył po raz drugi w ostatnią niedzielę 27 lutego 2022 roku. To już świadczy o jego obłędzie. On po prostu odleciał w kosmos. Nic dziwnego. Przecież jego droga życia od funkcjonariusza KGB, przez złodzieja i mordercę, po Batmana i władcę świata musiała doprowadzić go do obłędu. Teraz ten zbrodniarz mówi, że przywróci w Europie prawdziwe chrześcijaństwo. Poczuł się bogiem świata i kosmosu? Podobnie twierdzą działacze

Niestety trzeba mieć świadomość że jeżeli nikt na Kremlu nie zareaguje w sposób zdecydowany na urojenia Putina, jeżeli nie rozwiąże się problemów umysłowych tego chorego człowieka to Putin pewnie użyje broni jądrowej. Kwestia czasu tylko kiedy i gdzie to się stanie, ale to chyba nie będzie mieć już dla nas większego znaczenia.
 
#Putin #wojna w Ukrainie #pomarańczowa rewolucja #Majdan #Euromajdan #sankcje
Tagi: ,

- Copyright © Inside Your Life | blog lifestylowy - Skyblue - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -