piątek, 15 marca 2019

Brak zdolności do komunikacji cechuje osoby reprezentujące postawy narcystyczne. Przykłady niesie nam każdy dzień, w różnych częściach naszego współczesnego świata. Takie samonapędzające się zło jest głównym motorem czegoś co od niedawna nazywamy mową nienawiści. Bywa, że coraz częściej nawet z czyjejś śmierci nadal kpią osoby pozbawione jakichkolwiek wartości, tak jak to jest nadal w przypadku śmierci Pana Prezydenta Pawła Adamowicza


Spróbujmy znaleźć przyczyny tej nienawiści i poszukać sposobu okiełznania tej samodestrukcyjnej machiny.


Divide et impera - dziel i rządź

Politycy często przywołują rzymską maksymę "divide et impera" - dziel i rządź. Dla wielu z nich była źródłem ich sukcesów. Skłóć ciemny lud, a łatwiej nimi pokierujesz. Nawet w strofach Pisma Świętego możemy o tym przeczytać. Współcześni politycy postępują zgodnie z tą zasadą. Ich działanie polega przede wszystkim na znalezieniu wroga. Dokładnie opisują go jako całe zło tego świata. Całą energię dojścia i trwania przy władzy poświęcają pielęgnowaniu świętej wojny przeciw temu wrogowi. Tylko tak są w stanie sprawować władzę i być wybierani na kolejne kadencje. Metoda kija i marchewki rzucanej na żer ciemnej masy, gdy zmuszą ich do tego okoliczności. Pielęgnowanie nienawiści do wszystkich przeciwników politycznych. Totalne odczłowieczenie umysłu i świadomości klasy sprawującej władzę.


Skąd się biorą takie podstawy?

Przecież nawet najkrwawsi dyktatorzy na początku potulni jak baranki. Dbali o swoich współbraci, mieli szacunek do swoich oponentów. Bywało, że cenili i utrzymywali filozofów, poetów. Nawet recytowali wiersze. Przywódcy, aby osiągnąć sukces muszą mieć zdolność do komunikacji konstruktywnej. Zbudować swoją grupę poparcia. 

Kiedy przychodzi moment, gdy pewność siebie, tak potrzebna do dokonywania wzniosłych czynów, przekształca się w samozachwyt, samouwielbienie, w końcu narcyzm odrzucający każde inne spojrzenie na świat? Kiedy przywódca grupy przestaje komunikować się z innymi w sposób partnerski i wybiera terror i bezwarunkowe podporządkowanie jako sposób zarządzania swoją partią?





Grzech samolubstwa

O grzechu samolubstwa pisał William Szekspir (sonet 62):

Nie ma lekarstwa nań, tak się głęboko 
Wgryzł w moje serce, że go już nie wzruszę.

To by znaczyło, że ludzie narcystyczni są tak pochłonięci samouwielbieniem, że nie są  w stanie zapanować nad pogardą i nienawiścią do innych. I próżność nakazuje im wierzyć, że są bez wad - Jane Austen, Mansfield Park.


Immanuel Kant

Niemiecki filozof Immanuel Kant (1724–1804) twierdził, że ludzi od zwierząt różni to, że mogą stanowić o tym kim są. W wartościach ludzi, zwłaszcza przywódców, nie liczy się ich wiedza, ale zdolność nagięcia swojej woli do czynienia zła. Dzięki temu powstaje dwugłos w ich moralności. Następuje wyparcie oceny własnego złego postępowania. A może nie każdy człowiek potrzebuje wskazówek co jest złym, a co dobrym czynem. Zazwyczaj, o tym co jest dobre lub złe uczymy się od rodziców. Już to jest subiektywne. Słyszymy, że dzieci trzeba wychowywać na bohaterów, przywódców. Takich ludzi nikt nie ma prawa rozliczać z ich postępowania. 




Życie jako splot nakazów prawniczych i wymiany handlowej

Wpojona nam przez rodziców i nauczycieli etyka dobra i zła szybko czyni przećwiczone modele postępowania bezwartościowymi. Spotykamy się z regułami budowy społeczeństwa opartego na zasadach w zakresie prawa i wymiany handlowej służącej zaspokojeniu naszych potrzeb. Życie staje się rynkiem wymiany towarów, która odbywa się w ściśle określonych ramach prawnych. Motorem działania jest pragnienie osiągnięcia celu. Wiążemy go coraz częściej jedynie z chęcią posiadania dóbr ekonomicznych. By to osiągnąć odrzucamy wartości duchowe, czy religijne. Ogranicza nas jedynie prawo. Wkraczamy w życie jak do supermarketu targując się o każdą rzecz oferując coś w zamian. Porzucamy swoje życie, swoją pracę, swoje przekonania by osiągnąć wszystkimi sposobami w ramach ustalonego prawa. Pewnie dlatego tyrani pierwsze co robią to niszczą niezależne od nich prawo, wprowadzając anarchię despotyczną.


Konsumpcjonizm

Wkraczamy w kolejny etap, w którym osiąganie celu stało się dla nas sztuką dla sztuki. Nasza ambicja wytycza cel naszego życia. Są to przede wszystkim cele ekonomiczne, nie ogólnorozwojowe. By zrealizować cel jesteśmy w stanie zrobić wszystko. To nie nasz status ekonomiczny wyznacza zadowalający nas zasięg dóbr materialnych, ale dla osiągnięcia celu dostosowujemy metody jakimi się posługujemy w jego realizacji. Żeby zdobyć cel pozwalamy naszej moralności na kradzież, kłamstwo, oszustwo...

Nie jest tak jak to mówił arcybiskup, że świadomość seksualności powoduje przestępstwo. Przestępstwo spowodowane jest w ich przypadku pychą i narcyzmem. Oni po prostu wypierają w swoich sumieniach zło, które czynią.


Samouwielbienie rozgrzesza nasze postępowanie

Samouwielbienie rozgrzesza nasze postępowanie uwalniając nas od norm wyznaczanych przez zwykłą przyzwoitość i zasady współżycia w społeczeństwie. Mogę robić wszystko co mi się tylko podoba. Mam prawo obrażać kogo chcę, mieszać z błotem swoich oponentów, nawet po ich śmierci. Jestem tak zakochana/y w sobie, że mogę swoimi przywarami obrzucać innych jakbym w swoim lustrze nie widział/a ich u siebie. 

Poziom samouwielbienia przeobraża się w życie w świecie równoległym oddalonym od rzeczywistości. Osoba samolubna zupełnie nieświadomie staję się przykładem nosiciela choroby dwubiegunowej. Tak jak to robi osoba nietrzeźwa kierująca samochodem. Dookoła na drodze widzi tylko złych i pijanych kierowców.




Jak z tym walczyć?

Najczęściej mówi się o prostych, wręcz banalnych ćwiczeniach. Nie dogadzaj sobie nadmiernie. Kontroluj obierane cele ze swoimi możliwościami. Nie rób tragedii z drobiazgowych porażek. Ciesz się życiem takim, jakie ono jest. Bądź przyjemny i miły dla ludzi, których spotykasz na swojej drodze. To świetne rady, gdyby nie fakt, że istnieją pospolite pożądania, które ciężko jest powstrzymać. Nie da się zatrzymać biegu doznań zmysłowych i wyobraźni. Takie doznania są na tyle silne, że nawet osoby wierzące wypierają z siebie ich cel ostateczny jakim jest dla nich życie wieczne. Urządzają sobie z własnej religii dowolną układankę dogmatów stosowanych wybiórczo, według własnego narcyzmu.




Apatia, potrzeba tłumienia emocji

Gdy w drodze wywodów filozoficznych, do takich wniosków doszedł Kant pojawiło się doznanie apatii, jako wyraz sprzeciwu przeciw chaosowi czysto samolubnych pragnień i pożądań człowieka. Ślepych i niewolniczych. Poczucie słabości względem potrzeby okiełznania swoich niepohamowanych potrzeb może doprowadzić nie tylko do apatii, ale i utraty libido, czy myśli samobójczych. Taka analiza samonakręcającego się samouwielbienia doprowadziła Kanta do przekonania o potrzebie wiary w życiu człowieka. Kant nigdy nie ufał emocjom i pragnieniom jako czynnikom kierującym życiem. Z czasem w jego wywodach filozoficznych zaczęła pojawiać się potrzeba religii jako czynnika przywołującego człowiekowi prawo moralne, stojące ponad prawem handlowym naszych wyborów.


Jak dotrzeć do zamkniętej świadomości osoby narcystycznej?

Uświadamiając sobie jak skonstruowana jest osoba narcystyczna łatwiej będzie nam starać się dotrzeć do takiej zamkniętej świadomości. Przede wszystkim musimy zrozumieć, że jest to osoba słaba, która nie potrafi panować nad niepohamowaną potrzebą obrzucania wszystkich błotem i swoją złością. Taka osoba nie potrafi skoncentrować się na dłuższa chwilę. Działa w stanie ciągłego pobudzenia,nie potrafi nawet wyartykułować swoich celów i myśli. Jej działania są przyczynowo-skutkowe dlatego często intelektualnie nie jest w stanie usłyszeć co do niej mówimy. Z pewnością nie wolno z nimi rozmawiać merytorycznie bo to jedynie nakręca ich złość. Mają ograniczoną percepcję i nie potrafią zrozumieć argumentów innych. Udowodnienie im, że białe jest białe, a czarne czarne spowoduje jedynie odpowiedź "nie, bo nie". Często w takich przypadkach po prostu zamiast odpowiedzieć merytorycznie obrzucają innych jakąś inwektywą. Zdarza się, że tę samą, którą w tym dniu usłyszała od kogoś innego w stosunku do siebie. Argumentując swoje narcystyczne wizje posługują się zwrotami "oczywista oczywistość", "powszechnie wiadomo", "wszyscy to wiedzą", "normalni ludzie tak postępują".

Nie dostarczaj powodów do agresji

Dlatego już samo nieprowokowanie takich osób do agresji daje pozytywny skutek, który może zaowocować pojawieniem się u osoby samolubnej potrzeby kontaktu. Chociażby po top by wyartykułować swój narcyzm. Nawiązanie kontaktu może zaowocować rozmową, w której określimy zakres działań jakie wyznaczamy jemu i sobie. Dopiero to może przyczynić się do nawiązania konstruktywnej komunikacji.


Gdy partner jest egoistą

Najwięcej problemów pojawia się, gdy nasze życie prywatne jest związane z osobą samolubną, narcystyczną. Przede wszystkim trzeba sobie zadać pytanie czy warto kontynuować taki toksyczny związek. Jeżeli chcemy spróbować uzyskać porozumienie to pamiętajmy, że nie zmienimy osoby samolubnej w osobę otwartą, przyjazną otoczeniu. Często w odbudowaniu relacji potrzebna jest terapia farmakologiczna, a przynajmniej wizyta u lekarza specjalisty. Pamiętając, że samolubność partnera wynika z jego natury musimy określić co oczekujemy po naszym związku. Na jakie partnerstwo liczymy. Na jakie postępowanie nie jesteśmy w stanie się zgodzić, a w jakich możemy pójść na kompromis. Ułożenie sobie na nowo relacji z partnerem, będzie wymagało ustępstw również od nas. Jednak są związki, którym udało się odnowić relacje.


Komunikacja konstruktywna

By budować relacje służące osiąganiu porozumienia z poszanowaniem interesów obu stron niezbędna jest znajomość komunikacji konstruktywnej. To dużo szersze pojęcie niż dotarcie do osoby samolubnej, o narcystycznym podejściu do świata. Zasady komunikacji konstruktywnej mogą z wyprzedzeniem zapobiec przyszłym konfliktom, w tym mowie nienawiści. Życie bez przemocy w szkole, pracy i w domu to ważny element życia codziennego, przesądzający o naszym zdrowiu psychicznym i dobrych relacjach z otoczeniem.

Warsztaty motywacyjne

Kilka lat temu były organizowane w jednej z parafii katowickich warsztaty motywacyjne służące nauce osiągania kompromisu podczas prowadzenia negocjacji. Dotyczyło to konkretnie członków rad parafialnych kościoła ewangelicko-augsburskiego. W programie była między innymi nauka słyszenia argumentów innych, prowadzenie dyskusji z poszanowaniem zdań innych osób, czy pozbycie się w wypowiedzi cech oceniania i wartościowania innych.

Takie same szkolenia dotyczą negocjatorów umów biznesowych i kadry kierowniczej w zakresie rozwiązywania sporów pracowniczych.

Widać, że umiejętność konstruktywnych rozmów, służących osiągnięciu porozumienia jest przydatna zarówno w kościele, szkole, pracy, w biznesie jak i w domu, wśród przyjaciół, czy w rozmowie z rodziną.

Nie szukajmy winnych, nie dominujmy w rozmowie

Do prawidłowego przeprowadzenia rozmowy w rodzinie czy wśród przyjaciół niezbędne jest uświadomienie sobie, że naszą naturą jest dominacja podczas rozmowy. Często mówią media o "mistrzach ciętej riposty". Tak jakby rozmowa dwu osób miała przypominać walkę bokserów. Dlatego na wstępie postarajmy się to wykluczyć. W przypadku niekorzystnych zdarzeń nie szukajmy winnego. Nie zastępujemy agresją nasze zakłopotanie wynikające z zastałej sytuacji. Starajmy się wyznaczyć sposoby wyjścia z konfliktu. Określić cele jakie chcemy osiągnąć i wyznaczyć sposoby w jaki możemy do nich dojść. Na niektóre kwestie, z którymi się nie zgadzamy lepiej jest odpowiedzieć wymownym milczeniem niż prowadzić do przerzucania się oskarżeniami o ich przyczynach. Uważnie dobierajmy słowa. Unikajmy osądu, oceny, obwiniania innych. Pamiętajmy, że nasza rozmowa ma służyć zbliżeniu stron dyskusji do osiągnięcia porozumienia i wypracowania strategii postępowania służącego osiągnięciu założonych celów.
W przypadku negocjacji, sanujmy wszystkie strony biorące udziała w rozmowie z należytą im równorzędnością.


 

Zerwanie z mową nienawiści

Po śmierci Pana Prezydenta Pawła Adamowicza w całej Polsce zwrócono uwagę na powstrzymanie mowy nienawiści zwłaszcza wśród młodzieży szkolnej. Pod hasłem Tydzień Dobrego Słowa zorganizowano lekcje na terenie całego kraju służące zatrzymaniu internetowego hejtu i nienawiści. Przeciwko tej akcji ostro zaprotestowała małopolska pani kurator oświaty. Praktycznie wszystkie te inicjatywy wrzucono do jednego worka z deklaracją LGBT Plus, czyniąc z nich jak to powiedział arcybiskup "walkę o seksualność czterolatków".  
Wydaje się, że dla grupy, która obecnie rządzi Polską nadal bardzo groźne jest skończenie z nienawiścią i retoryką wojny domowej. 

#komunikacja konstruktywna #narcyzm #postawa narcystyczna #samolubstwo #samouwielbienie #egoizm #nienawiść #mowa nienawiści

Jeśli chcesz, zostaw po sobie ślad w komentarzu, będzie nam miło go przeczytać. Pamiętaj jednak , że w Internecie również obowiązują zasady savoir-vivre. Komentarze łamiące netetykietę (tj. wulgaryzmy, spamowanie, etc.) będą usuwane.

Subskrybuj posty | Subskrybuj komentarze

- Copyright © Inside Your Life | blog lifestylowy - Skyblue - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -