piątek, 1 lutego 2019


O instalacjach artystycznych mówimy zazwyczaj w kontekście rzeźby, obrazu, sztuki teatralnej czy filmu. W przypadku muzyki mówi się o muzycznej ilustracji tego co widzimy na płótnie, czy w filmie. Kompozytor dokonuje muzycznej interpretacji tego co zobaczył. Tak powstały "Obrazki z wystawy" Modesta Musorgskiego. Muzyka ilustrowała również różne emocje i wydarzenia. Aram Chaczaturian muzyką opisywał "Taniec z szablami", Antonio Vivaldi "Cztery pory roku", a Antonín Dvořák swoje wrażenia z podróży statkiem do Ameryki. Muzykę filmową świetnie ilustrował Jan A.P. Kaczmarek, Wojciech Kilar, zespół The Shadows czy Vangelis. 


Nieco inną formę przekazu przedstawia muzyka operowa i baletowa. Tu muzyka powstaje pod libretto, a czasem równolegle. Można to porównać z tm jak powstają piosenki. Tekst może wyprzedzać piosenkę, lub może być na odwrót. Wówczas słowa pisane są do pieśni.


Kiedy w świecie muzyki pojawili się Beatlesi muzyka rockowa zaistniała w wielu środowiskach jako coś czego nie da się dłużej bagatelizować. Muzyka przestałą być klubowym graniem do kotleta. Ich koncerty wypełniały stadiony, a miliony osób na całym świecie znały teksty ich piosenek na pamięć. Ich piosenka "All you need is love" stała się przesłaniem ogólnoświatowym, dającym sygnał do zakończenia wojny w Wietnamie. Jej wykonanie transmitowano na  żywo na falach radiowego eteru jednocześnie, na całym świecie. Był rok 1967. W studiu nagrań na Abbey Road Beatlesi kończyli nagrywać swoją jedną z najlepszych płyt "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band". Wśród piosenek znalazł się pierwszy w ich dyskografii awangardowym utwór "A Day In The Life" w którym wykorzystano orkiestrę i oryginalne instrumenty indyjskie. Smyczkowe glissando grane do dźwięku jednego akordu wystukiwanego na fortepianie było rewolucją muzyczną, w świecie rockowym. Dało to początek rockowi symfonicznemu, ocierało się o muzykę psychodeliczną.
W tym samym czasie, w tym samym budynku Pink Floyd nagrywał swój debiutancki album "Piper at the Gates of Dawn". 


Zespół stworzyło czterech studentów ogarniętych wizją tworzenia nowej muzyki. Syd Barrett wokal, gitara prowadząca, Nick Mason perkusja, Roger Waters bas, wokal i Richard Wright wokal, instrumenty klawiszowe. Trójka z nich studiowała Architekturę na Londyńskiej Politechnice. Tylko Syd studiował malarstwo w Camberwell Art School w Peckham. Syd znał się z Rogerem ze szkoły średniej w ich rodzinnym Cambridge więc zamieszkali razem w akademiku przy Regent Street. Z Nickiem i Richardem zapoznali się dzięki Rogerowi, który miał z nimi wspólne zajęcia na architekturze. W ten sposób powstał zespół Pink Floyd. Nazwę tworzyły imiona dwóch murzyńskich już nie żyjących bluesmanów. Pinka Andersona i Floyda Councila. Barret miał ich płyty w swojej kolekcji. Nie potrafił zrozumieć czemu o nich zapomniano. Chodziło im o zamanifestowanie dobrej znajomości bluesa.


Wszyscy mieli już za sobą granie w różnych kapelach w Londynie i Cambridge. Mieli inne spojrzenie na świat niż ścisłe umysły studentów politechniki. Studia trochę ich nudziły. Syd i Roger pisali wiersze, Barett komponował muzykę opartą głównie na bluesie. Wkrótce stworzyli kwartet, który powędrował w stronę muzyki psychodelicznej dobrze przyjmowanej u Londyńskiej widowni.


Pierwszy koncert pod nazwą Pink Floyd odbył się w 1965 roku w Countdown Club. Tak zaczęła się historia zespołu, który malował muzyką obrazy wymyślone przez Syda Barreta. Nie wiadomo dlaczego został nazwany najbardziej hippisowskim zespołem połowy lat sześćdziesiątych. Z pewnością był undergroundowy, najbardziej dziwny i najbardziej głośny.
Krytycy od razu przykleili im łatkę zespołu eksperymentalnego, który bez przygotowania wchodzi na scenę i improwizuje. Był tylko jeden problem. Od początku improwizowali z dość dużą powtarzalnością i profesjonalizmem.

1967 - The Piper At The Gates Of Dawn, Apples And Oranges, See Emily Play
1968 - Saucerful of Secrets, Point Me At The Sky 

Ich pierwsze, najczęściej grane utwory to "Astronomy Domine", "Flaming", Matilda Mother" "Stone Alone"....   Doszło do ciekawej sytuacji, gdy zespół grając w klubach zmieniał ich charakter. Przestawały być klubami tanecznymi, bluesowymi. Stawały się miejscem spotkań artystów i indywidualistów poszukujących nowych inspiracji. Pink Floyd dostarczał im psychodeliczne podróże w świecie obrazów Barreta. Obrazom towarzyszyły świetne teksty Watersa.


Muzyka Pink Floyd nie była muzyką prostą w odbiorze. Zanim przebiła się do słuchaczy trzeba było przygotować ich na jej przyjęcie. Dlatego od początku zespół oprócz muzyki oferował widzom spektakl. Nie było to trudne bo wokół zespołu od początku kręciło się wielu artystów, aktorów, filmowców. Nie stronili od happeningów. W 1966 roku podczas jednego z koncertów na scenie pojawił się znienawidzony dyktator Rodezji przypominający Hitlera. Występom zespołu towarzyszyły również wernisaże obrazów, a od 1967 roku pojawił się na scenie ekran, na którym podczas koncertów wyświetlane były slajdy. Wkrótce obok slajdów wyświetlano filmy ilustrujące muzykę.
W ten sposób połączono muzykę z jej ilustracją w formie przekazu medialnego.
Tak by się wzajemnie przenikały.  


Okres 1966-1973 był bardzo płodny w historii zespołu. W siedem lat nagrali 12 albumów w tym kilka podwójnych, kilkanaście singli, kilka filmów. Do tego ciągłe koncerty, które zaczęły przypominać spektakle teatralne. Niestety tego tempa zaczął nie wytrzymać Barret. On nadal chciał żyć swoim rytmem. Nie był w stanie udźwignąć roli członka zespołu, nie tylko na skutek zmęczenia ale i sukcesu jaki zaczęli odnosić. Coraz częściej podczas koncertów na żywo akustycy musieli wyłączać jego gitarę, bo Syd wymyślił sobie używanie jedynie jednego akordu. Zaczął zrywać koncerty. W styczniu 1968 roku Waters zaprosił do zespołu  Davida Gilmoura. Znali się jeszcze ze szkoły w Cembridge, gdzie Gilmour uczył ich gry na gitarze. Gilmour pokazywał im wiele technicznych sztuczek. Gdy Syd z Rogerem wyjechali do Londynu David wraz z rodzicami wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Potem wrócił do europy i założył zespół bluesowy we Francji. Chętnie przystał na zaproszenie Rogera. Jak wspomina Mason: "Syd stał się nieprzewidywalny. Zawsze był dziwną osobą z nutą szaleństwa. Jednak praca z nim stawała się mordęgą. Nie wiedzieliśmy co wymyśli na następnym koncercie. Natomiast David świetnie śpiewał i był wirtuozem gry na gitarze. Tego potrzebował zespół nie tylko by się rozwijać, ale przede wszystkim by po przetrwać".
Barret kontynuował solową karierę, ale dopiero po dwu letniej przewie. Początkowo krytycy atakowali Davida, że naśladuje styl gry Syda, a tak naprawdę było odwrotnie.


W muzyce Pink Floyd ciągle pojawiały się przeróżne obrazy. Od spodka tajemnic, po beznadziejną pracę Syzyfa, czy tragedię w Pompejach. Na scenie występowali ze śpiewającym psem, włączyli w swój utwór "Fearless" śpiewy kibiców FC Liverpoolu w pieśni "You'll Never Walk Alone". Przy utworze "Careful With That Axe Eugene" na scenę wbiegał wariat wymachujący siekierą. Tej inscenizacji towarzyszył przeraźliwy nieludzki krzyk. Podczas innych utworów z płyty Meddle na scenie wykonywali poranną toaletę, smażyli jajecznicę, czy zabijali gazetą muchę.
Oprócz psychodelicznej muzyki na płytach pojawiły się również lżejsze, liryczne ballady, świetnie nadające się na single. Tak było z balladą w stylu Simona i Garfunkela "Grantchester Meadows", w której dodatkowo słychać było słowiki i wspomnianą już muchę.  


Dwupłytowy album Ummagumma uznano za wydarzenie muzyczne roku. Przypomnijmy, że był to owocny rok. The Beatles nagrali "Abbey Road", a grający podobną muzykę King Crimson swoją najlepszą płytę "In the Court of the Crimson King". Ummagumma jest niczym symfonia składająca się z różnych surrealistycznych obrazów.  Powstała jako muzyka do filmu o hippisach lat 60-tych "Zabriskie Point" Michelangelo Antonioniego.


Podczas koncertu w Paryżu w 1970 roku w Theatre Comedie de Champs-Elysees zespół wykonał w towarzystwie chóru suitę "The Amazing Pudding" z płyty "Atom Heart Mother". Wszyscy byli zgodni. Wykonanie to powaliło publiczność i krytyków muzycznych. Autorzy filmu "Mechaniczna Pomarańcza" chcieli wykorzystać fragmenty płyty w ich filmie, ale zespół się nie zgodził.


1969 - Soundtrack From The Film More, Ummagumma, The Nile Song
1970 - Atom Heart Mother, Meddle, One Of These Days  Fearless


Z tego okresu najbardziej przypadł mi do gustu film z koncertu bez widowni, który odbył się w 1971 roku "Pink Floyd: Live at Pompeii". Muzyka w pełni oddaje ogrom tragedii jaka dokonała się przed wiekami u stóp Wezuwiusza, Utwór "Echa" świetnie ilustruje potężną moc wezbranego wulkanu, przerażenie ofiar, skutki erupcji. Oprócz artystycznych muzycznych obrazów możemy zauważyć świetną technikę Masona. Podczas gry na perkusji pęka mu pałeczka, a on przygotowany na to wyciąga bez trudu nową nie zmieniać rytmu grania.


 Rok 1971 jest przełomowym w historii zespołu w tematyce tekstów. Płyta "Meddle" nie jest kolejną płytą poruszającą tematy filozoficzne. Zespół zwraca się w stronę życia codziennego. Jego teksty stają się bliższe życiu codziennemu. Nieco inaczej wygląda to od strony muzycznej. Na płycie ukazują się dwie piosenki, które po prostu nie tworzą całości. Zupełnie inaczej wygląda płyta "Obscured By Clouds" Ukryty za chmurami. Na płycie wyróżnia się utwór "Childhood's End" Devida Gilmoura, z refleksją nad sensem życia. Utwór w swoim klimacie zapowiada linię melodyczną Time z "Dark Side of The Moon".  


Ten siedmioletni okres sprintu zamyka płyta "Dark Side of The Moon", która przez 14 lat nie schodziła z listy najlepszych płyt wszech czasów. Do dziś jest w czołówce najlepiej sprzedawanych płyt.
Utwór "Time" świetnie oddaje filozofię życia. Tykający zegar odmierza upływający czas. Zauważamy, że to rytmiczne bicie zegara jest niczym bicie naszego serca na wydruku EKG. Jest miarowe, głębokie, na okładce płyty widzimy, że jest to prawidłowy rytm zatokowy. Ale jak mówią słowa napisane i śpiewane przez Watersa:

....Tracisz czas bezmyślnie
kręcąc się po swoim mieście
Czekając na kogoś, kto wskaże Ci drogę
I nagle pewnego dnia spostrzegasz,
że minęło dziesięć lat i nikt ci nie powiedział
kiedy masz zacząć przed tym uciekać
Przegapiłeś moment startu....
...Słońce jest wciąż takie samo, ale ty się starzejesz
Masz coraz krótszy oddech i z każdym dniem zbliżasz się do śmierci
Każdy rok staje się krótszy
Jakoś nigdy nie masz czasu
Twoje plany, odchodzą w zapomnienie...


I tu pojawia się przejmująca wokaliza Clare Torry w utworze "The Great Gig In The Sky".
Na płycie są jeszcze przejmujące ballady "Breathe" i "Us And Them", które wkrótce stają się przebojami ambitnych prywatek.


 1971 - Relics, Echoes, One Of These Days
1972 - Obscured By Clouds
1973 - The Dark Side Of The Moon

W 1973 ukazuje się jeszcze składanka zespołu A Nice Pair i grupa postanawia odpocząć od siebie. Rozjeżdżają się na pierwszy dłuższy, ciężko zapracowany urlop. Przerywają go jedynie na kilka koncertów we Francji w połowie 1974 roku. Na koncercie pojawiają się nowe propozycje: "Shine on You Crazy Diamond" oraz dwa utwory wykorzystane później na płycie Animals. Od stycznia 1975 roku ruszyły prace nad płytą "Wish You Were Here". Najdłużej pracowano nad 20 minutowym "Shine on You Crazy Diamond". W aranżacji tego utworu uczestniczył cały zespół. Do wykonania partii na saksofonie zaproszono Dicka Parryego, któryw następnych latach towarzyszył zespołowi, między innymi na "The Division Bell" jak i w solowej karierze Gilmoura. "Shine on You Crazy Diamond" jest do dziś uważany jako najlepszy utwór w dorobku Pink Floyd. Waters napisał tekst do tego utworu myśląc cały czas o Sydzie. Stwierdził, że skłoniły go do tego riffy gitarowe Gilmoura. Gdy podczas jednej z sesji nagraniowej do studia przypadkowo zajrzał Barret zadecydowano, że poświęcą jemu również tytułową balladę płyty "Wish You Were Here".


"Więc myślisz, że potrafisz odróżniać niebo od piekła?
Przyjemność od bólu.? Zielone pola od zimnych stalowych szyn?
Uśmiech od welonu? Czy naprawdę myślisz, że potrafisz?
Czy zmusili cię, byś zamieniał swych bohaterów na duchy?
Gorący popiół na drzewa? Gorące powietrze na zimny wiatr?

Czy zamieniłeś marginalny udział w wojnie na główną rolę w zamkniętej klatce?
Tak bardzo chciałbym, abyś teraz tu był
Jesteśmy niczym dwie zagubione dusze pływające w jeziorze rok po roku
Ganiające po tym samym gruncie
I  cóż tu znaleźliśmy? Te same lęki
Szkoda, że ciebie tu nie ma"


Roger Waters w tym otworze ujawnia swój lęk, zagubienie i bezradność. Po kilku latach a im upust w "The Wall" i w filmie o tym samym tytule. Po tej płycie muzycy założyli własne studio nagraniowe, by mogli pracować w spokoju. Zespół doszedł do wniosku, że urlop dobrze im zrobił i postanowili następną płytę zagrać ponownie za dwa lata.


Kolejną płytą był eksperyment z wykorzystaniem możliwości syntezatora Mooga. Płyta - "Animals" zawierała muzykę z wykorzystaniem dźwięków naśladujących zwierzęta. To było kolejną rewolucją w świecie muzyki. Nie dość, że zabawili się w naśladowanie zwierząt, to jeszcze zrobili z tego cały album dość ciekawych obrazów. Odtąd na koncertach Pink Floyd pojawiała się duża, fruwająca, różowa świnia Algie. Przypominała ona balon zaporowy z czasów II Wojny Światowej. Na taką choreografię wpadł Waters, który w podświadomości ciągle żył wojną. Algie krążyła między czterema olbrzymimi kominami największej ceglanej budowli w Europie – elektrowni Battersea w Londynie. Co ciekawe od czasu do czasu Algie urywała się szybując po okolicy. Jako pomysł płyta Animals była ciekawa.

1973 - składanka - A Nice Pair
1975 - Wish You Were Here
1977 - Animals
1979 - The Wall
 1983 - The Final Cut

Tuż przed świętami w 1979 roku ukazała się w Polsce w radiowej Trójce utwory z płyty "The Wall". Wcześniej docierały do fanów pogłoski o złej atmosferze jaka panowała w zespole. Tym bardziej z radością powitaliśmy nową płytę. Dla wytrawnych miłośników muzyki Pink Floyd płyta zbyt łatwo wpadała w ucho. Bardziej pasowała do muzyki pop. Zespół stracił psychodeliczne brzmienie. Płyta wydawała się zbyt ugłaskana. Już po ukazaniu się Animals mówiło się o wyjałowieniu zespołu. Wskazywano, że z całej płyty tylko "Dogs" zasługiwał na kilkukrotne odsłuchanie. W przypadku "The Wall" pierwsze odczucia były podobne. Pink Floyd zaserwował nam płytę z działu disco.

Płyta w całości była pomysłem Watersa. W grudniu 1978 roku dał zespołowi propozycję dwu płyt. "The Wall" i "The Pros and Cons of Hitch Hiking" Jedna miała być płytą na pożegnanie z zespołem, druga miała być wykorzystana w jego solowej karierze. Zespół wybrał The Wall. Płyta dość szybko zaczęła bić rekordy popularności, stając się najlepiej sprzedającą się płytą 1980 roku.  Jednak prawdziwi fani zespołu trudno odnajdywali dawne klimaty w tym dwupłytowym albumie. Płytę nagrano we Francji zmiksowano w Nowym Jorku. Wszystko w pośpiechu z uwagi na to, że część materiału pojawiała się już wcześniej co wywoływało presję mediów. W ciągu pierwszych trzech lat sprzedano 12 mln albumu The Wall, w porównaniu The Dark Side Of The Moon sprzedano 15 mln płyt. Trudno więc mówić, że The Wall było porażką. Wraz z albumem pojawiły się ciekawe teledyski. Na koncertach na scenie stała postać znienawidzonego nauczyciela wymierzającego kary cielesne uczniom. W tle widać było maszerujące krokiem defiladowym młotki.

Coraz trudniejsze stawały się koncerty Pink Floyd, a niechęć między Watersem i Gilmourem narastała. Symboliczny mur zaczął odgradzać przede wszystkim tych liderów zespołu, co było coraz bardziej widoczne. W wywiadach Waters podkreślał, że "Pink Floyd to JA", że może dowolnie wymienić całą ekipę w całości, czy pojedynczo. Mimo to zespół nadal występował razem. Koncerty wyglądały jak spektakle muzyki i światła. Na scenach instalowano lasery. Stworzono specjalną konstrukcję z wizerunkiem muru zasłaniającego scenę. Przygotowano choreografię koncertów promujących The Wall. Rozbudowano i unowocześniono nagłośnienie sceny.

By jeszcze bardziej podkręcić atmosferę zespół ogłosił że będzie tylko kilka koncertów promujących płytę. W Los Angeles, Nowym Yorku i Londynie. "Jeżeli chcecie nas zobaczyć to musicie do nas przyjechać". To wywołało falę krytyki. To prawda, że występy Pink Floyd przestały być zwykłymi koncertami. To były spektakle dla setki tysięcy fanów. Największy spektakl trwał pięć dni w Sports Arena w Los Angeles, potem cztery dni w Nassau Coliseum w Nowym Yorku, gdzie jedynie nieliczni mogli zobaczyć Pink Floydów. W Europie jedyny koncert odbył się w Londynie. Setki tysięcy ludzi nie dostało się na koncerty promujące płytę The Wall.  Dodatkowo podczas koncertu członkowie zespołu byli wymieniani na dublerów.

Płyta The Wall miała też ukrytą wiadomość. Na drugiej stronie albumu tuż przed "Empty Spaces" można było odkryć i rozszyfrować odtwarzając od tyłu wmontowany tekst: "Gratulacje. Właśnie odkryłeś tajną wiadomość. Odpowiedź prześlij do Starego Pinka, Funny Farm, Chalfont". Była to kolejna aluzja do Syda Barreta.


Zespół zawsze starał się by konflikty w zespole nie wychodziły na jaw. Dopiero po latach dowiedzieliśmy się o konflikcie miedzy Watersem i Wrightem w latach sześćdziesiątych, kiedy to na jakiś czas usunięto Wrighta z zespołu. Teraz jednak każdy z jego członków miał uzasadnione ambicje, a zastępowanie go dublerem było nie do przyjęcia. Czując zagrożenie każdy poza Watersem usilnie próbowali nagrywać solowe płyty, nawet Mason.


W tym czasie Waters razem z reżyserem Alanem Parkerem przygotowywał film "The Wall" z Bobem Geldofem w roli głównej. Wspaniały piosenkarz okazał się wyśmienitym aktorem w roli Pinka. Premiera filmu The Wall odbyła się w lipcu 1982 roku. Z uwagi na dość trudną tematykę nie odniósł większego sukcesu. W filmie Roger Waters przeprowadza osobisty rachunek sumienia. Jego ojciec Eric Fletcher Waters zginął na wojnie w 1944 roku. Wtedy kiedy on się urodził. Nigdy nie znał ojca, bohatera wojennego. Ta trauma siedziała i narastała w nim od lat.
W tym czasie w Polsce mieliśmy stan wojenny i na prawdę byliśmy oddzieleni od świata ogarniającym nas murem. Relację z filmu The Wall przedstawił nam w audycji radiowej niezapomniany Piotr Kaczkowski. Szczególną uwagę zwrócił na utwór, którego nie było na płycie The Wall - "When The Tigers Broke Free" . Utworem tym Waters składa hołd swemu ojcu. W utworze "The Post War Dream" ujawniają się czarne wizje Watersa.
Dla mnie najciekawszym utworem w filmie był "The Gunner's Dream" Sen artylerzysty. W utworze tym jest opisana sytuacja beznadziejna w jakiej znalazł się lotnik brytyjski spadający na spadochronie po zestrzeleniu jego samolotu nad Berlinem. Niektórzy doszukują się nawiązania w tym utworze do dwu wydarzeń z tamtego okresu: zabójstwa Lennona, jak również zamachu IRA w 1982 roku w Hyde Park i Regent's Park. My niektóre strofy wiązaliśmy ze stanem wojennym.


"Frunąc w dół poprzez chmury wspomnienia wybiegają mi na spotkanie
Pomiędzy wrotami niebios, a zakątkiem obcego pola, w obcym kraju miałem sen
Żegnaj Max, Żegnaj mamo
Po nabożeństwie, gdy podchodzisz do samochodu, a srebro w jej włosach błyszczy w zimnym listopadowym powietrzu
Słyszysz bicie dzwonu i dotykasz żałobnej wstążki w klapie marynarki
A gdy łzy gromadzą się w oczach , aby spasać potem na twój wygodny kołnierz bierzesz je delikatną dłonią i śnisz
Masz gdzie mieszkać, masz co jeść
Tam, gdzie starzy bohaterowie bezpiecznie spacerują po ulicach
Gdzie możesz głośno mówić o swych wątpliwościach i obawach
A co najważniejsze - nikt nie znika, nigdy nie usłyszysz charakterystycznego walenia do drzwi  
Możesz się całkowicie uspokoić i odpocząć - tu maniacy nie strzelają do muzyków
Każdy jest równy wobec prawa i nikt nie zabija już dzieci
Noc w noc tułając się po moim mózgu jego sen doprowadza mnie do obłędu
W zakątku obcego pola w obcym kraju śpi artylerzysta
Co się stało już się nie odstanie, nie możemy wymazać tej ostatniej sceny
Szanuj jego sen 
 


1987 - Momentary Lapse Of Reason
1988 - Delicate Sound Of Thunder, Off The Record Specia
1994 - The Division Bell
 1995 - Goes On
 
Utwory, które znalazły się w filmie "The Wall" a których nie było na płycie The Wall ukazały się w albumie "The Final Cat". Płytę otwiera utwór "Southampton Dock". Jednak najbardziej przerażająca jest wizja wybuchu nuklearnego przedstawiona w utworze "Two Suns In The Sunset".
Płyta  "The Final Cat" była pierwszym i ostatnim albumem wykonanym w całości w studio. Nigdy wcześniej tych utworów nie wykonywano na żywo. Korzystał z nich jedynie Roger Waters w swoich solowych występach. Płyta solowa Watersa "The Pros and Cons of Hitch Hiking" z uwagi na powielanie linii melodycznej z dwu poprzednich płyt okazała się klapą. Podobnie było z jego solowymi koncertami Jego nazwisko nie było tak znane jak nazwa zespołu Pink Floyd. Nie przyciągało na koncerty widowni mimo doborowego towarzystwa innych znanych muzyków. Podobne kłopoty miał Wright i Mason. Jedynie Gilmour nadal występował z powodzeniem.


W 1987 roku ukazała się "Momentary Lapse Of Reason" pierwsza płyta pod szyldem Pink Floyd, bez Watersa, z gościnnie występującym Wrightem, który wkrótce na stałe powrócił do zespołu. Po 4 latach fani doczekali się płyty godnej wypracowanej przez lata marki. Płyta zaskakuje świetnymi solówkami gitarowymi Gilmoura. Teledyski nawiązują do dawnego malowania obrazów muzyką. Utwór "On The Turning Away" przywołuje dawne motylki w odczuciach fanów.  "Learning To Fly" potwierdza, że Pink Floyd na odejściu Watersa nic nie stracił. Praktycznie obok płyty z powodzeniem sprzedawane są single z utworami z płyty.
Świetna aranżacja była bez zastrzeżeń. Brak Watersa uruchomił w Gilmourze nowe pokłady wirtuozerii. Jedynym wyzwaniem stały się teksty piosenek. David starał się temu sprostać, ale na The Division Bell zastąpiła go w tym jego żona Polly Samson, dziennikarka i pisarka. 


W między czasie trwają dalsze problemy rozwodowe zespołu. Jedni chcą by się nadal połączyli, inni podpuszczają Watersa do odebrania zespołowi nazwy. Trwają kłótnie o wykorzystywanie podczas koncertów różnych gadżetów. Jednym z nich jest świnka Algie, którą w końcu w 2015 roku Waters wystawił na sprzedaż.
W 1988 roku w sklepach pojawia się dwupłytowy album "Delicate Sound of Thunder" złożony z materiału zarejestrowanego na koncercie w Nowym Yorku. 


1990 rok to sukces Watersa. Już w 1989 roku poproszono go o organizację koncertu z upadku muru w Berlinie. Upadek muru Berlińskiego jest na  świecie symbolem upadku komunizmu. Polacy zbyt się kłócą między sobą by obronić fakt, że wszystko rozpoczęło się w Polsce, że do upadku komunizmu doprowadził Wałęsa i solidarność w 1989 roku.


Skoro upadek muru to idealnie do tego pasuje inscenizacja z "The Wall", a taki koncert mógł zorganizować jedynie Waters. Koncert zorganizowano na Potsdamer Platz. Przygotowano postać nauczyciela z 14-metrową głową, przerażającą 16-metrową świnię i instalację złożoną ponad stu ton dekoracji. Na koncert zaproszono również żołnierzy armii czerwonej. Koncert odbył się 21 lipca 1990 roku i zgromadził 300 tyś widzów. Scenę ustawiono dokładnie na niczyjej ziemi między Belinem Wschodnim, a Zachodnim. Do spektaklu Waters zaprosił między innymi: Scorpions, Sinead O'Connor, Joni Mitchell, Bryana Adamsa, Snowy White,Vana Morrisona, Ricka DiFonzo, aktora Timy Carry'iego i innych. Wprawdzie koncert był dość chaotyczny i mało zrozumiały w swoim przekazie, ale imponował rozmachem.Ogólne publiczność była zawiedziona. Z wielu instalacji trzeba było zrezygnować. Natomiast z koncertu zmiksowano całkiem zgrabny materiał "The Wall Live In Berlin".  


Gilmour zagadnięty przez dziennikarzy czy był w Berlinie podsumował, że nie, a z Watersem woli się spotykać jedynie za pośrednictwem prawników.

1995 - P•U•L•S•E
 1996 - Interview Picture Disc And Fully Illustrated
2000 - Is There Anybody Out There (The Wall Live 1980-81) 
2014 - The Endless River
2016 - Creation The Early Years One Hour Radio Special

W 1994 roku ukazuje się płyta Pink Floyd "The Division Bell". Oficjalnie jest to drugi album nagrany bez Watersa. Tematem płyty jest filozoficzne podejście do kontaktów między ludźmi. Tym razem płyta jest pracą zbiorową całego zespołu. W nagraniach bierze udział dobrze nam znany z wcześniejszych występów w zespole saksofonista Dick Parry. Division Bell to dzwon wzywający do głosowania w Izbie Gmin. Jest symbolem zbliżającej się dorosłości. Z płyty powstało kilka singli i teledysków, między innymi z utworem "High Hopes". Jak zwykle na potrzeby inscenizacji  podczas koncertów przygotowano makietę dwu kilkumetrowych twarzy, przedstawionych na okładce płyty. 

Po nagraniu "The Division Bell" Pink Floyd udało się w trasę promującą płytę. Dzięki niej powstał materiał na dwupłytowy album P•U•L•S•E, zawierający materiał z koncertów.
"The Division Bell" jest ostatnią płytą Pink Floyd z nowym materiałem jaką wydał Pink Floyd.

Syd Barret zmarł w 2006 roku.
Richard Right zmarł w 2008 roku.
Nick Mason i David Gilmour mimo wieku (74 i 73 l.) nadal występują pod szyldem Pink Floyd.
Ich ostatnie ciekawsze koncerty to powtórka koncertu w Pompejach w 2016 roku.
W 2016 roku Pink Floyd wystąpili również z koncertem we Wrocławiu.


Roger Waters kontynuuje solową karierę. 5 sierpnia 2018 roku wystąpił w Gdańsku. Podczas koncertu na scenie wyświetlał się duży napis "uwolnić media", "uwolnić sądy" i "Konstytucja".

Zdjęcia okładek płyt ze strony www.discogs.com
Zdjęcie główne fot: Materiały promocyjne ze strony www.polskieradio.pl


#Pink Floyd #Roger Waters #Nick Mason #Richard Wright #Devid Gilmour #Syd Barret #rock psychodeliczny #The Wall #Saucerful of Secrets #The Piper At The Gates Of Dawn #Ummagumma #Atom Heart Mother #Meddle #Echoes #Obscured By Clouds #The Dark Side Of The Moon #Wish You Were Here #The Final Cut #Momentary Lapse Of Reason #The Division Bell #Shine on You Crazy Diamond


Jeśli chcesz, zostaw po sobie ślad w komentarzu, będzie nam miło go przeczytać. Pamiętaj jednak , że w Internecie również obowiązują zasady savoir-vivre. Komentarze łamiące netetykietę (tj. wulgaryzmy, spamowanie, etc.) będą usuwane.

Subskrybuj posty | Subskrybuj komentarze

- Copyright © Inside Your Life | blog lifestylowy - Skyblue - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -