wtorek, 4 września 2018


Na pogrzebie senatora McCaina nie było Trumpa. Podobnie, jak nie było nikogo z polskich władz na pogrzebie bohatera Powstania Warszawskiego, gen. Ścibora-Rylskiego. Łatwiej jest wysłać ogolonego na łyso, niedouczonego idiotę, z symbolem Polski Walczącej na tęczowe parasolki na szczecińskiej starówce. Dzięki temu swój elektorat karmi się pseudo patriotyzmem. Najlepiej w kościołach za odpowiednią opłatą, bo w szkołach średnich już się nie da. Za wysoki iloraz inteligencji odbiorców kłamstw. Tam nie ma ciemnego ludu który to kupi, jak to mówi prezes abonamentowej telewizji publicznej.


Łatwiej jest niszczyć niż budować

Pogrzeb senatora McCaina stał się symbolem odejścia człowieka, dla którego ważniejsze od populizmu były wartości: patriotyzm i demokracja, chronione przez konstytucję. Tak jak dla generała Ścibora-Rylskiego, czy profesora Władysława Bartoszewskiego. McCain zajmując się polityką wyróżniał się niezwykłą kulturą. Jego sztab wyborczy nie zajmował się brudnym PR-em, zbieraniem haków na oponentów, posłuchami, szantażem elektoratu, czy przekupstwem politycznym. Nie dzielił społeczeństwa na tych dobrych, tych co na niego głosują i tych złych co nie są przez to patriotami. Po przegranej w 2008 roku z Obamą po prostu mu pogratulował.

Taka postawa polityka i człowieka zgromadziła na jego pogrzebie większość byłych prezydentów USA. Polityków zarówno partii republikańskiej, jak i demokratycznej. Symbolem pojednania podczas pogrzebu McCaina stała się symboliczna miętówka jaką George W. Bush przekazał ukradkiem Michelle Obamie. Potem wyjaśniło się że było to lekarstwo na kaszel. Szkoda, że nie lekarstwo na dzisiejsze zdziczenie obyczajów u polityków osiągających sukcesy.

Divide et impera

Trudno nie zauważyć, że światem rządzą dziś populiści, którzy coraz śmielej wykorzystujący hasła narodowego socjalizmu, czy wręcz nazizmu. Dziel i rządź (łac. divide et impera) to stara metoda zdobycia i sprawowania władzy. Powszechnie stosowali je starożytni Rzymianie zarówno przy podboju kolejnych prowincji jak i sprawowania władzy przez cesarzy. Najbardziej znanym populistą XX wieku był z pewnością Adolf Hitler. Jego Main Kampf dla wielu PR-owców jest wręcz podręcznikiem na udaną kampanię wyborczą. Współczesny Adolf Hitler ma odpowiednie narzędzia do badania opinii publicznej. Dysponuje bazą prawników do zastraszania oponentów. Ma agentów do instalowania podsłuchów. Często też korzysta z pomocy agencji wywiadowczych innych państw, czy informacji pozyskanych z internetowych portali społecznościowych.

Co ciekawe, ujawnienie tego faktu nie jest żadnym powodem do ustąpienia z zajmowanego stanowiska, podobnie jak łamanie prawa. Manipuluje się zasadami przeprowadzania wyborów. Wyznaczania okręgów wyborczych. Czasem nie wystarczy wygrać wyborów wśród wyborców, bo liczba głosów elektorskich może być mniejsza. Tak było przecież podczas wyborów Trumpa.

Popularny stał się też szantaż wyborczy, zwłaszcza w wyborach samorządowych. Podobnie wygląda też handel złudzeniami. "Damy Wam 300 zł, 500 zł, 3 miliony mieszkań, oddłużymy kredyty we frankach, obniżymy wiek emerytalny, damy darmowe leki, podwyżki dla wszystkich". Nie stronią od tego politycy z różnych ugrupowań. Przykładem może być powszechny dostęp do darmowej służby zdrowia wprowadzony przez Obamę.




Dzisiejszy polityk zaczyna dzień od lektury sondaży i badań opinii elektoratu dotyczących aktualnych spraw. W łatwy sposób kreuje je przy pomocy odpowiednich instrumentów socjotechniki, czy demonstracji, czy kontrdemonstracji.


Populiści


Dlatego rządy populistyczne łatwo dochodzą do władzy. Teoretycznie chcą reformować państwo, czy gospodarkę, ale tylko w zakresie zapewniającym im sprawowanie nieograniczonej władzy. Najbardziej przerażające jest odcinanie się od ciągłości państwa. I RP, II RP, III RP, IV RP. Zmiana władzy jest interpretowana jako nowy byt państwowy. Grecja nie chce spłacać długów zaciąganych przez poprzednie rządy. Polska respektować konstytucję i zasady stowarzyszenia z Unią Europejską, Węgrzy zamykają się przed Europą i chcą rozpocząć preferencyjną współpracę handlową z Rosją, Chinami i krajami byłego ZSRR. Mimo Europejskich sankcji wobec Rosji za aneksją Krymu nie obowiązuje już zakaz handlu z Republiką Doniecką, czym kraje te uzbrajają tę samozwańczą republikę. Turcja otwiera cieśniny przez donbaskim zborzem płynącym do Syrii, poza tym zmienia sojusze wojskowe. Włochy chcą wystąpić z Schengen jeżeli nie będzie dyslokacji uchodźców przypływających do ich wysp.

Oczywiście ryba psuje się od głowy i wszystkie oczy skierowane są na "politykę ad hoc" prowadzoną przez Trumpa. Nie wygląda to optymistycznie. Wojna celna z całym światem. Przyjaźń z Rosją, a bojkot sojuszu z Unią Europejską. Od strony militarnej niezrozumiałe porzucenie wsparcia USA dla rebeliantów w Syrii, oraz dziwna wypowiedź dotycząca Bałkanów. Mówienie o członku NATO - Czarnogórze, że mają "bardzo agresywnych ludzi". Przypomina to wypowiedzi o Polsce przed II Wojną Światową i braku zgody na budowę korytarza przez jej tereny. Tym razem powodem było wydalenie agentów rosyjskich, którzy chcieli wprowadzić własnych przedstawicieli do rządu w Podgoricy. W ten sposób Trump obronę suwerenności państwowej sojusznika z NATO nazwał postawą "agresywnych ludzi". Wypowiedź ta będzie mieć duże konsekwencje w przyszłości dla Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry, Serbii, Macedonii i Albani. Kraje te ciągle są między młotem, a kowadłem. Sojusznik, który porzuca w potrzebie jest niewiarygodny. W Państwach tych trwa silna walka o wpływy Rosyjskie i Tureckie, a Trump zdaje się dał tym państwom wolną rękę do penetracji gospodarczej i politycznej, tak jak to już dzieje się w Syrii.

Liczenie na to, że Polska jest ważniejsza dla USA niż Bałkany, czy Syria jest błędem. Brak przestrzegania praworządności w Polsce, odrzucenie demokracji, czy ukryta polityka Polexitu, bardzo szybko może zmienić podejście USA do naszego kraju.



Polska, ze swoją polityką idealnie wpisuje się w niektóre nurty światowej polityki, czy europejskiej. Jednak musimy pamiętać, że tak jak nieodpowiedzialna polityka Trumpa, dotycząca chociażby wojny celnej, wywołuje kontrreakcję, tak i polityka narodowego socjalizmu i rewizjonizmu z jaką mamy do czynienia u nas wpływa na zachowanie naszych sąsiadów. Niestety historia w naszym rejonie nie jest prosta i "racje historyczne" Polski nie są w tym zakresie jedyne.

Prowadzona przez władze polityka skłócenia Polaków i skłócenia Polski z sąsiadami żywo przypomina politykę jaką prowadziły Rosja, Niemcy i Austro-Węgry przed rozbiorami, jak i politykę Hitlera względem Polski przed II Wojną Światową. Komu ona służy? Czy tak bardzo ważne jest jeszcze kilka posad dla swoich? Co będzie dalej?

W tym kontekście nie dziwi ciągłe szukanie wrogów narodu. Na wiosnę mieliśmy kampanię anty Żydowską. Dzięki interwencji USA skutecznie została zażegnana przez zmiany w ustawach wyznaczone przez Mosad i władze Izraela. Ot taka polityka nie na kolanach. Nie rozwiązaliśmy za to spraw spornych z Ukrainą. Jednocześnie kupujemy antracyt od samozwańczej Ludowej Republiki Donbasu. W ten sposób poniekąd zbroimy ich.

Co jakiś czas pojawiają się ataki w Polsce na innowierców, czy osoby deklarujące inne wartości od uznanych za właściwe. Kłamstwo polityczne, do celów wyborczych pojawia się w kościołach, czy w szkołach. Zmieniana jest historia z Morawieckim, który osobiście wprowadził nas do Unii Europejskim i Braćmi którzy jako jedyni walczyli z PRL-em. Co gorsze elektoratowi nie przeszkadza, że twarzą dobrej zmiany jest Jasiński, Kryże, czy Piotrowicz.


To Ci nie przeszkadza?

Gdy w 1980 roku pytałem Czecha dlaczego na ulicach jego państwa wiszą czerwone flagi z sierpem i młotem odpowiedział "to mě netrápí". Cóż sami w 1968 roku "przetrąciliśmy im" kręgosłupy. Teraz mamy społeczeństwo podzielone. Łatwo władza robi to co chce. Część społeczeństwa ma pretensje za wszystko, do wszystkich. Część stanowi już klasę średnią i szkoda im czasu na politykę. Jednym wystarczy muzyka disco polo, inni krzyczą alleluja i do przodu. Jeszcze inni są zastraszeni ogolonymi głowami zaglądającymi do ich sklepów, atakującymi ich na ulicach, gdy tylko upomną się o przestrzeganie prawa, czy konstytucji.  Tym bardziej że wspiera to policja i prokuratura, a sądów już nie ma.


Symbolika

Osoba trzymająca białą różę jest wrogiem publicznym ściganym z całą mocą prawa, a ONR-owiec z bejsbolem wrzeszczący na Powązkach na Powstańców Warszawy przykładowym patriotą wspieranym przez władze. Zamawianie piwa jest zwykłym pozdrowieniem. Swastyka, dawnym symbolem religijnym, a marsze z pochodniami imprezami religijnymi. Tylko jaka to religia?


#polityka #narodowi socjaliści #naziści #Trump #Obama #podziały #społeczeństwo 

Jeśli chcesz, zostaw po sobie ślad w komentarzu, będzie nam miło go przeczytać. Pamiętaj jednak , że w Internecie również obowiązują zasady savoir-vivre. Komentarze łamiące netetykietę (tj. wulgaryzmy, spamowanie, etc.) będą usuwane.

Subskrybuj posty | Subskrybuj komentarze

- Copyright © Inside Your Life | blog lifestylowy - Skyblue - Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -